Data dodania: 09.10.2017

Lewandowski ma nadzieję, że spełnił marzenie Franka

Poruszający się na wózku inwalidzkim kilkuletni Franek towarzyszył w niedzielę, 8 października Robertowi Lewandowskiemu podczas wyjścia i prezentacji przed meczem eliminacji mistrzostw świata z Czarnogórą (4:2). - Mam nadzieję, że spełniłem jego marzenie - powiedział piłkarz.

Biało-czerwoni wywalczyli awans na mundial, ale nawet zagraniczne media zauważyły gest Lewandowskiego oraz historię kilkuletniego Franka z podkaliskich Sulisławic. To właśnie bowiem z inicjatywy kapitana reprezentacji chory chłopiec mógł znaleźć się na PGE Narodowym oraz wyjechać na wózku razem ze swoim idolem na murawę.

- Franek to jest mój kolega. To była moja inicjatywa. Jego wielkim marzeniem było to, by wyjść ze mną na boisko. Pierwszy raz spotkaliśmy się w hotelu. Później wpadłem na pomysł, żeby przyjechał na sobotni trening i spróbował, czy da radę wyjechać i żeby ewentualnie mu pomóc. To był stres też dla mnie, żeby wszystko poszło dobrze. Franek był jednak zrelaksowany i dał radę. Mam nadzieję, że jego marzenie się spełniło - powiedział piłkarz po meczu na antenie Polsatu Sport.
Kilkuletni chłopczyk cierpi od urodzenia na rzadką i nieuleczalną chorobę genetyczną, która powoduje zanik mięśni. Porusza się na wózku inwalidzkim i nie jest w stanie sam oddychać.

Gest Lewandowskiego zauważyły liczne zagraniczne media.

"Mały Franek napisał list do Lewandowskiego kilka miesięcy temu, a dobre serce piłkarza i działania polskiego związku pozwoliły spełnić marzenie chłopca. W sobotę na treningu poznał swojego idola, a w niedzielę dumnie wyjechał na wózku na plac gry obok rosłego napastnika. To był dla niego niezapomniany weekend - napisał portal hiszpańskiej gazety "Marca".

O bezprecedensowym wydarzeniu napisała się też włoska stacja Sky. "Lewandowski ze złotym sercem" - głosił tytuł informacji, a świat obiegło też zdjęcie z murawy, na którym gwiazdor Bayernu całuje Franka w głowę.

"Robert Lewandowskie jest gwiazdą i co do tego nikt nie ma wątpliwości. Gwiazdą zostaje się też dzięki zachowaniu poza boiskiem. Można powiedzieć, że polski napastnik pokazał to także tym gestem" - zauważył portugalski "Record".

Polacy z pierwszego miejsca w grupie E awansowali do przyszłorocznego mundialu w Rosji. Lewandowski w niedzielę zdobył 16. gola w tych kwalifikacjach. (PAP)

mar/ mm/ pp/
Data publikacji: 09.10.2017 r.


Budowa portalu i digitalizacja wydań archiwalnych
zostały dofinansowane ze środków PFRON