Data dodania: 26.07.2017

Ruszyła X. edycja Marcin Gortat Camp

Fundacja Marcina Gortata MG13 kolejny raz organizuje obozy treningowe koszykówki na wózkach, adresowane głównie dla dzieci z niepełnosprawnością ruchową. Tegoroczne wydarzenie ma charakter wyjątkowy, bowiem obchodzona jest X., jubileuszowa edycja Marcin Gortat Camp, która będzie poniekąd podsumowaniem 10 lat działalności.

Ich organizatorzy przeszli długą drogę od roku 2008, kiedy to odbył się pierwszy, jednodniowy, camp w Łodzi, a nagrodami dla uczestników były... banany. Od tego czasu Marcin Gortat, jego goście z NBA, reprezentanci Polski koszykówce na wózkach i cały sztab organizacyjny odwiedzili dziesiątki miast w Polsce, trenowało na campach tysiące dzieci, a nagrodami były: tablety, konsole, wyjazdy finalistów campów na mecze NBA. Zorganizowano również pięć edycji super meczu „Gortat Team vs Wojsko Polskie", w którym występowały największe gwiazdy sportu, muzyki, kina i dziennikarstwa!

Obozy odwiedzali koledzy Marcina Gortata z NBA: Ryan Anderson, Jared Dudley, Chris Singleton, Otto Porter, Garrett Temple. Dzięki rozwijającej się współpracy z Ambasadą Amerykańską w Warszawie, była okazja trenować z takimi gwiazdami jak Bo Outlaw oraz Nicole Powell!

Tegoroczna, X. edycja Marcin Gortat Camp przyniosła sporo niespodzianek. Zgrupowania są imprezami dwudniowymi, składającymi się z części dla dzieci z niepełnosprawnością ruchową (dzień pierwszy) oraz standardowego Marcin Gortat Camp i JR NBA Clinic (dzień drugi).
Odwiedziła je rekordowa liczba zawodników z NBA. Do Gortat Teamu dołączyło trzech aktywnych zawodników: Bo Outlaw, Otto Porter, Daniel Ochefu oraz wybitny trener Neal Meyer. Przedstawiając gości z USA M. Gortat powiedział: - To są ludzie, którzy są na co dzień ze mną w NBA, którzy mieli ogromny wpływ na moją karierę, na kształtowanie mojego charakteru.

Tegoroczna edycja Gortat Camp jest wyjątkowa również z tego względu, że składa się aż z trzech spotkań w różnych częściach Polski: Rumia – północ, Dąbrowa Górnicza – południe i Łódź – centrum. Mieliśmy możność uczestniczyć w drugim z nich, w Dąbrowie Górniczej, który odbył się 25 lipca.
Obecny na otwarciu prezydent tego miasta Zbigniew Podraza powiedział: - Bardzo się cieszę Marcinie, że postawiłeś tę wielką stopę na dąbrowskiej hali, to jest dla nas zaszczyt, że taka wspaniała ekipa do nas zawitała. Ale też koszykówka w Dąbrowie cieszy się dużą popularnością.
- Jednym z zespołów koszykarskich, który kilka miesięcy temu przyjechał na organizowane przez nas szkolenie w USA, była Dąbrowa Górnicza, tam poznaliśmy ludzi odpowiedzialnych za prowadzenie tego zespołu – wyjaśniał Marcin Gortat. – Tymczasem w kraju zdarzyła się taka sytuacja, że jedno z miast wycofało się z campów, natomiast Dąbrowa Górnicza chętnie nas przyjęła. Na przyszły rok mamy już zakontraktowany przyjazd tutaj na campy.

Fundacja Marcina Gortata po raz kolejny zaprosiła reprezentantów Polski w koszykówce na wózkach do prowadzenia treningów, jako najbardziej doświadczonych w wózkowej szkole jazdy. Kadrowicze przygotowali specjalny zestaw ćwiczeń, który wprowadził młodych adeptów koszykówki do tej dyscypliny i pozwolił na doskonalenie umiejętności, także po zakończeniu campu.

Marcin Gortat przywitał uczestników, wygłosił krótką mowę motywacyjną, zachęcając do aktywnego spędzania czasu i zaprosił wszystkie dzieciaki do wspólnego, dwugodzinnego treningu. Składał się on ze wspólnej rozgrzewki, w postaci gier i zabaw oraz części głównej, w której Marcin podzielił uczestników na grupy i dał sygnał do rozpoczęcia ćwiczeń. Trenerzy uczyli dzieciaki kozłowania piłką, podań, zbierania piłki po kole wózka, poprawnego rzutu oraz wjazdu pod kosz. Wszyscy z wielkim zaangażowaniem wykonywali poszczególne zadania koszykarskie i cierpliwie słuchali wskazówek swoich idoli.

Nad prawidłowo wykonywanymi ćwiczeniami czuwali goście z NBA, rodem ze stolicy USA. Koszykarskie sztuczki w przerwach między ćwiczeniami prezentował Kacper Lachowicz.

