Data dodania: 18.08.2014

Mamy Miss Polski na wózku 2014

Ubiegłoroczna inauguracja wyborów Miss Polski na wózku w Ciechocinku organizowana przez Fundację „Jedyna Taka", odniosła ogromny sukces medialny.

Koronacji pierwszej polskiej Miss na wózku dokonała Miss Polski Katarzyna Krzeszowska. W tym roku koronacji najpiękniejszej kobiety na wózku dokonała ubiegłoroczna zwyciężczyni, Olga Fijałkowska.

Choć pogoda nie sprzyjała, do amfiteatru Bemowskiego Centrum Kultury w Warszawie przyjechało wiele osób, aby zobaczyć wybory najpiękniejszej Polki poruszającej się na wózku. Katarzyna Wojtaszek z Fundacji „Jedyna Taka", organizatora wyborów przy współpracy Fundacji PZU i Bemowskiego Centrum Kultury - ArtBem, przyznaje, że konkurs ma wciąż ten sam społeczny cel jak ubiegłoroczna edycja - zmianę wizerunku osób z niepełnosprawnością, szczególnie kobiet niepełnosprawnych, których dotyczy najwięcej społecznych stereotypów. Wybory Miss Polski na wózku mają je przełamywać oraz pokazać, że każda kobieta bez względu na sposób poruszania się, może wyglądać atrakcyjnie, a wózek nie przeszkadza w realizacji aspiracji, marzeń i nie odbiera kobiecie atrakcyjności. Konkurs ma zatem inspirować kobiety niepełnosprawne, dać im odwagę i pewność siebie, pokazać, że wózek, to nie koniec świata, że kobieta poruszająca się na wózku możne być również atrakcyjna.
- W ubiegłym roku chcieliśmy pokazać, że istniejemy, jesteśmy kobietami atrakcyjnymi, aktywnymi, a wózek nas nie określa - mówi Katarzyna Wojtaszek. - W tym roku kontynuujemy to przesłanie, ale jako organizatorzy robimy krok dalej i powołujemy także integracyjną agencję modelek Butterfly, której modelkami będą tegoroczne finalistki konkursu. To Agencja, w której nie jest istotne to, czy modelka jest niepełnosprawna, czy sprawna, lecz to jak dobrze czuje się w roli modela, jak ciekawą jest osobą i indywidualnością. Kontynuujemy więc naszą misję rozpoczętą w ubiegłym roku.

Wybory Miss Polski na wózku pomogły już wielu dziewczynom uwierzyć w siebie, stać się pewniejszymi i bardziej zmotywowanymi, aby zmienić kilka rzeczy w swoim życiu. Także tym, które w tym roku zdecydowały się do przystąpić konkursu. Jak Darii Bielskiej z Jaworzna, której rok temu zabrakło odwagi, aby wziąć w nim udział. Teraz gorąco namawiali ją koledzy z drużyny rugby Dragons, w której Daria jest jedyną dziewczyną rugbystką. Gra w rugby to jej największa pasja, choć to dyscyplina, która wymaga siły i mocnego charakteru. Ale tych Darii nie brakuje, mimo, że z natury jest nieśmiałą osobą. Rugby to był naturalny wybór. Już jako dziecko częściej bawiła się z chłopcami, dlatego ma więcej kolegów niż koleżanek. Gdy po namowach przyjaciół podjęła decyzję, że będzie się ubiegać o koronę Miss na wózku, rodzina postanowiła ją w tej decyzji wspierać. Daria Bielska ma 20 lat, skończyła liceum o profilu matematyczno-informatycznym. Przyznaje, że tuż po wypadku, w wyniku którego złamała kręgosłup, wstydziła się wyjść z domu. To było siedem lat temu, dziś nie ma z tym problemów, choć czasem jeszcze dostrzega zdziwienie na twarzach niektórych ludzi, gdy pomaluje usta i założy sukienkę.
- Niektórym osobom, zwłaszcza starszym, wciąż wydaje się, że dziewczyna na wózku musi i powinna być smuta i nieszczęśliwa, bo jest niepełnosprawna - mówi Daria Bielska. - Ja nabrałam jeszcze większej pewności i odwagi po warsztatach w jakich brały udział wszystkie finalistki konkursu Miss Polski na wózku. I o to chodzi, abyśmy były pewniejsze siebie, a ludzie zobaczyli, że nie jesteśmy smutnymi i nieszczęśliwymi osobami z powodu wózka, że nie wstydzimy się pokazać i być kobietami. Kiedyś nie wyobrażałam sobie, abym mogła wyjść z mocniejszym makijażem, a teraz się tego nie boję.
Pani Daria, jak każda z tegorocznych finalistek wyborów Miss Polski na wózku, także marzyła o zdobyciu korony najpiękniejszej Polki na wózku. Gdyby nią została, starałaby się - jak wyznała - zmieniać nastawienie ludzi do osób z niepełnosprawnością i swoim przykładem łamać stereotypy na ich temat. Na pewno też spełniłaby osobiste marzenie i pojechała zwiedzić Londyn – miasto, które dzięki znakomicie dostosowanemu transportowi miejskiemu pozwala zobaczyć wszystko, co jest w nim interesującego.

