50 dni pozostało do rozpoczęcia XIV Zimowych Igrzysk Paralimpijskich w Mediolanie i Cortinie d’Ampezzo. W dniach 6-15 marca 2026 roku ok. 600 parasportowców walczyć będzie o medale. Wśród nich znajdą się też oczywiście reprezentantki i reprezentanci Polski. Najwyższa pora rozpocząć odliczanie do igrzysk.
2.
raz Włosi gościć będą zimowe igrzyska paralimpijskie. Poprzednie odbyły się 20 lat temu w Turynie i były do tej pory ostatnimi, z których reprezentacja Polski wróciła zimą ze złotym medalem. Dokładnie dwoma złotymi, zdobytymi przez Katarzynę Rogowiec w biegach na dystansach 5 km techniką dowolną i 15 km techniką klasyczną.
5
aren gościć będzie zawody sportowe. Parahokeiści walczyć będą w Mediolanie, w nowiutkiej, mającej pomieścić 14 tys. kibiców Arenie Santa Giulia. Rywalizacja w curlingu na wózkach odbędzie się w Cortinie d’Ampezzo na historycznym, choć zmodernizowanym, Stadionie Olimpijskim, który powstał na igrzyska w 1956 roku. Tam też odbędzie się ceremonia zamknięcia XIV Zimowych Igrzysk Paralimpijskich. Także w Cortinie, u stóp masywu Tofan w Dolomitach, zlokalizowano Park Parasnowboardowy, mogący pomieścić 1500 widzów. Niedaleko jest też renomowany ośrodek narciarstwa alpejskiego, z legendarną trasą zjazdową Olimpia delle Tofane o długości 2560 metrów i różnicy wysokości 750 metrów. Paranarciarze biegowi i parabiathloniści wystartują z kolei w Tesero, niemal 100 km dalej, w sercu Val di Fiemme. Warto też wspomnieć o szóstym obiekcie, na którym podczas igrzysk paralimpijskich odbędzie się wyłącznie ceremonia otwarcia – to rzymski amfiteatr w Weronie, powstały niemal 2000 lat temu z myślą o walkach gladiatorów. Tym razem przywita śmiałków, którzy – już w pokojowy sposób – zmierzą się w walce o medale.
6
dyscyplin sportowych jest obecnych w programie zimowych igrzysk paralimpijskich. Są to: paranarciarstwo alpejskie oraz biegowe, parabiathlon, parasnowboard, curling na wózkach i hokej na sledgach. Reprezentantki i reprezentanci Polski mają szansę wystartować w 4 pierwszych z nich – wszystko będzie jasne w lutym, gdy zakończy się proces kwalifikacji.
8
cm średnicy i 1 cm grubości będą miały medale. W zasadzie jednakowe dla olimpijczyków i paralimpijczyków. W skład złotych wejdzie 500 g srebra i 6 g złota, na srebrne złoży się 0,5 kg srebra, a surowcem dla brązowych będzie 420 g miedzi. Wyprodukowano łącznie 1146 medali, spośród których 411 (po 137 każdego kruszcu) trafi do sportowców z niepełnosprawnościami. Różnice w wersji olimpijskiej i paralimpijskiej są niewielkie. Pierwsza ma na awersie pięć kółek, druga – Agitos, czyli symbol ruchu paralimpijskiego. Z tyłu wszystkie mają logo igrzysk i nazwę dyscypliny, w której medal został zdobyty. W wersji paralimpijskiej na rewersie jest też tekst w brajlu.
14.
raz odbędą się zimowe igrzyska paralimpijskie. Rywalizacja w sportach zimowych zaczęła się 50 lat temu, w 1976 roku, w szwedzkim Örnsköldsvik, 16 lat po pierwszych letnich paraigrzyskach. Od Albertville 1992 zimowa rywalizacja odbywa się w tych samych miejscach, co igrzyska olimpijskie, a od Salt Lake City 2002 działa wspólny komitet organizacyjny. Rośnie liczba dyscyplin – w 1976 roku o medale rywalizowano jedynie w paranarciarstwie alpejskim i biegowym. Rosną też same igrzyska. Już do Nagano w 1998 roku przyjechało 571 sportowców z 34 krajów, czyli niemal trzykrotnie więcej niż do Örnsköldsvik. Do Mediolanu i Cortiny d’Ampezzo ma ich przyjechać ok. 600.
24
lutego w Stoke Mandeville, miejscu, w którym w 1948 roku dr Ludwig Guttmann zorganizował pierwsze zawody dla osób z niepełnosprawnościami, zapalony zostanie płomień pochodni paralimpijskiej. Jego późniejsza wędrówka potrwa 11 dni, a ogień poniesie 501 biegaczek i biegaczy, którzy pokonają łącznie 2000 km po północy Włoch. Najpierw, do 2 marca, zorganizowanych zostanie 5 Festiwali Płomienia (w Mediolanie, Turynie, Bolzano, Trydencie i Trieście), a w ciągu ostatnich 4 dni z Cortiny d’Ampezzo, przez Wenecję i Padwę, pochodnia dotrze do Werony, gdzie odbędzie się ceremonia otwarcia igrzysk.
45
medali zimowych igrzysk paralimpijskich zdobyli do tej pory reprezentanci Polski. W zimowych igrzyskach startują od pierwszej edycji (z przerwą na rok 1980) i niewiele brakowało, by już z niej przywieźli medale. W Örnsköldsvik w 1976 r. medal był nawet nie tyle na wyciągnięcie ręki, co dokładnie się w naszych rękach znalazł. Tadeusz Chwiejczak ukończył narciarski bieg na 5 km na drugim miejscu i choć został uroczyście udekorowany, ostatecznie nie został sklasyfikowany. Przyczyną był protest jednej z reprezentacji, na wniosek której jury zawodów nie uznało niedowładu ręki jako równoznacznego z amputacją, i zdyskwalifikowało Polaka. Protest nic nie dał i na polskie medale trzeba było poczekać do 1984, gdy igrzyska odbywały się w Innsbrucku. Polacy odkuli się w świetnym stylu, zdobywając aż 13 miejsc na podium i zajmując dziewiąte miejsce w końcowej klasyfikacji! To do dziś najlepsze osiągnięcie naszych paralimpijczyków na zimowych igrzyskach. Trzeba jednak przyznać, że o podium jest coraz trudniej. Ostatni z zimowych medali zdobył do tej pory dla Polski Igor Sikorski – brąz w slalomie gigancie w Pjongczangu w 2018 roku.
50
dni zostało do ceremonii otwarcia XIV Zimowych Igrzysk Paralimpijskich w Mediolanie i Cortinie d’Ampezzo. Licząc kolejne dni, na pewno liczyć można na naszych reprezentantów, którzy liczyć się będą w walce o medale.
Info i grafika: PKPar
Data publikacji: 16.01.2026 r.


