Rozporoszone ogniska Covid-19 na Śląsku; domy pomocy społecznej pod specjalnym nadzorem

Duża liczba nowych potwierdzonych zakażeń koronawirusem w woj. śląskim to efekt rozproszonych ognisk, które trudno zidentyfikować – przekazały służby prasowe wojewody śląskiego. Specjalnym nadzorem objęto domy pomocy społecznej.

6 listopada w woj. śląskim potwierdzono najwięcej w kraju nowych zakażeń – 4290. To zarazem rekordowa liczba dobowych zakażeń w woj. śląskim od początku epidemii.

– Ten nagły wzrost wynika z rozproszonych ognisk, które tak naprawdę trudno już dzisiaj zidentyfikować. Mieszkańcy sami nie potrafią w wywiadach epidemicznych określić, od kogo mogli się zakazić – powiedziała 7 listopada dziennikarzom rzeczniczka wojewody śląskiego Alina Kucharzewska.

– Specjalnym nadzorem otoczyliśmy domy pomocy społecznej, w których są, pamiętajmy, mieszkańcy starsi, często schorowani. Dlatego jesteśmy w stałym kontakcie ze wszystkimi domami – dodała. W woj. śląskim jest 106 takich obiektów, w 38 z nich są potwierdzone przypadki SARS-CoV-2. – Stale przeznaczamy środki ochrony bezpośredniej i staramy się, jeśli jest taka potrzeba, pomóc w zabezpieczeniu kadry opieki leczniczej – zapewniła Kucharzewska.

W woj. śląskim trwają prace nad utworzeniem trzech szpitali tymczasowych dla chorych na COVID-19. Budowę jednego z nich – w Międzynarodowym Centrum Kongresowym w Katowicach – odwiedził w sobotę premier Mateusz Morawiecki. Ma tu powstać 500 łóżek. Trwa budowa wentylacji i dostarczenie sprzętu.

Drugi – pod nadzorem spółki Węglokoks – tworzony jest w jednej hal magazynowych lotniska w Pyrzowicach. Tam, jak przekazała Kucharzewska, trwają obecnie prace przy instalacji tlenowej. W Pyrzowicach ma powstać 140 miejsc dla chorych.

– Na trzeci szpital tymczasowy został wybrany jeden z obiektów w Ustroniu (…) Nie trzeba tam budować niczego, wystarczy dostosować pod katem infrastruktury, są już nawet łóżka, wystarczy doprowadzić tlen i obiekt będzie gotowy do użytku. Te prace też nadzoruje Węglokoks i myślę, że w ciągu dwóch najbliższych tygodni te dwa obiekty powinny być ukończone – powiedziała rzeczniczka wojewody. Jak sprecyzowała, tymczasowy szpital powstanie w jednym z obiektów sanatorium, w którym działa już izolatorium. W szpitalu w Ustroniu ma być przygotowanych do 200 łóżek dla chorych na COVID-19.

Pytana o kadrę medyczną, która będzie pracowała w szpitalach tymczasowych, Kucharzewska oceniła, że zainteresowanie jest bardzo duże, a chęć pracy zadeklarowało już ponad 250 osób – lekarzy, pielęgniarek i kadry okołomedycznej. – Jeszcze jest trochę czasu, ponad dwa tygodnie, liczymy, że kolejni chętni będą się zgłaszać – podała.

Kucharzewska zaznaczyła, że szpitale tymczasowe są tworzone na wypadek braku łóżek covidowych w innych placówkach, w których jest tworzonych coraz więcej miejsc. – W ostatnich trzech tygodniach zwiększyliśmy bazę łóżek covidowych o ponad 1500 (…) dzisiaj mamy ich ponad 2800, a kolejne będą tworzone w kolejnych dniach – powiedziała.

Jak wynika z danych Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Katowicach, od początku epidemii w regionie potwierdzono zakażenie koronawirusem u 67 263 osób. Wyzdrowiało dotychczas 32 824 chorych ze Śląskiego, zmarło 1 154 – a 26 ostatniej doby. (PAP)

Krzysztof Konopka, fot. pixabay.com

Data publikacji: 07.11.2020 r.

Udostępnij

Zachęcamy do zapisania się do Newslettera

Przeczytaj również