Ko-lekcja wspólnoty w Galerii Rzeczna

W rybnickiej Galerii Sztuki Rzeczna trwa wystawa „Ko-lekcja wspólnoty”, realizowana w ramach grantu „Projektowanie Uniwersalne Kultury – dostępność w instytucjach kultury” dofinansowanego ze środków unijnych. Miała ona swój wernisaż w grudniu, potrwa aż do 28 lutego. W sobotnie popołudnie 24 stycznia organizatorzy zaprosili na oprowadzanie z audiodeskrypcją, z czego skorzystała również redakcja Naszych Spraw.

Po zwiedzeniu – więcej o wystawie i dostępności galerii opowiedziała nam koordynatorka ds. dostępności Galerii, Agnieszka Zielonka-Mitura.

– To pierwsza taka wystawa, która powstała w wyniku otwartego naboru prac, forma taka trochę konkursu. Zapraszaliśmy w tym naborze osoby z niepełnosprawnościami, ale też osoby sojusznicze, pracujące z tymi osobami, doświadczające bliskości z nimi. Zgłosiło się około 80 osób, często z więcej niż jednym projektem artystycznym. Były to rzeczy wspaniałe, wybór był bardzo, bardzo trudny, chętnie pokazalibyśmy zdecydowaną większość z nich, jeśli nie wszystkie. Ale mieliśmy możliwość zaprezentowania prac pięciu artystów. Wystawa odbywa się w ramach projektu realizowanego ze środków europejskich, to też jest pewna rama, która nas ogranicza – wyjaśniła koordynatorka.

Do pracy w komisji zaproszono profesor Jolantę Jastrząb z katowickiej ASP, zajmującą się międzywydziałowymi studiami arteterapeutycznymi, mającą doświadczenie w pracy z grupami z różnymi potrzebami, doktora Michała Justyckiego, kustosza w Muzeum Śląskim – to przedstawiciele ze świata nauki. Był też Rafał Lis, jeden z pierwszych koordynatorów dostępności w instytucjach kultury w Polsce, Agnieszka Zielonka-Mitura jako koordynatorka dostępności    z Galerii i kierowniczka Galerii Nina Giba.

Jest to faktycznie wystawa, która pokazuje prace artystów z bardzo różnymi potrzebami, wykuratorowała ją  Joanna Rzepka, która sama jest osobą pod pewnymi względami bardzo różnorodną, więc też bardzo dobrze rozumie tę grupę.

Prace tworzące wystawę nie są jednolite, każda w innej technice. Od wyhaftowanej makatki, przez obrazy, rysunki po instalacje z materiału stworzonego przez autora. Niektóre można było dotykać, te zostały oznaczone symbolem dłoni.

Pierwsza z nich wita nas jeszcze na parterze. To jakby wiklinowe gniazdo, w środku poduszki. Można nie tylko dotykać, ale i usiąść. Gniazdo jest bezpieczne. Twórca instalacji Mateusz Kowalczyk nazwał ją wymownie „jest mi dobrze tam gdzie mam wszystko czego potrzebuję”.

Reszta prac znajduje się na pierwszym piętrze, można wjechać windą.

„Sztuka dotyku” to zestaw prac – obrazów, rysunków, rzeźb – stworzonych wspólnie przez niewidomą Izabelę Jasińską i Dominika Gocyłę. Dzięki tej współpracy Joanna mogła opowiadać artyście o swoich myślach, prace są wynikiem tych spotkań. Jedna z nich to tabliczka brajlowska, na tej instalacji widz może samodzielnie coś napisać.

Największa praca, instalacja o tytule „Dom-schron”, składa się z wielu przedmiotów, wszystkie pomalowane na czarno. Artystka Sylwia Jakubowska-Szycik umieściła tu dużą czarną postać, drewniane domki, setki małych przedmiotów, figurek, niektóre uszkodzone. Artystka prezentuje swoje doświadczenia z depresją i lękiem. Można pracy dotykać, można – jak się okazuje – figurki „wymieniać” co chętnie robią odwiedzające wystawę dzieci. Stąd mały kolorowy samochodzik, czy zabawka z jajka-niespodzianki.

„Mówię i spalam się” to kolejna po wiklinowym gnieździe praca Mateusza Kowalczyka. To zawieszony na ścianie ciąg papierowych plakatów z manifestem grupy Neuroodmiennx, zapisem myśli, emocji. Jest też książeczka z tą samą zawartością o różnorodności funkcjonowania ludzkich mózgów.

Bardzo ciekawa jest też instalacja jego autorstwa „Codzienna higiena I”. To jakby para długich, dużych rękawiczek przewieszona przez stojak – wieszak. Artysta sam wymyślił materiał z którego są zrobione. Podobno przypomina skórę, mnie bardziej kojarzy się z elastyczną, cienką, przezroczystą gumą. Symbolizuje zmianę, gdy wracamy do domu, zmieniamy ubranie. Ale i zachowanie. Inaczej zachowujemy się w przestrzeni publicznej, inaczej w prywatnej. Jak się zachowujemy w domu? Dlaczego zmieniamy nasze zachowanie?