Zdobycie tytułu Miss Polski może całkowicie zmienić życie niepełnosprawnej dziewczyny. Zmieniło także życie Olgi Fijałkowskiej ubiegłorocznej zwyciężczyni, która w ciągu roku poznała wiele ciekawych osób, odwiedziła dziesiątki miejsc w których zachęcała osoby z niepełnosprawnoscią do większej aktywności oraz udzieliła dużo wywiadów.
- Tytuł zmienił bardzo wiele w moim życiu, poznałam fantastycznych ludzi i nabrałam większej pewności siebie. Ale nosi się go przez rok, a to jakimi jesteśmy ludźmi na co dzień, pozostaje do końca życia. To ważne aby pozostać sobą. Zachęcam wszędzie dziewczyny z niepełnosprawnością, aby nie bały się wziąć udziału w wyborach bo to fantastyczna przygoda, dzięki której nabiorą pewności siebie, przeżyją niezapomniane chwile i odkryją bardziej swoją kobiecość.

Do tegorocznej edycji wyborów Miss Polski na wózku zgłosiło się aż 78 pań poruszających się na co dzień na wózku. Ich opisy ze zdjęciami trafiły na stronę Fundacji „Jedyna Taka", a od 7 maja można było oddać swój głos za pomocą wysłanego sms (w ubiegłym roku głosowano wysyłając e-mail) na ulubioną kandydatkę. Dziesięć, które otrzymało najwięcej głosów weszło do finału. W tym roku jednak organizatorzy postanowili przyznać jeszcze dwie tzw. dzikie karty. Jury konkursu wybrało więc do finałowej grupy jeszcze dwie dziewczyny spośród pozostałych kandydatek. W Gali Finałowej wystąpiło zatem 12 pań poruszających się na wózku. To Aleksandra Karpińska, Agnieszka Bojarska, Monika Florczuk, Joanna Wojciechowska, Anna Strągowska, Katarzyna Stein, Daria Pyszewska, Daria Bielska, Marzena Gawrijałek, Julia Torla, Anna Sułkowska i Beata Jałocha. Finalistki przygotowywały się do występu na Galii przez miesiąc, uczestnicząc w różnych warsztatach i zajęciach, m.in w kursie pielęgnacji ciała, stylizacji, choreografii, brafittingu, kursie wizażu oraz kilku sesjach fotograficznych. Tegoroczną Galę w Bemowskim Amfiteatrze prowadziła para Natalia Rybicka i Marcin Januszkiewicz. Finalistki zaprezentowały się na scenie w dwóch pięknych kreacjach z kolekcji Aleksandry Markowskiej. Okrzyki fanów, którzy przyjechali dopingować swoje faworytki, rozbrzmiewały za każdym razem, gdy kolejna dziewczyna prezentowała się na scenie. Emocje te były obecne również podczas odpowiadania kandydatek na pytania zadawane przez prowadzącą parę. Oto one:

