Data dodania: 02.07.2018

EURO 2020. Kraków wchodzi do gry

Kraków ubiega się o zorganizowanie Mistrzostw Europy w ampfutbolu w 2020 r. Decyzja miasta oraz Stowarzyszenia AMP Futbol Polska została ogłoszona podczas konferencji prasowej. Spotkanie odbyło się 29 czerwca w Hali 100-lecia KS Cracovia wraz z Centrum Sportu Niepełnosprawnych.

W lutym 2019 r. zostanie zorganizowany kongres European Amputee Football Federation (EAFF - Europejska Federacja Ampfutbolu). Program obrad obejmie m.in. wybór gospodarza mistrzostw Europy w ampfutbolu w 2020 r. Oficjalni kontrkandydaci Krakowa nie są jeszcze znani. Z kuluarowych informacji wynika, że można spodziewać się zgłoszeń z Niemiec i Rosji.

− W tej chwili jest rozpoczęty proces aplikacyjny. Do końca czerwca składamy wstępną kandydaturę, a do końca października – wszystkie dokumenty – powiedział Mateusz Widłak, prezes Stowarzyszenia AMP Futbol Polska i prezydent EAFF. Dodał, że pozycja Krakowa, z ampfutbolowego punktu, wydaje się najmocniejsza. Stolica Małopolski ma bardzo duże szanse, żeby otrzymać prestiżową imprezę.

W trakcie konferencji odbyła się premiera spotu promującego miasto kandydackie (https://www.youtube.com/watch?v=5GYMBpRBdwo). Część ujęć została nakręcona na stadionie Cracovii. Plan zakłada, że będzie to arena najważniejszych meczów, na pewno półfinałów i finału. Obecnie trwają rozmowy o kolejnych obiektach.

 Mecze grupowe najprawdopodobniej odbywałyby się głównie na stadionie Garbarni, z racji tego, że tam są 3 boiska, bardzo dobrze utrzymane, będące tuż koło siebie – poinformował Janusz Kozioł, pełnomocnik prezydenta Krakowa ds. rozwoju kultury fizycznej. Dodał, że jako miejsce do treningów jest rozważany stadion Nadwiślanu. Na liście znajduje się też obiekt Prądniczanki, który ma być gotowy do końca roku.

Kadra na medal

Pierwsze mistrzostwa Europy organizowane przez EAFF odbyły się w październiku 2017 r. Wzięło w nich udział 12 reprezentacji. Najlepsza okazała się Turcja, będąca gospodarzem imprezy. W finale wygrała 2:1 z Anglią, a zwycięską bramkę strzeliła w samej końcówce spotkania. Wówczas na trybunach stadionu Besiktasu Stambuł zasiadło ok. 40 tys. osób. Kolejnych chętnych już nie wpuszczono ze względu na brak wolnych miejsc. 

− Na pozostałych spotkaniach nie było tak dużo kibiców. My celujemy, żeby nie tylko na finale, ale przynajmniej na meczach Polski i tych atrakcyjniejszych, zapełniać obiekty, które będziemy mieli − powiedział Mateusz Widłak. 

Polacy powrócili z Turcji z brązowymi medalami. Zwycięska passa Biało-Czerwonych została przerwana w półfinale. W nim ekipa trenera Marka Dragosza musiała uznać wyższość gospodarzy. Królem strzelców turnieju został Bartosz Łastowski, który zdobył 11 bramek.

Kadra przygotowuje się do mistrzostw świata w Meksyku (24 października – 5 listopada). Poprzednia impreza tej rangi została zorganizowana 4 lata temu, również w tym kraju. Wówczas Polska okazała się czarnym koniem, kończąc rywalizację na czwartym miejscu.

− Myślę, że są duże szanse, ponieważ mamy naprawdę dobrych zawodników. Pokazaliśmy na mistrzostwach Europy, że jesteśmy w stanie wiele ugrać – powiedział Krystian Kapłon, szesnastoletni zawodnik Husarii Kraków i reprezentacji Polski.

Marek Dragosz od lat wyznaje zasadę, że na danej imprezie trzeba walczyć o zwycięstwo. Bez względu czy to jest puchar sołtysa, czy mistrzostwa świata. Wierzy, że reprezentacja ma potencjał do rywalizacji o najwyższe cele. − To nie jest asekuracja z mojej strony, tylko chcę powiedzieć, że zespół został odmłodzony i jego struktura od ostatnich mistrzostw Europy się zmieniła. Dzisiaj wręcz nie mam prawa wymagać od zawodników siedemnastoletnich, żeby ich głowa dźwignęła ten ciężar – poinformował trener reprezentacji Polski. 

Mundial w Krakowie?

Korzyści z organizacji EURO 2020 mogą być odczuwalne na różnych płaszczyznach. Marek Dragosz chciałby, żeby mistrzostwa nie tyle napędzały rozwój dyscypliny, co spowodowały większą aktywność osób z niepełnosprawnościami, a także zmieniły myślenie. Dysfunkcje nie powinny być traktowane jako powód do wstydu.

− Na finale w Stambule była masa dzieciaków. Ci chłopcy niepełnosprawni, którzy przyszli ze swoimi rodzicami na mecz, nie mieli koszulek z napisem np. Hakan Sukur, tylko założyli koszulki z nazwiskami ampfutbolowych zawodników. Pytałem skąd ten fenomen, a tak wygląda system. My w Polsce „pochowaliśmy” niepełnosprawne dzieci do szafy − opisał trener reprezentacji.

Bramkarz Husarii Kraków Marek Zadębski stwierdził, że kandydowanie stolicy Małopolski powinno wpłynąć na zainteresowanie treningami w tym klubie. To ekipa, która w trzech pierwszych sezonach Amp Futbol Ekstraklasy (2015-2017) miała patent na mistrzostwo Polski.

– Myślę, że droga z naszego zespołu do kadry może być łatwiejsza, ale nikt nie dostanie miejsca za darmo. Na wszystko trzeba sobie zapracować, a każdy trener reprezentacji będzie patrzył w kierunku utytułowanego klubu. Mam nadzieję, że magia dotychczasowych sukcesów przyciągnie nowych zawodników – powiedział bramkarz, który uczestniczył w mistrzostwach świata w 2014 r. Ubiegły sezon poświęcił na leczenie kontuzji, teraz walczy o powrót do kadry. Chciałby zagrać na dużym turnieju w Krakowie za 2 lata lub później.

Wiele wskazuje, że mundial w 2022 r. odbędzie się w Europie. Na Starym Kontynencie nie był organizowany od 2012 r., kiedy 12 reprezentacji rywalizowało w Kaliningradzie. Polska, która zaczęła tworzyć drużynę rok wcześniej, zajęła jedenaste miejsce.

− Początkowo Kraków zapytał nas o możliwość organizacji mistrzostw świata. Ta impreza odbywa się obecnie co 4 lata, więc to odległy termin. Zaproponowaliśmy mistrzostwa Europy, które teraz są dla nas najważniejsze. Liczymy, że impreza wyjdzie super i dzięki temu będzie łatwiej ubiegać się o mundial – powiedział Mateusz Widłak.

Tekst i fot. Marcin Gazda

Zobacz galerię...

Data publikacji: 02.07.2018 r.


Projekt pn. Opracowywanie i wydawanie czasopisma i portalu „Nowe Nasze Sprawy” – Magazyn Informacyjny Osób Niepełnosprawnych, realizowany w okresie 01.04.2017 r.-31.12.2017 r. jest współfinansowany ze środków PFRON.