Data dodania: 08.05.2018

Nic nie wskazuje na zakończenie protestu w Sejmie…

Kronika wydarzeń od 26 kwietnia

Rozwiązania muszą być systemowe

Incydentalne rozwiązania mające na celu wsparcie finansowe niektórych grup osób z niepełnosprawnością w oderwaniu od systemowych rozwiązań nie przyniosą oczekiwanych i trwałych zmian dotyczących wszystkich grup środowiska  niepełnosprawnych i ich rodzin, które mają przecież różne potrzeby i oczekiwania uważa w swym stanowisku z 26 kwietnia fundacja Warsaw Enterprise Institute (WEI).

Prowadzi ona badania, analizy, projekty edukacyjne, publikuje komentarze, stanowiska, memoranda oraz raporty. Jest wyłącznym polskim partnerem światowego raportu o wolności gospodarczej Heritage Foundation i Wall Street Journal. Fundacja stanowi również zaplecze intelektualne i eksperckie Związku Przedsiębiorców i Pracodawców.

„Zaniedbane zostały kwestie dostępności do rehabilitacji, asystentów osób niepełnosprawnych, wsparcia w procesie edukacji. Nie odmawiając zatem słuszności postulatom protestujących w Sejmie matek zwracamy uwagę, ze należy patrzeć na problem szerzej w kontekście całościowej polityki państwa skierowanej właśnie do tej społecznej grupy” – napisano.

Pikieta poparcia pod Sejmem

„Popieramy protest rodziców”, „Otwórzcie serca dla niepełnosprawnych”, „ Pomóżcie matkom, które zajmują się nami 24 godziny na dobę” - to jedne z wielu haseł na transparentach osób wspierających protest rodziców i opiekunów osób z niepełnosprawnościami, pod Sejmem 27 kwietnia.

Wśród zgromadzonych był m.in.  Henryk Wujec, działacz legendarnej „Solidarności”, opozycji demokratycznej z czasów PRL. - Po to przychodzimy – mówił – żeby wyrazić swoją solidarność z tymi, którzy heroicznie walczą o prawa swoich dzieci i rodzin.

Głos zabierali także sami niepełnosprawni, domagając się natychmiastowego procedowania postulatów zgłoszonych przez protestujących. Zebrani pod Sejmem zapowiedzieli, że będą wspierać protestujących przez całą „majówkę”.

Spełniliśmy postulaty – mówi premier

- Rząd zrealizował postulaty protestujących w Sejmie rodziców i opiekunów osób niepełnosprawnych w zakresie renty socjalnej oraz dodatku rehabilitacyjnego – powiedział premier Morawiecki w sobotę, 28 kwietnia na spotkaniu z mieszkańcami Żnina.

Rozwiązanie gwarantujące osobom ze znacznym stopniem niepełnosprawności ok. 520 zł miesięcznych oszczędności z tytułu wydatków na wyroby medyczne i rehabilitację protestujący nazwali manipulacją. – Postulaty nie zostały zmienione. Od początku mówiliśmy, że chodzi o żywą gotówkę dla tych osób. To, co przedstawiono w propozycji (rządu nt. dostępności osób z niepełnosprawnością do usług – przyp. red.) znajduje się w Karcie praw osób niepełnosprawnych, która funkcjonuje od 15 lat!  Protest nie będzie zakończony!

Rząd się starał i zaproponował dużo – uważa prezydent Andrzej Duda

- Byłem mocno zaskoczony i chyba mogę powiedzieć, że także trochę rozczarowany – przyznał prezydent 28 kwietnia w rozmowie z portalem 300polityka.pl. – Nie ukrywam, że ku pewnemu niezadowoleniu moich kolegów z rządu i parlamentu, naciskałem różnymi sposobami, żeby realizować te oczekiwania i przecież wczorajsza propozycja, jakby na to nie spojrzeć, wychodziła tym oczekiwaniom naprzeciw. Nie mówię, że realizowała je w stu procentach, ale w istotnym stopniu. I powiem szczerze, że sposób, w jaki została odrzucona, był dla mnie zdumiewający. Zwłaszcza, że pierwszy postulat, ten dotyczący podniesienia renty socjalnej, rząd już realizuje – powiedział Andrzej Duda

- Trzeba mieć świadomość, że są różne grupy wśród dotkniętych niepełnosprawnościami i ich opiekunów, a zdaniem rządu jest w miarę sprawiedliwe dzielenie tego, co można rozdzielić. Rząd nie może pogłębiać już istniejących dysproporcji. Przeciwnie, powinien je niwelować – dodał prezydent.