Daria Pyszewska
„Co Ciebie zmotywowało do wzięcia udziału w wyborach Miss Polski na wózku?"
- Od dawna pasjonowałam się modelingiem, jeszcze przed wypadkiem. Swój wypadek chciałam potraktować jako mały most, który muszę pokonać na drodze realizacji swoich marzeń i barierę, która jest tylko przeszkodą w realizacji zainteresowań. To jest spełnienie mojego marzenia.

Marzena Gawrijałek
„Kto lub co jest twoją inspiracją?"
- Największą inspiracją jest moja mama, każdego dnia jej uśmiech i wytrwałość daje mi motywację do następnego dnia, aby cieszyć się życiem. Jestem tu dla siebie i też dla niej.

Katarzyna Stein
"Które z państw jest twoim zdaniem najbardziej przystosowane do potrzeb osób niepełnosprawnych?
- Nie chcę wyróżniać jakiegokolwiek państwa, myślę, że każde państwo wysoko rozwinięte powinno starać się dostosować kraj do potrzeb wszystkich obywateli.

Agnieszka Bojarska
„Jaka muzyka określa i charakteryzuje Ciebie?"
- Muzyka jest dla mnie najlepszą formą wyrażania emocji. Wszystko zależy od mojego nastroju, jeżeli jestem szczęśliwa i wesoła, to wybieram świat popu i hip-hopu, gdy jestem smutna, to wybieram muzykę spokojną i delikatną.

Joanna Wojciechowska
„Dlaczego to właśnie Ty powinnaś zostać Miss?"
- Jestem naturalną kobietą, swoim postępowaniem chciałabym pokazać, że wiara w siebie to połowa sukcesu, chciałabym nastawiać pozytywnie do życia inne osoby niepełnosprawne, które w siebie nie wierzą. Mam nadzieję, że moja kandydatura i ewentualna wygrana pomoże mi to zrealizować.

Anna Sułkowska
„Co chciałabyś zmienić będąc Miss Polski na wózku w środowisku osób niepełnosprawnych?"
- Gdybym została Miss chciałabym, aby osoby sprawne poznały potencjał i kompetencje osób nie w pełni sprawnych, które są bardzo duże. Dążyłabym również do tego, aby osoby niepełnosprawne potrzebujące pomocy, mogły uzyskać wsparcie asystenta osobistego.

Anna Strągowska
„Co sprawia że czujesz się piękna?"
- Mój szczery i przyjazny uśmiech, moja pozytywna energia i pozytywne nastawienie, moi najbliżsi, ich miłość, troska, szacunek, oraz zachwyt bliskiej mi osoby. To sprawia, że czuję się piękna.

Daria Bielska
„Co dałby ci tytuł Miss Polski?"
- Już sama obecność dzisiaj na scenie daje mi wiele satysfakcji i szczęścia, więc tytuł Miss Polski pogłębiłby to uczucie.

Monika Florczuk
„Co Ciebie inspiruje?"
- Obecnie chcę zdać maturę, a w niedalekiej przyszłości chciałabym zostać projektantką mody, odzieży dla osób niepełnosprawnych.

Aleksandra Karpińska
„Która z osób niepełnosprawnych przyczyniła się Twoim zdaniem najbardziej do zmiany wizerunku tych osób i dlaczego?"
- Myślę, że każda osoba niepełnosprawna może być wzorem dla innych gdy łamie stereotypy o nich oraz gdy spełnia swoje marzenia, jak każdy człowiek.

