Data dodania: 02.11.2018

Usunięcie wyrostka może zmniejszać ryzyko choroby Parkinsona

Przeprowadzona na szeroką skalę analiza epidemiologiczna ponad miliona mieszkańców Szwecji wykazała, że usunięcie wyrostka robaczkowego wiąże się ze zmniejszonym ryzykiem choroby Parkinsona w prawie 20 proc. przypadków. To wskazuje, że ten mały narząd może być w jakiś sposób zaangażowany w powstawanie tej groźnej choroby.

Do takich wniosków doszli naukowcy z Van Andel Research Institute (USA) oraz szwedzkiego Lund University, a o wynikach swojej pracy poinformowali na łamach „Science Translational Medicine" (http://stm.sciencemag.org/content/10/465/eaar5280).

Choroba Parkinsona - dość powszechne, nieuleczalne zaburzenie neurodegeneracyjne - stanowi ogromne obciążenie dla zdrowia publicznego. W samym USA dotyka nawet do miliona osób każdego roku, a wydatki na jej leczenie przekraczają 14 miliardów dolarów rocznie. W Polsce cierpi na nią około 100 tys. ludzi.

Naukowcy przewidują, że do 2040 roku częstość występowania choroba Parkinsona zwiększy się dwukrotnie, co wskazuje na pilną potrzebę opracowania bardziej skutecznych interwencji.

Już wcześniejsze badania wykazały, że nieprawidłowości w przewodzie pokarmowym są częstym zjawiskiem towarzyszącym chorobie Parkinsona i mogą poprzedzać objawy ruchowe nawet o 20 lat.

W swoim najnowszym badaniu dr Bryan Killinger i jego współpracownicy badali związek między chorobą Parkinsona a wyrostkiem robaczkowym, który - jak wykazano - zawiera duże ilości alfa-synukleiny. To nieduże białko występujące głównie w układzie nerwowym, w zakończeniach presynaptycznych neuronów. W mózgach pacjentów cierpiących na Parkinsona białko w nieprawidłowy sposób gromadzi się i kumuluje.

Naukowcy przeanalizowali zestaw danych epidemiologicznych zebranych od 1,6 miliona Szwedów. Przyglądali się szczególnie danym demograficznym, historii medycznej i częstości zapadania na chorobą Parkinsona.

Szybko zauważyli, że usunięcie wyrostka robaczkowego (appendektomia) zmniejsza ogólne ryzyko rozwoju choroby Parkinsona o 19,3 proc. Co ciekawe, wycięcie wyrostka najsilniej redukowało ryzyko rozwoju choroby wśród mieszkańców wsi. Zdaniem badaczy sugeruje to, że appendektomia może potencjalnie przeciwdziałać środowiskowym czynnikom ryzyka, takim jak ekspozycja na pestycydy, która także wiąże się ze zwiększonym ryzykiem wystąpienia choroby Parkinsona.

W drugim etapie badań grupa dr. Killinger analizowała kolejny zestaw danych - tym razem pochodzących od 849 pacjentów z chorobą Parkinsona. Okazało się, że wśród tej grupy wycięcie wyrostka wiązało się z opóźnieniem wystąpienia choroby (jej pierwszych objawów) o 3,6 lat.

Na zakończenie autorzy pracy przebadali także wyrostki robaczkowe zdrowych osób i stwierdzili, że zawierały one chemicznie czynną alfa-synukleinę, która jest niezwykle podatna na szkodliwą agregację.

„Na tej podstawie uważamy, że należy rozważyć opracowanie terapii ukierunkowanych na zapobieganie kumulacji alfa-synukleiny w wyrostku robaczkowym i jelitach. Być może okażę się to dobrą strategią wczesnej interwencji, która pozwoli obniżyć ryzyko wystąpienia choroby Parkinsona w późniejszym życiu" - podsumowują autorzy artykułu. (PAP)

kap/ zan/, fot. pixabay.com
Data publikacji: 02.11.2018 r.


Projekt pn. Opracowywanie i wydawanie czasopisma i portalu „Nowe Nasze Sprawy” – Magazyn Informacyjny Osób Niepełnosprawnych, realizowany w okresie 01.04.2017 r.-31.12.2017 r. jest współfinansowany ze środków PFRON.