NFZ zaproponuje nowe zasady rozliczania czterech badań diagnostycznych
- 05.03.2026
NFZ planuje zmienić zasady rozliczania czterech badań diagnostycznych. Prezes Funduszu Filip Nowak uważa, że zmiana nie wpłynie na dostępność tych badań. Według dra Jerzego Gryglewicza można się spodziewać, że placówki ograniczą przyjmowanie pacjentów.
NFZ pracuje nad zarządzeniem, które zakłada, że od 2026 r. Fundusz będzie płacić 40 proc. wyceny za tomografię komputerową, rezonans magnetyczny, kolonoskopię i gastroskopię, wykonane ponad wartość kontraktu z NFZ. Rozliczenie nadwykonań miałoby się odbywać na początku kolejnego roku. Obecnie Fundusz za nadwykonania tych czterech badań, jako świadczeń nielimitowanych, płaci 100 proc., a rozliczenia odbywają się kwartalnie.
Prezes NFZ Filip Nowak powiedział, że w 2026 r. zmiana przyniosłaby ok. 800 mln zł oszczędności.
Podczas spotkania z dziennikarzami podkreślił, że nowe zasady rozliczania badań nie obejmą szybkiej diagnostyki onkologicznej w ramach karty DILO oraz dzieci.
Nowak uważa, że nowe zasady rozliczeń nie wpłyną na dostępność diagnostyki dla pacjentów. Według prezesa NFZ pozwolą szpitalom i poradniom na ograniczenie kosztów umów zawieranych z firmami zewnętrznymi, zatrudniającymi medyków oraz lekarskich kontraktów, których wysokość jest ustalana jako procent wyceny świadczenia.
Prezes NFZ powiedział, że zmiana modelu finansowana może być krytykowana, ale dla pacjentów jest rozwiązaniem lepszym niż wprowadzenie limitów. Zaznaczył, że jest to konieczność racjonalizacji wydatków w sytuacji, gdy wydatki na leczenie przekraczają wpływy ze składki zdrowotnej.
Nowak nie wykluczył, że nowe zasady rozliczeń obejmą kolejne świadczenia. Prezes NFZ rozwiązanie ma konsultować z Ministerstwem Zdrowia.
Dr Jerzy Gryglewicz z Instytutu Zarządzania w Ochronie Zdrowia Uczelni Łazarskiego w Warszawie powiedział PAP, że należy się spodziewać, że szpitale po przekroczeniu limitu gwarantującego 100 proc. płatności za badania, zaczną je ograniczać. Zaznaczył, że zmniejszenie płatności o 60 proc. to na tyle dużo, że świadczenia te staną się nierentowne. Gryglewicz zwrócił uwagę, że koszty pracy w placówkach ochrony zdrowia stanowi około 60-70 proc. wydatków. – Jeśli NFZ będzie płacił 40 proc., to nie pokryje to kosztu wykonania badania. Można się spodziewać, że szpitale ograniczą przyjmowanie pacjentów – powiedział Gryglewicz.
Ekspert zwrócił uwagę, że rozwiązanie NFZ zakłada, że cztery badania diagnostyczne pozostaną nielimitowane, ale po niższej wycenie.
NFZ przedstawił dane, z których wynika, że wartość świadczeń w ambulatoryjnej opiece specjalistycznej (aos), od 2021 r. do 2025 r. wzrosła o 117 proc., a w tym samym czasie liczba świadczeń wzrosła nieco powyżej 20 proc. W tym czasie wartość wszystkich świadczeń z uwzględnieniem inflacji w ochronie zdrowia wzrosła o 55 proc.
Z danych Funduszu wynika, że od 2021 do 2025 r. wartość wykonanych tomografii komputerowych wzrosła o 117 proc., natomiast liczba sprawozdanych świadczeń wzrosła poniżej 20 proc. W przypadku rezonansu magnetycznego wartość świadczeń wzrosła o 157 proc., a liczba świadczeń wzrosła o ponad 50 proc. Wartość wykonanych gastroskopii wzrosła o 260 proc., a liczba świadczeń – o ok. 50 proc. W przypadku kolonoskopii te dane to odpowiednio: 314 proc. i ok. 120 proc.
Składka zdrowotna w coraz mniejszym stopniu zaspokaja potrzeby NFZ. W 2025 r. roku zabrakło pieniędzy i rząd musiał wesprzeć NFZ dodatkowymi pieniędzmi. Dotacja wzrosła do blisko 33 mld zł z planowanych 18,3 mld zł. Dotacja z budżetu państwa w 2026 r. dla NFZ ma wynieść 26 mld zł. Mimo tego wsparcia luka w finansowaniu leczenia szacowana jest na 23 mld zł.
Przychody NFZ w 2026 r. zostały zaplanowane na 217,4 mld zł, w tym wpływy ze składki zdrowotnej to 184,3 mld zł. (PAP)
kno/ mark/
Data publikacji: 05.03.2026 r.