Jego autorstwa są jeszcze dwa duże obrazy „31 urodziny” i „I’m fine, we are fine” (czuję się dobrze, czujemy się dobrze).

Ostatnia z prac na wystawie „When I Underwear I No Hear” (kiedy się rozbieram, nie słyszę). Praca to para skarpetek z napisem, widać że są używane. Autor Wiktor Drożyński ma wadę słuchu. Używa aparatu słuchowego. Przed snem, przed kąpielą zdejmuje aparat słuchowy. Tak jak przed kąpielą zdejmuje się brudne skarpetki.

Żeby każdy, kto do nas przyjdzie czuł się dobrze,  żeby miał radość z obcowania ze sztuką

Wszechstronność dostosowania Galerii Sztuki Rzeczna naprawdę robi wrażenie.

Już przy samym wejściu zwraca uwagę oznaczenie, że obiekt korzysta z systemu TOTUPOINT wspierającego osoby z niepełnosprawnością wzroku.
Przyciski w windzie są opisane alfabetem Braille’a, a sama winda jest szeroka, wjedzie do niej każdy wózek elektryczny, nawet terenowe „skuterki”.

– W planach jest też winda udźwiękowiona – dodaje Agnieszka Zielonka-Mitura, w przyszłym tygodniu powinniśmy ją już mieć.

Przed wejściem na wystawę znajduje się koszyk z zabawkami antystresowymi.

Na parterze jest pokój wyciszenia, w którym można odpocząć. Jest tam kanapa, stół, poduszki, koce. Do galerii można wejść z psem, w kasie bezpłatnie wypożyczyć słuchawki wygłuszające. Można nawet skorzystać z asysty w dojściu do galerii z przystanków w centrum miasta.

Pomyślano też o matkach z małymi dziećmi – na parterze jest oznaczona toaleta z przewijakiem, a w każdej toalecie pod umywalkami widać podesty, podnóżki dla niższych dzieci, aby swobodnie mogły umyć ręce.
Na stronie internetowej galerii w zakładce „dostępność” są audiodeskrypcje, również archiwalne, przewodniki po wystawach, nawet jeśli rzeźb czy innych obiektów w galerii już nie ma, a była do nich wykonana audiodeskrypcja, to wciąż można ją sobie odsłuchać. Tylko dwie pierwsze wystawy nie miały audiodeskrypcji, ale oprowadzanie w języku migowym było od samego początku.

Oprócz audiodeskrypcji, na stronie internetowej jest tłumaczenie w PJM o głównej koncepcji wystaw, ponadto na oprowadzaniach autorskich, kuratorskich jest obecna tłumaczka języka migowego, galeria ma bowiem sporo widzów niesłyszących, przychodzących na różne wydarzenia. Stąd troska organizatorów, aby tłumaczenie na językmigowy zawsze było.

Na wystawach są opisy poszczególnych projektów w brajlu.

Dostosowanie widać tu na każdym kroku, organizatorzy wykazują się ogromną troską o dobrostan swoich gości z różnymi potrzebami. Jak to pięknie ujęła pani Agnieszka: „Żeby każdy, kto do nas przyjdzie czuł się dobrze, żeby miał radość z tego obcowania ze sztuką, mógł też w pełni z tego skorzystać”.

Jak mówi koordynatorka ds. dostępności: – To jest duży luksus, kiedy zaczyna się od zera. Galeria powstała niecałe dwa lata temu, to nowy obiekt, trudniej o dostępność w obiektach, który już ileś lat funkcjonują. Oczywiście trzeba zrobić absolutnie wszystko, w dosłownym znaczeniu. Pomyśleć o taśmie klejącej czy długopisach, ale jest też możliwość, aby tę dostępność wdrażać praktycznie od początku.
Autorka audiodeskrypcji Katarzyna Mądrzycka-Adamczyk, artystka, edukatorka, przyjechała z Łodzi.

Audiodeskrypcja sztuki jest rzeczą dosyć specyficzną, liczba osób, które się tym zajmują jest ograniczona, bo wymaga to szerokich umiejętności i woedzy. Jak wyjaśniała koordynatorka ds. dostępności – jest ich niewiele, dlatego znają się między sobą, szczególnie ci, którzy już zajmowali się tym kiedy nie było jeszcze ustawy o dostępności, bo teraz jest już więcej osób.    Poszukując audiodeskryptora do wystawy „Ko-lekcja wspólnoty” Galeria Rzeczna umieściła zapytanie ofertowe na swojej stronie. Zgłosiła się pani Kasia.

Wcześniej Galeria współpracowała z Rafałem Lisem, który oprowadzał i przygotowywał audiodeskrypcję do poprzednich wystaw, teraz zasiadł w gronie jurorów.

Jak się okazuje audiodeskryptorzy mają różne perspektywy, są różne szkoły audiodeskrypcji, galeria stara się pracować z różnymi osobami, stale się coś zmienia, bo … „cały czas szukamy własnej drogi” .- zapewniłą Agnieszka Zielonka-Mitura.

Zobacz galerię…

Tekst i fot. Ilona Raczyńska

Data publikacji: 30.01.2026 r.

Udostępnij

Zachęcamy do zapisania się do Newslettera

Przeczytaj również