Data dodania: 16.10.2017

Zbierajmy zakrętki - to działa...

Większość Polaków słyszało o zbieraniu zakrętek, jednak nie każdy wie, że prawie co 6 tygodni właśnie za te małe, plastikowe nakrętki kupowany jest wózek inwalidzki dla niepełnosprawnego dziecka.

Nie od dzisiaj wiemy, że kropla drąży skałę, można to przełożyć na hasło - zakrętka daje wózek. Polska akcja trwa od kilku lat i jest pomysłem studentów z samorządu Uniwersytetu Rolniczego w Krakowie. W 2006 r. zebrali oni ponad 8 tys. kg zakrętek i kupili za nie wózek dla czteroletniej Zuzi. Tak powstała ogólnopolska inicjatywa "Zakretki.info - pomagamy nie tylko przyrodzie" od 2012 roku działająca jako program Fundacji Bez Tajemnic, utworzonej przez wolontariuszy. W ciągu pięciu lat działalności Fundacji udało się pomóc 30 podopiecznym i zebrać ponad 374 000 kg surowców wtórnych.

„Misją fundacji jest pomaganie niepełnosprawnym dzieciom w zdobywaniu wózków inwalidzkich, wraz z jednoczesnym dbaniem o środowisko naturalne poprzez odzyskiwanie surowców wtórnych"- czytam na oficjalnej stronie fundacji.

- Średnio na 1 kg zakrętek potrzeba 425 sztuk tych najpopularniejszych typu pet, po wodzie mineralnej i powszechnie znanych napojach gazowanych; zakrętki z innych butelek liczone są w inny sposób, co przekłada się na mniejsze kwoty, ale też są dla nas ważne. Następnie posegregowane zakrętki dostarczamy do punktów recyklingowych i za otrzymane pieniądze kupujemy potrzebny sprzęt - mówi PAP Life Michał Żukrowski prezes i koordynator fundacji.

- W fundacji pomagają wolontariusze z całej Polski i wszystkie osoby tam pracujące robią to z potrzeby serca, fundacja nie zatrudnia pracowników, zarząd pełni funkcję honorową, można powiedzieć hobbistyczną. Ponad 95 proc. dochodów przeznaczane jest na pomoc dzieciom, tylko 5 proc. funduszy przeznaczanych jest na księgowość, aby mieć pewność, że wszystko prowadzone zgodnie jest z literą prawa - kwituje Żukrowski, który sam na co dzień pracuje w dziale marketingu lokalnego operatora telekomunikacyjnego w podkrakowskich Niepołomicach.

Pojawia się zatem pytanie, z czego żyją wolontariusze? – My po prostu udowadniamy, że można połączyć pracę społeczną z pracą zawodową i świetnie się przy tym bawić. Mamy wspólne hobby, a praca w fundacji stała się częścią naszego Życia - dodaje.

Aby kupić sprzęt rehabilitacyjny dla jednego dziecka, potrzebne jest około 10-12 tys. złotych. Fundacja pomaga tym najbardziej potrzebującym, są to często dzieci z bardzo biednych rodzin, zaniedbane rehabilitacyjnie, a wózki, które dzieci otrzymują, są robione pod indywidualne zamówienie, specjalnie dla tego konkretnego dziecka uwzględniające jego wiek, schorzenie, wytyczne lekarza - stąd tak wysoka cena.

Fundacja jest wspierana również przez sponsorów i prywatnych darczyńców. – Bez ich pomocy nie moglibyśmy tak skutecznie pomagać. Im również należą się słowa podziękowania. Stale poszukujemy nowych partnerów, by rozwijać działania fundacji. Wspólnymi siłami możemy pomagać bardziej efektywnie i nieść pomoc jeszcze większej liczbie potrzebujących, dlatego zachęcam wszystkich chcących pomóc do nas - mówi prezes.

Fundacja Bez Tajemnic otrzymała w tym roku prestiżową nagrodę SUPER LODOŁAMACZ 2017, która przyznawana jest ludziom i instytucjom za szczególną pomoc osobom niepełnosprawnym.

- To niezwykle miłe, że ktoś zauważył i docenił naszą pracę. Dostaliśmy solidny zastrzyk motywacji, że warto, że trzeba. Największym podziękowaniem dla nas jest to, że dziecko, które otrzymuje nowy wózek, śmieje się całym sobą, jest szczęśliwe i to nas motywuje najbardziej – kwituje prezes fundacji.

- Jest też dowodem dla naszych pracodawców, że robimy coś fajnego i to również ich zasługa, że dzięki nim możemy pogodzić pracę zawodową z pracą w fundacji. Rozumieją, że czasem odbieramy telefony od osób potrzebujących, dla których w danej chwili ważna jest rozmowa z nami – dla wielu podopiecznych jesteśmy ostatnią deską ratunku. Dlatego też, naszym pracodawcom należy się solidne „dziękuję" – dodaje Żukrowski.

Już 28 października w Krakowie będzie można pomóc w zapakowaniu milionów zakrętek. - Po lecie zebraliśmy ich około 12 ton i bez pomocy ludzi nie uda nam się ich uporządkować – mówi Żukrowski. Więcej informacji na temat działalności Fundacji oraz zbliżającego się jej Dnia otwartego można znaleźć na stronie internetowej pod adresem www.zakretki.info

Fundacja opiera się na efektu skali, na idei, im więcej osób zbiera nakrętki, im więcej osób wierzy, że to ma sens, tym więcej dzieci otrzyma pomoc to proste, zatem nie wyrzucajmy zakrętek do kosza. (PAP)

ara/ zig/
Data publikacji: 16.10.2017 r.


Budowa portalu i digitalizacja wydań archiwalnych
zostały dofinansowane ze środków PFRON