Dodatek rehabilitacyjny w formie rzeczowej ma przeciwdziałać nadużyciom

Szef Kancelarii Prezesa Rady Ministrów Michał Dworczyk oświadczył 29 kwietnia na antenie Polsat News, że propozycje przedstawione na przez rząd „wychodzą naprzeciw wszystkim postulatom osób protestujących”. Uważa, że protestujący zmienili swój postulat, stojąc na stanowisku, że świadczenie rehabilitacyjne może być przekazane wyłącznie w „żywej gotówce”.

- Te nowe, dodatkowe możliwości, które tworzymy dla osób niepełnosprawnych (chodzi o wsparcie nie w formie finansowej lecz rzeczowej – przyp. red.) będą też lepiej policzalne i taka forma zapewni to, że nie będzie różnego rodzaju nadużyć, przez które osoby właśnie takie jak rodzice, którzy protestują w Sejmie i inne osoby niepełnosprawne, byłyby poszkodowane – mówił szef KPRM. – Mogłyby się zdarzyć sytuacje, w których te środki byłyby przyznawane osobom, które nie potrzebują takiego wsparcia. Chodzi o to, żeby pomoc trafiła do rzeczywiście potrzebujących – podkreślił.

Oświadczenie wydane przez protestujących

„Wypłata świadczeń w formie rzeczowej funkcjonuje w przypadku świadczeń dla rodzin dysfunkcyjnych, gdzie występują problemy związane z uzależnieniami od alkoholu, narkotyków czy hazardu. Skierowanie do nas świadczeń w tym trybie, to forma dyskryminacji i uprzedmiotowienia osoby niepełnosprawnej” – oświadczyli protestujący 29 kwietnia.
Uważają, że rządowa propozycja łamanie Konwencję o prawach osób niepełnosprawnych, zakładającą „pełną podmiotowość osoby niepełnosprawnej”, dlatego ją odrzucili.

„Mówimy dość dyskryminacji osób niepełnosprawnych! Protest trwa! Nieprawdą jest też, że nasz postulat o dodatek rehabilitacyjny został zmieniony. To wciąż ten sam postulat o świadczenie gotówkowe w kwocie 500 zł. Rzekoma zmiana dopuszczała jedynie inną formę realizacji tego postulatu, tj. przez przypisanie kwoty dodatku do renty socjalnej, co zamknęłoby kwestię domniemanej przez min. Elżbietę Rafalską niekonstytucyjności takiego świadczenia” – podkreślono w oświadczeniu.

Kolejne spotkanie części środowisk w Centrum Dialog

W poniedziałek, 30 kwietnia odbyło się, bez udziału mediów, spotkanie minister Elżbiety Rafalskiej, rzeczniczki rządu Joanny Kopcińskiej oraz pełnomocnika rządu ds. osób niepełnosprawnych Krzysztofa Michałkiewicza z przedstawicielami środowiska osób niepełnosprawnych z organizacji pozarządowych. Na zaproszenie odpowiedziało ponad 100 osób. Nie uczestniczyli w nim protestujący w Sejmie, ani przedstawiciele Krajowej Rady Konsultacyjnej ds. Osób Niepełnosprawnych. Rada wydała w tej sprawie oświadczenie.

Szybkie odwiedziny

1 maja z protestującymi spotkał się Władysław Kosiniak-Kamysz, prezes PSL. – My jesteśmy gotowi do pracy w każdej chwili, to może być przyjęte bardzo szybko. Nie polityka powinna być na pierwszym miejscu, a pomoc.

Z rodzicami i opiekunami osób niepełnosprawnych spotkał się również 1 maja rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar. – Propozycja świadczeń rzeczowych nie jest dobrym tropem – powiedział - powinniśmy zaufać osobom z niepełnosprawnością, którzy będą wiedzieli, jak wydać środki finansowe.
RPO na briefingu prasowym po spotkaniu z protestującymi podkreślił, że osoby niepełnosprawne mają różne potrzeby ze względu na różny stopień niepełnosprawności i różne dysfunkcje. Dlatego decyzje o rodzaju, sposobie i wysokości wydatków powinny należeć do tych osób i ich opiekunów.

