Kamizelka defibrylująca powinna być świadczeniem gwarantowanym
- 13.03.2026
Specjaliści z Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego i organizacje pacjentów 12 marca br., podczas konferencji prasowej w Warszawie, wspólnie zaapelowali do Ministerstwa Zdrowia o przyspieszenie procesu włączenia kamizelki defibrylującej do koszyka świadczeń gwarantowanych. Obecnie ta forma opieki jest dostępna jedynie za indywidualną zgodą płatnika.
Wniosek refundacyjny w sprawie kamizelki defibrylującej (wearable cardioverter-defibrillator, ang. WCD) został złożony przez PTK na początku 2023 roku, a rok później otrzymał on pozytywną opinię i rekomendację Prezesa Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji, ale proces refundacyjny do dzisiaj nie został zakończony.
Kamizelka defibrylująca może nie tylko uratować ludzkie życie, ale także daje pacjentom czas na zastosowanie nowoczesnego leczenia i szansę na uniknięcie wszczepienia kardiowertera-defibrylatora na stałe.
Dzięki zastosowaniu kamizelki defibrylującej pacjenci mogą uniknąć długotrwałej hospitalizacji i kontynuować proces leczenia oraz rehabilitacji wśród najbliższych, korzystając ze zdalnego monitoringu. Dla kamizelki defibrylującej nie ma alternatywnego rozwiązania.
W odróżnieniu od urządzeń wszczepialnych, w przypadku kamizelki defibrylującej pacjent ma możliwość odroczenia terapii, jeśli wykryta arytmia jest przez niego tolerowana i pacjent pozostaje przytomny. Ma to na celu redukcję liczby bolesnych wyładowań nieadekwatnych, szczególnie w fazie dynamicznych zmian klinicznych w okresie po ostrym incydencie sercowym, kiedy wszystkie nowe stany pacjenta, takie jak tolerancja szybkiego rytmu serca, nie są jeszcze znane i potwierdzone. WCD nie wymaga wszczepienia na stałe, nie powoduje naruszenia powłok skórnych i nie naraża pacjenta na potencjalne ryzyko powikłań związanych z zabiegiem implantacji. Ponadto po ustąpieniu wskazań do zabezpieczenia pacjent po decyzji lekarza może po prostu zdjąć i zwrócić urządzenie.
– Włączenie kamizelki defibrylującej do koszyka świadczeń gwarantowanych pozwoliłoby zoptymalizować proces opieki nad chorymi, powodując przejrzyste i przewidywalne zasady rozliczeń z NFZ – przyznaje prof. Przemysław Mitkowski, kierownik Pracowni Elektroterapii Serca w Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym w Poznaniu.
– Jest bezpieczną i skuteczną klinicznie formą czasowego zabezpieczenia pacjentów zagrożonych nagłym zgonem sercowym, a także formą efektywną kosztowo w ujęciu całego procesu terapeutycznego w porównaniu do kosztu długotrwałej hospitalizacji w oddziale monitorowanym (miesięczny koszt stosowania kamizelki to zaledwie kilka-kilkanaście dni w szpitalnym łóżku z monitoringiem). Potwierdzają to publikacje i rejestry, w tym pierwszy polski rejestr kamizelki defibrylującej oraz polska analiza farmakoekonomiczna, przeprowadzona z perspektywy płatnika w warunkach polskich – podkreśla profesor Mitkowski.
– Jeśli poprawnie wnioskujemy, na podstawie przedstawionych danych i komentarzy czołowych polskich kardiologów zrzeszonych w Polskim Towarzystwie Kardiologicznym, omawiana forma opieki jest bezpieczna, skuteczna klinicznie i opłacalna dla systemu ochrony zdrowia. Próbujemy dociec, co jest przyczyną przewlekłego procesu refundacyjnego, na którego pozytywne rozstrzygnięcie czekają pacjenci zagrożeni nagłą śmiercią sercową. Zwróciliśmy się do pani Minister Jolanty Sobierańskiej-Grendy z apelem o interwencję i przyspieszenie procesu administracyjnego, którego efektem będzie włączenie kamizelki defibrylującej do koszyka świadczeń gwarantowanych bez dalszych opóźnień. Liczymy na wznowienie prac i rozpoczęcie rozmów pomiędzy Ministerstwem, NFZ, środowiskiem kardiologicznym i pacjentami, w celu wypracowania optymalnego rozwiązania dla wszystkich stron – mówi Agnieszka Wołczenko, prezes Stowarzyszenia EcoSerce, reprezentująca Porozumienie Organizacji Kardiologicznych.
Większość z dotychczasowych wniosków szpitali o rozliczenie kosztów leczenia z wykorzystaniem kamizelki defibrylującej została rozpatrzona pozytywnie, jednak zgłaszane są różnorodne problemy formalne. Różnorodna interpretacja skomplikowanych zasad rozliczania tej formy opieki w oddziałach NFZ, długi czas oczekiwania na decyzję NFZ już po zastosowaniu kamizelki czy też zwiększony nakład pracy personelu medycznego i administracji szpitali może skutkować nierównościami w dostępności technologii. To wpływa na ryzyko nierównego traktowania pacjentów i nieuzasadnionego klinicznie powstrzymywania się specjalistów przed zastosowaniem technologii optymalnej z punktu widzenia zabezpieczenia i ratowania ludzkiego życia w okresie najtrudniejszym tak dla pacjenta, jak i jego zespołu leczącego.
W trakcie debaty zastanawiano się także, czy płatnik publiczny nie obawia się radykalnego wzrostu liczby zabezpieczeń z wykorzystaniem kamizelki defibrylującej po włączeniu jej do koszyka świadczeń gwarantowanych.
– Pamiętajmy, że jest to forma zabezpieczenia zarezerwowana dla pacjentów najwyższego ryzyka śmierci sercowej – takich, których kwalifikacja jest wysokospecjalistyczna, co daje podstawy sądzić, że będzie wciąż, jak dotąd, realizowana właściwie, merytorycznie – odniósł się do zagadnienia prof. Marcin Grabowski, kierownik I Katedry i Kliniki Kardiologii Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.
Specjaliści wspierani przez środowiska pacjenckie zaapelowali do Ministerstwa Zdrowia o wznowienie prac nad wnioskiem refundacyjnym i zadeklarowali gotowość do rozmów o szczegółach merytorycznych.
Oprac. IKa, fot. materiały prasowe
Data publikacji: 13.03.2026 r.