Na koniec zmagań reprezentanci Polski pokazali elementy profesjonalnego treningu koszykarskiego oraz zagrali mecz koszykówki na wózkach. Przy głośnym dopingu z trybun drużyna Marcina Gortata przyjęła wyzwanie do konkursu rzutowego z wózka. W nim lepsi okazali się goście z NBA, ale szacunek do grania na wózku pozostanie na długo w ich pamięci.

W trakcie przygotowań do kolejnej fazy treningu Marcin Gortat odpowiadał na pytania dziennikarzy, a na zakończenie na pytania dzieci.
- Ten dziesiąty rok organizacji campów jest wyjątkowy? Jest inny niż poprzednie edycje?
- Jest inny pod tym względem, że mamy więcej zawodników NBA, mamy trzy campy dla dzieci niepełnosprawnych, mamy coraz więcej nagród, będziemy mieć mecz finałowy rozgrywany w tym roku w Łodzi. W jego przerwie – tak trochę w stylu amerykańskim, jak na rozgrywkach Super Bawl – będzie miał miejsce 30-minutowy koncert.
- Dziś camp dla dzieci niepełnosprawnych. Czy zabawa jest równie dobra jak na innych?
- Tak, zabawa jest zawsze równie dobra. Czasami te ćwiczenia mogą wydawać się nudne, ale na nich możemy zobaczyć, które dziecko ma potencjał. Większość tych dzieci jest zablokowana w pewnych możliwościach. Dla nich samo przyjście na camp i spotkanie się z zawodnikami to jest duże doświadczenie. My chcemy dzieci wyciągnąć z przed komputerów, telewizorów.
- Gortat Camp to promocja koszykówki?
- Nieskromnie powiem, że mamy dużo sukcesów. Dużo dzieci przewinęło się przez nasze zgromadzenia treningowe. Mamy zawodników wyjeżdżających do USA, nad którymi również trzymamy pieczę. My nie tylko pracujemy z dziećmi, ale także z rodzicami. Campy nie są tylko promocją koszykówki, ale w życiu są rzeczy ważniejsze niż koszykówka: pewne nawyki, dyscyplina, poziom zaangażowania w pracy, pasja. Staramy się pouczyć rodziców żeby pracowali ze swoimi dziećmi.
- Prócz campów Fundacja MG13 prowadzi także szkoły sportowe. Czy w takim kierunku powinna iść polska koszykówka?
- Teraz mamy cztery szkoły w Polsce: w Łodzi, Krakowie, Poznaniu i Gdańsku. Staramy się aby był w nich bardzo dobry poziom. Staramy się dać dzieciom jak najlepsze możliwości treningu, rozwoju. Dzieci nie są związane żadnym kontraktem, żadnymi umowami. Jak odniosą sukces to będziemy szczęśliwi, że przeszło przez nasza szkołę.
- W jakim wieku zaczął pan trenować koszykówkę?
- Zacząłem bardzo późno, w wieku 18 lat, przez prawie osiem lat byłem piłkarzem, bramkarzem w Łódzkim Klubie Sportowym. W koszykówkę rozpocząłem grę w Polsce, potem poszedłem na cztery lata do ligi niemieckiej, by wreszcie trafić do NBA gdzie gram 10 lat.
Ja zacząłem bardzo późno, każde dziecko które zaczęło trenować w wieku 10 lat ma już przewagę nad takimi zawodnikami jak ja, bo ma 8 dodatkowych lat treningu. Niestety jest też tak, że po 8-10 latach treningu następuje zmęczenie koszykówką. Często jest tak, że nie od razu odniesie się sukces, bywa, że trzeba na to czekać wiele lat. Czasami trzeba mieć cierpliwość, czekać na swój czas. Ja do NBA dostałem się w wieku 23 lat. Cierpliwość jest bardzo ważna w sporcie –zakńczył Marcin Gortat.

Wspólnymi siłami organizatorom wydarzenia - Fundacji MG13 oraz reprezentacji Polski udało się sprawić wielką radość dzieciakom oraz ich rodzicom i opiekunom. To wyjątkowe spotkanie niewątpliwie motywowało do uprawiania sportu, a w szczególności koszykówki na wózkach.

30 lipca w łódzkiej Atlas Arenie odbędzie się finał jubileuszowej X edycji Gortat Camp. Reprezentacja Polski w koszykówce na wózkach rozegra pokazowy mecz przed głównym wydarzeniem: batalią Gortat Team vs Wojsko Polskie. Po raz pierwszy odbędzie się w rodzinnym mieście Marcina Gortata – w Łodzi. Jest to dla Marcina wyjątkowa okazja, by pokazać się przed rodziną i znajomymi. Organizatorzy zapraszają!

Zobacz galerię...

Ryszard Rzebko, fot. Wojciech Figurski / 058sport.pl, autor

Data publikacji: 26.07.2017 r.


Budowa portalu i digitalizacja wydań archiwalnych
zostały dofinansowane ze środków PFRON