Więźniowie wyremontują w Białymstoku mieszkania niepełnosprawnym intelektualnie

Więźniowie wyremontują w Białymstoku mieszkania niepełnosprawnym intelektualnie

Więźniowie będą w Białymstoku nieodpłatnie remontowali komunalne mieszkania, które posłużą do wdrożenia programu opieki nad osobami z niepełnosprawnością intelektualną. Porozumienie w tej sprawie władze miasta podpisały w środę z miejscowym zakładem karnym.

Chodzi o trzy mieszkania: w dwóch będą prowadzić samodzielne życie osoby z niepełnosprawnością, trzecie będzie przeznaczone dla ich opiekunów. Lokale mają być gotowe do użytku w połowie roku.

– Dla nas to zysk polegający na tym, że nie ponosimy kosztów związanych z zatrudnieniem (miasto opłaca jedynie badania medycyny pracy i szkolenie bhp, ewentualnie bilet na komunikację miejską – PAP), ale z drugiej strony jest to element resocjalizacji – mówił dziennikarzom przed podpisaniem umowy zastępca prezydenta Białegostoku Rafał Rudnicki.

W białostockim zakładzie karnym przebywa obecnie 300 osadzonych, z których 200 pracuje. Dyrektor jednostki płk Piotr Kondraciuk podkreślał, że praca skazanych jest najważniejsza dla ich resocjalizacji. Przypominał, że jednostki penitencjarne realizują program pracy więźniów.

– Mało kto wie, że ponad sto osób wychodzi codziennie poza mury więzienia i na terenie Białegostoku wykonuje różne prace – mówił Kondraciuk i wymieniał np. wykonywane przez więźniów prace porządkowe w przedszkolach i szkołach miejskich. Dodał, że jest duże zainteresowanie więźniów takimi zajęciami.

– To dla nich jakby furtka do wyjścia na wolność, ich element resocjalizacji – mówił. Zaznaczył, że nie każdy więzień może pracować na zewnątrz – zgodę wydaje komisja w zakładzie, każdy przypadek rozpatrując indywidualnie. Nie mogą na to liczyć osoby skazane za najcięższe przestępstwa oraz takie, które do końca kary mają więcej niż 3 lata (chodzi o prawdopodobieństwo ucieczki).

Płk Kondraciuk przyznał, że jest duże zainteresowanie firm prywatnych odpłatnym zatrudnianiem skazanych. Firma płaci im wtedy płacę minimalną, z czego skazany do własnej dyspozycji otrzymuje mniej więcej trzecią część. – Ustawiają się do nas kolejki pracodawców zewnętrznych, dużych firm, żebyśmy skazanych mogli im dać do pracy – dodał dyrektor zakładu karnego w Białymstoku.

Podobna umowa między miastem a zakładem karnym obowiązywała już wcześniej; w 2015 roku udało się w ten sposób wyremontować również trzy komunalne mieszkania: dwa z przeznaczeniem dla osób z dziećmi – ofiar przemocy domowej, a jedno – adaptacyjne – dla osób z zaburzeniami psychicznymi. (PAP)

rof/ wkt/

Data publikacji: 25.01.2017 r.

 

Udostępnij

Zachęcamy do zapisania się do Newslettera

Przeczytaj również