Julia Torla
„Jaką dyscyplinę sportu chciałabyś uprawiać?"
- Chciałabym uprawiać kolarstwo ręczne, gdyż przed wypadkiem jeździłam na rowerze i chciałabym to kontynuować. Od miesiąca jeżdżę na handbike'u, sprawia mi to dużą przyjemność.

Beata Jałocha
„Która w wpływowych lub znanych osób ma Twoim zdaniem aktywny wpływ na pozytywną przemianę wizerunku osób niepełnosprawnych?"
- Takich osób jest wiele, ale najbliższą mi jest artystka Monika Kuszyńska, która zawalczyła o siebie, o swoją pasję jaką jest śpiewanie i pokazała, że można.

Wyboru najpiękniejszej Polski poruszającej się przy pomocy wózka, oraz I i II Wicemiss dokonało w tym roku jury w składzie: Patryk Gojny - wiceprezes Fundacji „Jedyna Taka", Kinga Kobus - członek zarządu Fundacji PZU, Anna Ładny - agencja modelek No Body's Perfect, Piotr Pawłowski - prezes Stowarzyszenia Przyjaciół Integracji oraz ubiegłoroczna Miss Polski na wózku - Olga Fijałkowska. Miss Publiczności została Julia Torla, Miss Popularności Beata Jałocha, a Miss Foto Aleksandra Karpińska. II Wicemiss Polski została Monika Florczuk, która otrzymała nagrodę w postaci wózka od firmy GTM oraz 5-dniowy pobyt dla dwóch osób ufundowany przez ośrodek Max-Jarnołtówek, a I Wicemiss została Beata Jałocha, której historię poznała cała Polska kiedy rok temu spadający samobójca złamał jej kręgosłup. Pani Beata trzymała wózek od firmy Ottobock oraz podobny pobyt w ośrodku Max-Jarnołtówek. Natomiast koronę i tytuł Miss Polski na wózku 2014 zdobyła Julia Torla. Otrzymała wiele nagród w tym aktywny wózek Helium firmy Quickie.
Julia Torla ma 18 lat, mieszka Stalowej Woli i jest uczennicą liceum ogólnokształcącego.
Na wózku porusza się od niedawna, odkąd w 2012 roku doznała złamania kręgosłupa na skutek wypadku samochodowego, w którym zginęła jej mama, a poważne obrażenia odniósł tata. Nie ukrywa, że udział w konkursie był dla niej szansą na pozyskanie środków na dalszą rehabilitację, która pozwoli jej powrócić do zdrowia i pełnej aktywności.
- Mimo wypadku staram się realizować to, o czym marzyłam. Chciałabym skończyć studia i pracować w wymarzonym zawodzie. Jestem osobą, która nie ugina się przed problemami, mimo trudności chcę dążyć do wyznaczonego celu.

Katarzyna Wojtaszek z podziwem patrzy na młode dziewczyny, które pomimo niepełnosprawności i bolesnych doświadczeń, nie załamują się i nie porzucają swoich planów i marzeń. Wybory Miss Polski na wózku mają właśnie wszystkie kobiety z niepełnosprawnoscią inspirować i zachęcać do tego.
- Poruszam się na wózku już 17 lat i widzę jak aktywizacja społeczna poszła mocno do przodu, jak młodzi ludzie potrafią szybko wrócić do aktywnego życia - kończy Katarzyna Wojtaszek. - W tym roku do konkursu zgłosiły się trzy młode dziewczyny, które niedawno usiadły na wózek, a już mają inne podejście do niepełnosprawności. I o to chodzi, choć jest jeszcze wiele dziewczyn i kobiet, które muszą uwierzyć w siebie. Nasze finalistki Miss Polski na wózku są przykładem, że cztery koła nie muszą oznaczać siedzenia w czterech ścianach.

Zobacz galerię...

Tekst i foto Piotr Stanisławski
Data publikacji: 18.06.2014 r.


Budowa portalu i digitalizacja wydań archiwalnych
zostały dofinansowane ze środków PFRON