Wyzwania wobec starzenia się i starości

Opieka nad człowiekiem, starym i chorym potrzebującym pomocy jest prawem każdego człowieka, ale i jednocześnie obowiązkiem społeczeństwa w którym żyje.

Piotr Błędowski, prezes Polskiego Towarzystwa Gerontologicznego

12 października 2011 r. w Urzędzie Miejskim w Dąbrowie Górniczej odbyła się konferencja pt. „Wyzwania wobec starzenia się i starości - nauka i praktyka". Jej inicjatorem był dąbrowski Dom Pomocy Społecznej „Pod Dębem", a zgromadzonych gości powitał m.in. Zbigniew Podraza, prezydent Dąbrowy Górniczej.

Zaprezentowano na niej różne aspekty związane ze starzeniem się i starością. Począwszy od niezbyt optymistycznego aczkolwiek nie pozbawionego gorzkiego humoru wystąpienia prof. dr. hab. Adama A. Zycha z Dolnośląskiej Szkoły Wyższej we Wrocławiu pt. „Zaklinanie rzeczywistości, a blaski i cienie podeszłego wieku”, a kończąc na napawającą optymizmem prezentacją miasta przyszłości dostępnego i przyjaznego osobom starszym.

Dr Zych zauważył, że ciągłe gonienie za młodością, odejmowanie sobie na siłę lat jest oszukiwaniem samego siebie. – Ulegamy dyktatowi młodości, która staje się wartością nadrzędną. Poddanie się temu dyktatowi świadomie bądź nieświadomie wynika z lęku i potrzeby wysokiego poziomu aprobaty społecznej. Wypieramy uczucia negatywne, i przyjmujemy postawy obronne. Boimy się starości, bo niestety prestiż osoby starej bardzo się obniżył, co jest efektem obecnego systemu wychowania i modelu rodziny – powiedział.
Niewątpliwie cieniem starości jest pogorszenie stanu zdrowia, wielochorobowość, niepełnosprawność, brak partnera, izolacja, osamotnienie, zespół objawów o charakterze depresyjnym, ograniczenie kontaktów społecznych, niedostatek. Stad tylko krok do budowania w sobie syndromu złej starości, który obejmuje trzy wymiary: biedę, bezradność, bierność. Natomiast zaletą podeszłego wieku jest dużo wolnego czasu, możliwość odpoczynku, swoboda, doświadczenie i życiowa mądrość.

Żeby nie być wykluczonym z społecznego współczesnego świata i w efekcie opóźnić etap starzenia, odsunięcia osoby starsze powinny realizować swoje pasje, zainteresowania i ciągle się uczyć. Zagadnienie to przedstawiła dr Maria Zrałek z Wyższej Szkoły Humanitas w Sosnowcu w referacie „Uczenie się przez całe życie wyzwaniem ludzi starych”.
Współcześnie wydłuża się czas życia i jednocześnie wydłuża się czas od przejścia na emeryturę do zgonu. Jest to prawie kilkanaście lat, które należy wypełnić nauką, realizacją swoich zainteresowań. Starsze pokolenie musi ciągle się uczyć tego, co nowe np. nowych rozwiązań technologicznych, gadżetów, zjawisk społecznych np. globalizacji. Człowiek, który nie będzie się uczyć nie będzie sobie dawał rady we współczesnym świecie. Dzisiaj analfabetą jest osoba, która nie umie się uczyć, bo nie tylko stoi w miejscu, ale się cofa, zostaje spychana na margines życia społecznego.

Dr Joanna Lustig z Uniwersytetu Śląskiego mówiła o „wolontariacie osób starszych” Badania na temat wolontariatu są prowadzone od 2001 r. na zlecenie Stowarzyszenia Klon-Jawor. Na podstawie tych badań w roku 2001 było 10 proc. działających na zasadzie wolontariatu w ogóle, a w grupie wiekowej 55+ również 10 proc. W ciągu tych dziesięciu lat w grupie 55+ największe zaangażowanie było w 2005 r. i wyniosło 20,7 proc., kolejne trzy lata to stopniowy spadek. Dane z 2010 r. wykazują że w grupie 55+ poziom zaangażowania w działania wolontarystyczne wynosi 10 proc., czyli jest taki jak w 2001 r.

