Insulinooporność to nie choroba, ale sygnał ostrzegawczy

Insulinooporność nie jest chorobą, lecz stanem, do którego dochodzi, gdy obniża się wrażliwość tkanek obwodowych na działanie insuliny. Organizm zaczyna produkować więcej tego hormonu, by unormować poziom glukozy we krwi. Jednak gdy tkanki są mniej wrażliwe na insulinę, wychwytują jej mniej, a to prowadzi do hiperglikemii, czyli podwyższonego stężenia glukozy we krwi. Szacuje się, że w Polsce insulinooporność może dotyczyć co trzeciej osoby.

Świadomość dotycząca insulnooporności jest w społeczeństwie znaczna, pomagają w tym social media w których znajduje się wiele grup społecznościowych zajmujących się tą tematyką, czy polecających dobrego eksperta w tej dziedzinie.

Dr n. o zdr. Małgorzata Słoma-Krześlak, dietetyk kliniczny podkreśla, że kluczem do skutecznego leczenia nie są restrykcyjne diety czy drogie suplementy, lecz holistyczne podejście, zmiana stylu życia i współpraca zespołu specjalistów.

Niestety, wokół insulinooporności narosło wiele szkodliwych mitów, np. że powoduje niekontrolowany przyrost masy ciała, czy konieczność wyeliminowania z diety glutenu i nabiału.

Ekspertka uważa, że błędne przekonania krążące w świadomości społecznej mogą być pokłosiem kampanii sprzedażowo-reklamowych. Producenci suplementów diety w reklamowych przekazach przekonują, że insulinooporność to ciężkie zaburzenie, którego leczenie wymaga dużej wiedzy, a dieta jest tak wymagająca, że nie sposób samemu sobie z nią poradzić. Twierdzą, że z pomocą przychodzą sprzedawane przez nich specyfiki.

Pacjentom łatwiej sięgnąć po suplementy diety i zanim trafią do dobrego specjalisty, tracą dużo cennego czasu. Często nie zgłaszają się już tylko z insulinoopornością. Stają się pacjentami ze stanem przedcukrzycowym albo z dodatkowymi komponentami zespołu metabolicznego, czyli nadciśnieniem tętniczym, dną moczanową czy zaburzeniami profilu lipidowego – wskazuje dietetyczka.

Jak podkreśla, diagnostyka insulinooporności nie jest prosta, przede wszystkim dlatego, że nie istnieją wystandaryzowane metody do oceny insulinowrażliwości w poradniach, tak jak przy diagnozowaniu cukrzycy. Niemniej lekarze są w stanie postawić diagnozę na podstawie wywiadu, lipidogramu czy krzywej glukozowej, bez konieczności przeprowadzania krzywej insulinowej.

Najlepsze efekty w leczeniu insulinooporności osiąga się pod opieką interdyscyplinarnego zespołu specjalistów, diagnosty, później specjalisty od żywienia, od aktywności fizycznej, a także psychologa.

Jak podkreśla dr Małgorzata Słomka-Krześlak – w przeciwieństwie np. do USA czy Wielkiej Brytanii – mamy dobry dostęp do terapii insulinooporności. W wielu przypadkach można ją cofnąć, jeśli wynikała z błędów w żywieniu lub nieprawidłowego stylu życia. Jeśli jednak problem zostanie zbagatelizowany lub pacjent będzie nieprawidłowo prowadzony, to w konsekwencji może się u niego rozwinąć cukrzyca typu 2, co wiąże się z powikłaniami np. neurologicznymi czy kardiologicznymi. To już jest bardzo szybka droga do utraty lat przeżytych w zdrowiu – ostrzega dr Małgorzata Słoma-Krześlak.

Oprac. jotka, źródło Newseria, fot. pexels.com

Data publikacji: 06.02.2026 r.

Udostępnij

Zachęcamy do zapisania się do Newslettera

Przeczytaj również