4 maja z protestującymi – na ich prośbę i zaproszenie – spotkała się Pierwsza Dama Agata Kornhauser-Duda. Odbyło się ono bez obecności przedstawicieli mediów. Według towarzyszącego jej podsekretarza stanu w kancelarii prezydenta, Wojciecha Kolarskiego spotkanie dotyczyło „sytuacji i oczekiwań osób niepełnosprawnych /…/ i miało na celu pomoc w poszukiwaniu kompromisu w rozmowach, które toczą się między osobami protestującymi a stroną rządową.

Projekt ustawy dot. dodatku rehabilitacyjnego już w Sejmie

Klub PiS złożył w Sejmie projekt ustawy o szczególnych rozwiązaniach wspierających osoby o znacznym stopniu niepełnosprawności, który wcześniej został zaprezentowany protestującym w Sejmie rodzicom i opiekunom osób z niepełnosprawnością. Przedstawicielem wnioskodawców jest posłanka Joanna Kopcińska.

Zawarte w nim propozycje mają gwarantować osobom ze znacznym stopniem niepełnosprawności ok. 520 zł miesięcznych oszczędności z tytułu wydatków na wyroby medyczne i rehabilitację.

2 maja projekt skierowany został do opinii sejmowego Biura Legislacyjnego oraz Biura Analiz Sejmowych.

Projekt ustawy o pomocy osobom niesamodzielnym złożyła w Sejmie PO

Platforma Obywatelska 4 maja złożyła w Sejmie projekt ustawy o pomocy osobom niesamodzielnym.

- Ustawa ta do dotychczasowych świadczeń, które wymagają modernizacji, wprowadza przede wszystkim do dyspozycji rodzin i samych niesamodzielnych czek opiekuńczy o wartości 1000, 800 lub 600 złotych miesięcznie po to, żeby można było za te pieniądze zakupić usługi opiekuńcze, w tym miejscu, w którym rodzina uzna to za najlepsze dla siebie - mówił senator PO Mieczysław Augustyn.

Zakłada on ponadto m.in. wprowadzenie urlopu wytchnieniowego dla wszystkich osobiście opiekujących się osobami niesamodzielnymi, elastyczny czas pracy i ochronę w pracy dla opiekunów osób niesamodzielnych, a także urlop opiekuńczy do 6 miesięcy w celu sprawowania opieki, możliwy do uzyskania za zaświadczeniem lekarskim o potrzebie opieki. 

Posłanka PO Magdalena Kochan zapowiedziała też złożenie poprawki do, będącego po pierwszym czytaniu w Sejmie, projektu noweli ustawy o rehabilitacji. - Złożymy poprawkę, która idzie w sukurs strajkującym mamom; mówimy, że zasiłek pielęgnacyjny winien wynosić 500 złotych – oświadczyła.

Manifestacja wsparcia dla protestujących w Sejmie

W sobotę, 5 maja, w Europejskim Dniu Walki z Dyskryminacją Osób Niepełnosprawnych, odbyła się kolejna manifestacja poparcia dla osób z niepełnosprawnością, ich rodziców i opiekunów, którzy od 18. dni protestują w Sejmie. Manifestanci trzymali w rękach kartki z napisami: „Chronicie przed aborcją, a więc chrońcie też przed niedostatkiem”, „Pomagając innym pomagasz sobie”, „Dodatkowe 500 zł na rehabilitację pomoże nam rozwinąć skrzydła”.
Uczestników zachęcano do podpisania petycji przygotowanej przez Komitet Społeczny „Jesteśmy”, dotyczącej pełnego i pilnego wdrożenia w Polsce Konwencji ONZ dot. praw osób niepełnosprawnych. Przekonywano, że zawiera ona wszystko to, co realizuje prawa obywatela w odniesieniu do osób z niepełnosprawnościami: prawo do pracy, do edukacji, do ochrony socjalnej, ale też prawo do ochrony godności, zakaz dyskryminacji, zakaz bezprawnego pozbawiania wolności.

Rodzice osób z niepełnosprawnością protestujący w Sejmie wraz z podopiecznymi podziękowali wszystkim wspierającym, m.in. przez udział w manifestacjach pod siedzibą parlamentu podkreślając, że są ich siłą.

Manifestanci przemaszerowali ulicami w pobliżu Sejmu, wykrzykując hasła: "Niepełnosprawni - pełnoprawni", "Idziemy po prawo i sprawiedliwość", "Niepełnosprawny też obywatel", "Walcz, protestuj, stawiaj opór".