Na poziomie lokalnym, krajowym i międzynarodowym są realizowane programy aby zainteresować wolontariatem również ludzi starszych.

Rok 2011 jest ogłoszony Europejskim Rokiem Wolontariatu. Z inicjatywy Komisji Europejskiej został zorganizowany mobilny pawilon wolontariatu, który od 1-14 września prezentował swoją działalność w Warszawie. 8 września 2011 został poświęcony wolontariatowi seniorów. Koordynatorami tego dnia było Centrum Inicjatyw Senioralnych z Poznania, a drugim Ogólnopolska Federacja Stowarzyszeń Uniwersytetów III wieku z Nowego Sącza.

Niestety starość wiąże się z brakiem sprawności, przewlekłymi chorobami i koniecznością leczenia w oddziałach geriatrycznych, których od roku 2008 ciągle ubywa.
Ciekawie i z dozą humoru o trudnym problemie leczenia pacjentów starych przy braku oddziałów geriatrycznych, trudnościach i brakach finansowych mówiła dr Anna Witiuk-Misztalska ze Szpitala Miejskiego w Sosnowcu.
Wymowne są dane, które przedstawiła. Na 120 tys. lekarzy w Polsce jest tylko 200 geriatrów. W ciągu ostatniego stulecia średnia długość życia wydłużyła się dwukrotnie z 40 do 80 lat. Liczba starych osób w Polsce dramatycznie wzrasta, szacuje się, że w 2030 r. co czwarty obywatel będzie w wieku geriatrycznym.
Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) określiła, że starość zaczyna się po 65 roku. Ale łagodny spadek sprawności we wszystkich obszarach następuje już po 40 roku życia. Geriatria nie zmierza do wydłużenia życia, ale zmierza, aby życie możliwe było w jak najlepszej sprawności – zakończyła dr Anna Witiuk-Misztalska.

Gościem specjalnym była siostra Małgorzata Chmielewska, która w sposób niezwykle zajmujący opisała specyfikę życia w DPS prowadzonych przez wspólnotę, które opiera się na współpracy, zaangażowaniu w życie domu mieszkańców. Szczególnym zagrożeniem dla tych DPS są standardy Unii Europejskiej, które może gwarantują wyższy standard lokalowy, ale na drugi plan spychają człowieka. W tych domach nie ma poczucia wspólnoty, a osobom starszym, schorowanym bardzo potrzebna jest bliskość drugiego człowieka, poczucie że jest się potrzebny innym.

Dr Ewa Kucharska z Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie scharakteryzowała choroby, które najczęściej dotykają osoby starsze. Często są to schorzenia złożone, które czasami są konsekwencją wcześniejszych, zaniedbań, np. choroby układu sercowo-naczyniowego, moczowo-płciowego, osteoporaza. Współczesna medycyna ma możliwości przedłużenia życia, ale należy podejmować takie działania aby umożliwić funkcjonowanie bez bólu, w jak najlepszej kondycji.

Dr Andrzej Milczarek z DPS we Włocławku, w swoim referacie opisał „Determinanty jakości życia seniorów w domu pomocy społecznej”, którym niewątpliwie jest dobre zdrowie fizyczne i psychiczne, wpływające na aktywność osoby starszej. Kolejnymi wyznacznikami jakości życia jest byt materialny, warunki pracy i rekreacji, możliwość rozwoju osobistego, jakość stosunków z najbliższym otoczeniem możliwość realizacji dążeń i pragnień.
DPS zgodnie z wytycznymi UE są zobowiązane do opracowania indywidualnego planu wspierania mieszkańca. Powinny także dbać o godne jego traktowanie, zapewnić mu intymność, niezależność, respektowanie praw i wolności obywatelskich.

