Dostęp do nowoczesnych terapii to po prostu życie!

Postęp medycyny, dostęp do nowoczesnych terapii – zarówno w pierwszej linii leczenia, jak i w przypadku nawrotu choroby – wyraźnie poprawiają rokowania pacjentów. Nawet wówczas, gdy choroba taka, jak szpiczak plazmocytowy, czyli nowotwór układu krwiotwórczego wywodzący się z komórek plazmatycznych szpiku kostnego, pozostaje chorobą nieuleczalną coraz częściej zdarzają się wieloletnie remisje a nawet funkcjonalne wyleczenia części chorych.

Choroba prowadzi m.in. do uszkodzeń kości, niedokrwistości, zaburzeń odporności czy niewydolności nerek. – Mimo zastosowania najskuteczniejszej terapii pierwszej linii u większości chorych udaje się uzyskać remisję, która często trwa kilka lat. Niestety choroba biologicznie dostosowuje się do tych warunków i z czasem staje się oporna na wcześniej stosowane leczenie. Wtedy konieczne jest zastosowanie kolejnej linii terapii – tłumaczy prof. dr hab. n. med. Dominik Dytfeld, prezes Polskiego Konsorcjum Szpiczakowego.

Postęp w leczeniu jest związany przede wszystkim z wprowadzeniem nowych grup leków, w tym inhibitorów proteasomu, leków immunomodulujących oraz przeciwciał monoklonalnych. Zastosowanie terapii wielolekowych pozwoliło uzyskać głębszą odpowiedź na leczenie i wydłużyć czas remisji choroby. Dzięki temu średni czas przeżycia pacjentów znacząco się wydłużył. W badaniach klinicznych coraz częściej stosuje się schematy wielolekowe, które pozwalają uzyskać głębszą i dłuższą remisję choroby.

Rozwój skuteczniejszych terapii pierwszej linii powoduje, że w kolejnych etapach leczenia potrzebne są nowe mechanizmy działania leków. W przypadku nawrotu choroby często nie można już powtórzyć wcześniej stosowanych schematów terapeutycznych.

– W przypadku nawrotu musimy też stosować jeszcze skuteczniejsze leki, bo jeśli mamy terapie czterolekowe stosowane w pierwszej linii, nie możemy w większości przypadków ich powtórzyć. Musimy więc szukać nowych leków i najlepiej, żeby to nie był jeden, nie dwa, tylko trzy leki – tłumaczy prof. Krzysztof Giannopoulos, prezes Polskiego Towarzystwa Hematologów i Transfuzjologów.

Jednym z kluczowych kierunków badań jest rozwój nowych terapii celowanych, które pozwalają działać na inne mechanizmy biologiczne komórek nowotworowych. Takie podejście pozwala zwiększyć skuteczność leczenia przy jednoczesnym ograniczeniu wpływu na zdrowe komórki.

Jedną z najbardziej zaawansowanych metod leczenia rozwijanych obecnie w hematologii są terapie CAR-T. Polegają na wykorzystaniu limfocytów T pacjenta, które po modyfikacji genetycznej są w stanie rozpoznawać i niszczyć komórki nowotworowe. W Europie w leczeniu nawrotowego szpiczaka zarejestrowane są obecnie dwie terapie CAR-T. Są one stosowane przede wszystkim u pacjentów, u których choroba nawróciła po wielu wcześniejszych liniach leczenia.

Oprac. IKa, źródło Newseria, fot. Freepik.com

Data publikacji: 27.03.2026 r.

Udostępnij

Zachęcamy do zapisania się do Newslettera

Przeczytaj również