Data dodania: 07.10.2017

Amazonki podsumowują 20-lecie spotkań w Częstochowie

Coroczne spotkania to nasza manifestacja radości: działają, jak najlepsza pigułka – mówiły 6 października Amazonki świętujące w Częstochowie 20-lecie tamtejszych spotkań swego środowiska. Nie ma nic lepszego, jak mocna psychika - akcentowały.

Amazonki z całego kraju przyciągnął do Częstochowy jubileusz 20-lecia tamtejszego stowarzyszenia Amazonek, ale też m.in. podsumowanie ogólnopolskiej kampanii „Jest jak jest. Sprawna ja!" Poznańskiego Stowarzyszenia Amazonki – mającej pomagać w przywracaniu i utrzymaniu sprawności fizycznej Amazonek.

- Te coroczne spotkania to nasza manifestacja radości, pokazywania że nasza wspólnota daje nam wsparcie nie tylko sobie nawzajem, ale też daje świadectwo na zewnątrz, że można chorobę leczyć - mówiła przed wieczornym spotkaniem w Filharmonii Częstochowskiej prezes Federacji Stowarzyszeń Amazonek Krystyna Wechmann.
- Te spotkania to ogromne wsparcie, bo jeśli widzimy się po roku zdrowe, znowu uśmiechnięte, znowu z rokiem za sobą, to niesamowita radość – to jak najlepsza pigułka. Bo nie ma nic lepszego, jak mocna psychika - podkreśliła.

Zaznaczyła, że idąc 7 pażdziernika przez Częstochowę w marszu nordic walking rzesza Amazonek z kijkami da świadectwo, że z rakiem można wygrywać, że choroba to nie jest koniec świata. Modląc się wcześniej na Jasnej Górze, Amazonki - prócz próśb we własnych intencjach - będą chciały dziękować za kolejny rok działania i kolejne spotkanie.
- Te 20 lat spotkań pokazuje nam, że powinnyśmy się cieszyć i cieszymy się z każdego dnia, dziękujemy, że jesteśmy. Na Jasnej Górze jest chyba jedyne takie miejsce, gdzie możemy się spotkać – i odliczyć, bo trzeba pamiętać, że my się odliczamy - wskazała prezes stowarzyszenia Częstochowskie Amazonki Elżbieta Markowska.

Szefowa konfederacji stowarzyszeń Amazonek zaznaczyła przy tym, że Amazonki nie są tylko organizacją samopomocową. - Bo w samopomocowych chodzi o to, by być zdrową, a tu się spotykamy i są nas tysiące. Gdy patrzę z jasnogórskiego szczytu na całą rzeszę Amazonek, to mi tak serce rośnie, że nadal chce się wymyślać, co można robić dla siebie i dla innych - podkreśliła.
Wskazała przy tym na ważną rolę biorącej w udział w uroczystościach pierwszej damy Agaty Kornhauser-Dudy, która jest ambasadorką walki z rakiem piersi. - Udało się panią prezydentową przekonać; dała nam deklarację wspierania nas w każdym momencie. To nam otwiera drzwi do decydentów, do lepszego zaopiekowania się w tych sekcjach systemowych, gdzie jeszcze są braki - uznała Wechmann.

Podsumowując kampanię „Sprawna ja" zaznaczyła, że chodziło o pokazanie w środowisku i na zewnątrz, że z zaawansowanym raku piersi można pracować, być leczoną i być w tym procesie partnerką lekarza. - To pokazywanie społeczności zmiany postaw wobec niepełnosprawnych, bo nasza niepełnosprawność nie jest widoczna - przypomniała.

Zdaniem Markowskiej profilaktyka raka piersi jest w Polsce rozwinięta, a Amazonki pełnią w niej ważną rolę. - Jesteśmy takimi ambasadorkami; pokazujemy, że kobiety powinny walczyć, powinny dbać o siebie – i to robimy, bo pamiętajmy, że zdrowa kobieta, zdrowa matka – to i zdrowa rodzina - zaznaczyła.
- Organizujemy więc przede wszystkim akcje profilaktyczne, namawiając kobiety, aby dbały o siebie. Bo to tylko od nas zależy, od nikogo innego. Jeżeli nie będziemy świadome, to z tego nie skorzystamy" - przypomniała Wechmann. - Moim marzeniem jest, aby zdecydowanie zwiększyła się liczba kobiet zgłaszających się na badania przesiewowe, a młode dziewczyny z troską patrzyły na swoje piersi - podkreśliła.

- I warto apelować, aby badać także kobiety młode – bo rośnie zachorowalność także w młodym wieku – żeby zostały skierowane badania USG piersi także do kobiet od 20. czy 25. do 49. roku życia" - dodała Markowska.(PAP)

Mateusz Babak, fot. Grzegorz Jakubowski / KPRP
Data publikacji: 07.10.2017 r.


Budowa portalu i digitalizacja wydań archiwalnych
zostały dofinansowane ze środków PFRON