Pewną kontynuacją tego tematu było wystąpienie „Pracownik socjalny we współpracy z osobą starszą w instytucjach pomocy społecznej” dr. Andrzeja Grudzińskiego z Akademii Ignatianum w Krakowie, który stwierdził, że zabezpieczająca rola rodziny zmienia się i pojawia się potrzeba zabezpieczenia społecznego osoby starszej przez instytucje społeczne. Świadczenia dla osób starszych są realizowane przez ośrodki pomocy społecznej i domy pomocy społecznej.
Praca socjalna z człowiekiem starszym to praca podejmowana w ramach działań z zakresu pomocy społecznej na rzecz seniora, który znajduje się w sytuacji trudnej. Może ona przyjąć postać działań o charakterze opiekuńczym, ale także kompensacyjnym lub pomocowym. W każdym przypadku powinna to być praca o charakterze socjalno-wychowawczym. Praca, która będzie zmierzała do rozwoju, a także pomyślnego starzenia się. Pracownik socjalny starzenie się powinien postrzegać jako fazę rozwojową, a osobę starszą jaką tę, która może się rozwijać. Powinien dostrzegać, podtrzymywać i wyzwalać możliwości rozwojowe osób starszych. Nie należy stosować przymusu, czy presji ale zachęcać, informować, doradzać. Praca socjalna powinna być realizowana w atmosferze, akceptacji, serdeczności, tolerancji i szacunku.

Katarzyna Białożyt z Akademii Ignatianum w Krakowie, pracownik w Dziennym Domu Seniora w Krakowie scharakteryzowała najczęściej występujące „Zaburzenia psychiczne u osób starszych”: depresję, demencję (otępienie starcze), chorobę Alzheimera, czy Parkinsona. Opisała przyczyny ich powstawania i najczęstsze objawy.

Na zakończenie futurystyczną wizję miasta przyjaznego osobom starszym zaprezentowała mgr inż. arch. Agnieszka Labus z Politechniki Śląskiej w Gliwicach, w prezentacji pt. „Miasto XXI stulecia w obliczu starzejącego się społeczeństwa”. Przewiduje się, że miasta w ciągu 50 lat mogą się znacznie zmienić i to nie tylko ze względu na zmiany demograficzne, ale także zmiany klimatyczne, proces globalizacji czy nowinki technologiczne. Ponieważ wzrasta liczba osób starszych a maleje młodych, architekci i urbaniści zastanawiają się co zrobić, by dostosować miasta do takiej rzeczywistości. Współczesne metropolie nie są atrakcyjne dla ludzi starszych. Największy problem osoby te mają z mobilnością, co w następstwie powoduje wykluczenie społeczne. Ideą miasta XX wieku było korzystanie z samochodów, ideą miasta XXI wieku jest odchodzenie od tej koncepcji na rzecz poruszania się pieszo czy komunikacją miejską. W Europie na XXI wiek kształtują się różne wizje miasta np. compact city (miasto zwarte), eko city, age center city, genetle city (miasto wrażliwe).
Miasto zwarte charakteryzuje się bliskością wszystkich potrzebnych funkcji i brakiem zapotrzebowania na rozbudowaną infrastrukturę. Może zaspokoić potrzeby mieszkańców bez konieczności podróżowania, z łatwym dostępem do wszystkich ważnych obiektów użyteczności publicznej
Miasto wrażliwe to szeroka oferta różnych typów zabudowy mieszkaniowej, to także zapewnienie opieki na różnym etapie życia i konieczność projektowania tzw. elastycznych mieszkań tzn., dostosowanych do człowieka na różnym etapie w życiu.

Kończąc konferencję prof. Zych przywołał słowa Danuty Hübner, która mówiła, że starzejemy się w starych domach ze starymi ideami. Starzenie się to nie tylko problem demograficzny, opiekuńczy, ale także problem społeczny i jak się okazuje architektoniczny.

Zobacz galerię…

Tekst i fot.: Jolanta Kołacz

 

 

 

Udostępnij

Zachęcamy do zapisania się do Newslettera

Przeczytaj również