Dostępne leczenie pozwala trzymać HIV w ryzach

Według danych Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego PZH–PIB w Polsce od 1985 roku do 31 grudnia 2024 r. stwierdzono zakażenie HIV u ponad 35 tys. Polaków oraz osób innego obywatelstwa przebywających na terenie Polski. Jednak eksperci wskazują, że spory odsetek zakażonych może o tym nie wiedzieć, a więc także nie podejmować leczenia.

Mimo postępu medycyny HIV wciąż pozostaje istotnym problemem zdrowia publicznego, a jednym z wyzwań jest niska świadomość na temat wirusa i ryzyka zakażeń.

– Rocznie diagnozowanych jest 2–3 tys. osób żyjących z zakażeniem HIV. Oczywiście trzeba pamiętać, że do diagnozy zaliczani są także pacjenci, którzy zostali rozpoznani dużo wcześniej, ale na przykład nie byli zarejestrowani bądź są to osoby, które przyjechały do nas z innych krajów – mówi dr n. med. Iwona Cielniak, specjalistka chorób zakaźnych z Wojewódzkiego Szpitala Zakaźnego w Warszawie. – Niewielki procent, i to uważam za sukces w Polsce, dotyczy dzieci, które zakaziły się drogą transmisji wertykalnej, czyli od mamy – wyjaśnia doktor Cielniak.

Jak podkreśla, dzięki osiągnięciom współczesnej medycyny osoby zakażone HIV mogą dziś prowadzić normalne, aktywne życie, budować związki i mieć zdrowe dzieci. Dostępne leki pozwalają zmniejszyć namnażanie się wirusa do poziomu niewykrywalnego. Oznacza to, że osoba żyjąca z HIV, która regularnie przyjmuje leczenie i utrzymuje niewykrywalną wiremię, nie przenosi zakażenia na partnerów seksualnych. To odpowiada zasadzie N=N (niewykrywalny = niezakażający).

Grzegorz Jezierski, bohater kampanii „Pozytywnie też znaczy dobrze”, która ma na celu walkę ze stygmatyzacją osób zakażonych, zwiększenie świadomości społecznej na temat HIV oraz wsparcie osób po diagnozie w powrocie do normalnego życia podkreślił, że warunkiem tego, żeby leczenie było skuteczne, jest regularność. – Jeżeli ktoś decyduje się na tabletki, to powinien je przyjmować codziennie. Jeżeli wybiera zastrzyki, to trzeba się na nie stawiać regularnie, raz na dwa miesiące. Przerwanie terapii powoduje, że leczenie nie będzie skuteczne – stwierdził.

Leczenie antyretrowirusowe w Polsce jest systemowo prowadzone od 2001 roku, w ramach strategii zwalczania epidemii HIV/AIDS, określonej w Krajowym Programie Zapobiegania Zakażeniom HIV i Zwalczania AIDS. Zadanie to jest realizowane poprzez Rządowy Program Polityki Zdrowotnej pn. „Leczenie antyretrowirusowe osób żyjących z wirusem HIV w Polsce”.

– Gdyby hipotetycznie wszystkie osoby zakażone objąć leczeniem i gdyby były one skutecznie leczone, to teoretycznie moglibyśmy zatrzymać epidemię – tłumaczy Grzegorz Jezierski.
W Polsce leczenie przeciw HIV jest bezpłatne i może być dostosowane do indywidualnych potrzeb oraz stylu życia pacjenta. W praktyce leczenie może obejmować codzienne przyjmowanie leków doustnych, a w przypadku niektórych terapii – także leki podawane w iniekcjach w określonych odstępach czasu.

W 2025 roku na świecie odnotowano 1,2 mln nowych zakażeń, o 43 proc. mniej niż w 2010 roku. Jednocześnie z danych Wspólnego Programu Narodów Zjednoczonych Zwalczania HIV i AIDS (UNAIDS), wynika, że w stosunku do 2010 roku liczba osób żyjących na świecie z wirusem HIV z ponad 32 mln wzrosła w 2025 roku – do 41 mln. Wzrost liczby osób żyjących z HIV jest w dużej mierze efektem postępu w leczeniu i wydłużenia życia osób zakażonych.

– Pamiętajmy, że to nie tylko kontakt intymny, ale też ekspozycja krwiopochodna, narażenie dzieci, których mamy zakaziły się HIV. Jeżeli nie będą leczone i testowane, to nie ograniczymy tej epidemii– podkreśla dr Iwona Cielniak. – Dzisiaj pokładamy dużą nadzieję w profilaktyce. Profilaktyka przedekspozycyjna, czyli stosowana przed nabyciem zakażenia HIV, być może za kilka lat, jak mówią dane, zmniejszy liczbę osób żyjących z HIV. Dzisiaj jest to choroba przewlekła, która wymaga leczenia. Być może za 10 lub 20 lat liczba osób żyjących z HIV będzie dużo niższa dzięki działaniom prewencyjnym – uważa dr Cielniak.

Ważnym elementem profilaktyki jest podnoszenie świadomości społecznej na temat wirusa HIV i możliwości zakażenia. Z raportu „Wiedza Polaków na temat HIV oraz zachowań ryzykownych. Postawy związane z testowaniem w kierunku HIV 2025”, przygotowanego dla Krajowego Centrum ds. AIDS, wynika, że 37 proc. Polaków wysoko ocenia swoją wiedzę na temat metod profilaktyki HIV, a 23 proc. nisko. Jednocześnie w społeczeństwie wciąż silne są niektóre stereotypy na temat ryzyka zakażenia wirusem. Przytaczane w raporcie dane z ogólnopolskich badań wskazują, że w 2005 roku 66 proc. respondentów wyrażało przekonanie, że ryzyko zakażeniem HIV jest realne i trzeba się go obawiać. W 2025 roku odsetek ten spadł do 9 proc.

– Ta epidemia w pewnym sensie zmienia się w Polsce. Mamy coraz więcej zakażeń wśród osób heteroseksualnych. Generalnie osoby hetero mają trochę mniejszą świadomość i bardziej myślą w kategoriach, że ich to przecież nie dotyczy. Efekty tego niestety widać w statystykach – wskazuje Grzegorz Jezierski.

1 grudnia jest obchodzony Światowy Dzień AIDS, dlatego start kampanii „Pozytywnie też znaczy dobrze” zaplanowano na sezon wakacyjny, kiedy temat profilaktyki zdrowia seksualnego nabiera aktualności. Twórcy i bohaterowie kampanii podkreślają, że rozmowa o HIV nie powinna się odbywać wyłącznie przy tej okazji. – Jeżeli nie będzie systemowo edukacji zdrowotnej czy seksualnej – ponieważ żeby mówić o HIV, trzeba mówić o seksie – to trudno się spodziewać, że jako społeczeństwo będziemy wyedukowani – podsumował G. Jezierski.

Oprac. IKa, źródło: Newseria, fot. magnific.com

Data publikacji: 20.08.2026 r.

Udostępnij

Zachęcamy do zapisania się do Newslettera

Przeczytaj również