O zakończenie protestu w Sejmie zaapelowała minister E. Rafalska

- Chcielibyśmy, żeby ten protest się zakończył i bezustannie apelujemy też do rodziców o zakończenie tego protestu – powiedziała 5 maja na spotkaniu z dziennikarzami Elżbieta Rafalska, przypominając, że w tym dniu przypada Europejski Dzień Walki z Dyskryminacją Osób Niepełnosprawnych oraz Światowy Dzień Godności Osoby z Niepełnosprawnością Intelektualną.

Przedtem szefowa MRPiPS w siedzibie resortu podsumowała działania rządu na rzecz osób z niepełnosprawnością i ich opiekunów.

Zapewniła też, że jest gotowa na kolejne spotkanie z protestującymi.

Towarzyszący Elżbiecie Rafalskiej wiceminister rodziny, pracy i polityki społecznej Bartosz Marczuk poinformował: - Żebyśmy mieli jasność – po tym, kiedy rząd zdecydował o podniesieniu renty socjalnej do kwoty 1029 zł brutto, to mamy taką sytuację, że te osoby, które protestują w Sejmie, łącznie z budżetu państwa co miesiąc będą otrzymywać 2,5 tys. zł netto na siebie i na podopiecznego – powiedział Marczuk.

Wymienił elementy tej kwoty: świadczenie pielęgnacyjne – 1477 zł, renta socjalna – 850 zł i zasiłek pielęgnacyjny – 153 zł.

Na konstruktywną rozmowę, której celem miałoby być wygaszenie protestu zapraszali min. Rafalską również protestujący w Sejmie. Chodzi im o sposób dojścia do kwoty 500 zł miesięcznie, która miałaby być dodatkiem „na życie”, a nie o„kolejną ustawę o rzeczach i produktach”.

Wiceminister Szwed uważa, że w budżecie nie ma wystarczających środków

- W sprawie postulatu dodatku „na życie” w kwocie 500 zł miesięcznie pierwsze szacunki mówią, że kosztowałby 9 mld zł - takich środków nie ma. Dlatego szukamy rozwiązań systemowych – powiedział 7 maja w Radiu Maryja Stanisław Szwed, wiceminister rodziny i pracy.

Jednym z elementów tych rozwiązań ma być zmiana systemu orzekania o niepełnosprawności.
- My w naszym resorcie powołaliśmy zespół pod kierownictwem pani prof. Gertrudy Uścińskiej, prezes ZUS. Jesteśmy na etapie konsultacji jeśli chodzi o problem orzecznictwa – powiedział S. Szwed. Chodzi głównie o to, by wsparcie trafiało do tych, którzy go rzeczywiście potrzebują - osób ze znacznym stopniem niepełnosprawności, które potrzebują całodobowego wsparcia.

Kolejne spotkanie bez przełomu ws. protestu

Z protestującymi 7 maja po raz kolejny spotkali się przedstawiciele rządu w osobach pełnomocnika rządu ds. osób niepełnosprawnych Krzysztofa Michałkiewicza oraz wiceminister rodziny, pracy i polityki społecznej Elżbiety Bojanowskiej.

Trwające niespełna pół godziny, a zakończone po godz. 19,00 spotkanie nie przyniosło jednak przełomu. Uczestnicy protestu przedstawili – jak zastrzegli – ostatnią wersję kompromisu, w sprawie rozłożenia dodatku „na życie” na trzy raty: od września 2018 r.- 250 zł, od stycznia 2019 r., dodatkowo 125 zł i od stycznia 2020 r. - również 125 zł. Miałby on być włączony do renty socjalnej, aby świadczenie to było zgodne z konstytucją.

Jednak strona rządowa pozostała przy swoim stanowisku, wspierając się wyrokiem TK, który wykluczył różnicowanie wysokości świadczeń ze względu na wiek nabytej niepełnosprawności.

Oprac. Zespół „NS”, fot. Kancelaria Sejmu

Data publikacji: 08.05.2018 r.


Projekt pn. Opracowywanie i wydawanie czasopisma i portalu „Nowe Nasze Sprawy” – Magazyn Informacyjny Osób Niepełnosprawnych, realizowany w okresie 01.04.2017 r.-31.12.2017 r. jest współfinansowany ze środków PFRON.