Polska chce zwiększać produkcję leków w kraju. Nowe przepisy mają wzmocnić bezpieczeństwo lekowe
- 06.11.2026
27 października br. Rada Ministrów przyjęła projekt nowelizacji ustawy refundacyjnej. Zawiera blisko 200 zmian, które mają m.in. wzmocnić bezpieczeństwo lekowe Polski, wesprzeć krajową produkcję farmaceutyczną i zapewnić pacjentom szybszy dostęp do potrzebnych terapii. Dziś tylko 24 proc. z 301 leków krytycznych produkowanych jest w kraju. A jedynie 2 proc. jest w pełni produkowanych w krajowych zakładach z polskiego API, czyli substancji czynnej. Rozwiązaniem problemu w obliczu zmieniającej się sytuacji geopolitycznej może być m.in. większy udział local contentu (komponentu krajowego).
Polski rynek farmaceutyczny odnotowuje stały wzrost. Jest największym w Europie Środkowej i szóstym co do wielkości w Unii Europejskiej. Jednocześnie, jak wskazuje analiza Banku Pekao SA, Polska nie wykorzystuje w pełni potencjału przemysłu farmaceutycznego, co znajduje odzwierciedlenie w jego ograniczonej roli zarówno w krajowej, jak i unijnej gospodarce, przy wysokim udziale kapitału zagranicznego w produkcji i sprzedaży.
Zwiększanie znaczenia polskich producentów leków, zagraniczne koncerny postrzegają jako zagrożenie i niezgodne z prawem Unijnym. Tymczasem firmy te korzystają ze wsparcia swoich rządów, a Polskę traktują jak olbrzymi rynek zbytu. Zwiększenie produkcji leków w Polsce przyniesie krajowi realne korzyści, bardziej uniezależni od dostaw leków z zagranicy, co w sytuacjach kryzysowych ma szczególne znaczenie. Ale też wpływa na polskie PKB i zwiększenie zatrudniania.
Polska posiada znaczącą krajową bazę produkcyjną, ale nadal jest silnie uzależniona od importowanych substancji czynnych (API) i wielu gotowych leków – wynika z raportu Parlamentu Europejskiego „Zdrowie publiczne i przemysł farmaceutyczny w Polsce” dla misji SANT w Polsce w marcu br. Ten problem dotyczy także innych państw. Z raportu „Bezpieczeństwo lekowe Polski” przygotowanego dla Rady ds. Ochrony Zdrowia Narodowej Rady Rozwoju przy Prezydencie RP wynika, że dziś Europa i USA produkują tylko ok. 20 proc. API, a większość pochodzi z Chin oraz Indii.
Życie i zdrowie ogromnej liczby chorych jest uzależnione od regularnego przyjmowania leków. Jeżeli sytuacja geopolityczna zakłóci dostawy leków z innych krajów, to sytuacja polskich pacjentów będzie tragiczna.
Tak było na początku pandemii COVID-19. Kraje na całym świecie wprowadziły lockdown, wstrzymując lub ograniczając transport wewnętrzny i międzynarodowy. Wpłynęło to zarówno na produkcję leków, jak i na ich dostawy i dystrybucję, prowadząc do zerwania globalnych łańcuchów handlowych.
W październiku 2023 roku Komisja Europejska uruchomiła europejski dobrowolny mechanizm solidarności w zakresie leków. Umożliwia on państwom członkowskim zgłaszanie zapotrzebowania na dany lek innym państwom członkowskim, które mogą odpowiedzieć, wskazując leki dostępne do redystrybucji.
Warto inwestować w leki produkowane w Polsce, bo im krótszy łańcuch dostaw, tym większa szansa na to, że w sytuacjach kryzysów lub zagrożeń ten produkt dotrze do apteki i pacjenta. Ponadto fundusze wydane na leki wyprodukowane w Polsce działają progospodarczo. Tylko inwestycje i produkcja w Polsce mają wpływ na polskie PKB.
Projekt nowelizacji ustawy refundacyjnej, który rząd przyjął 27 października br. przewiduje, że pacjenci wybierający lek produkowany w Polsce będą mogli go kupić do 30 proc. taniej. Firmy farmaceutyczne mają otrzymać więcej zwolnień administracyjnych dla leków produkowanych w Polsce oraz zachęt do transferu technologii produkcji do kraju. Rząd zakłada, że wnioski dla leków produkowanych u nas będą procedowane w pierwszej kolejności spośród konkurencyjnych produktów. Zniesiony zostanie także obowiązek przedstawiania dowodów, że lek jest już dostępny w obrocie w momencie składania wniosku. Nowe przepisy, po przejściu ścieżki legislacyjnej, mają wejść w życie od 1 stycznia 2027 roku.
Zgodnie z projektem ustawy do porządku prawnego zostanie wprowadzona Krajowa Lista Leków Krytycznych wskazująca substancje czynne o szczególnym znaczeniu dla bezpieczeństwa lekowego państwa.
Farmacja jest sektorem gospodarczym stosującym wysokie technologie, innowacyjnym, wymagającym stałych inwestycji. Większość krajów Unii Europejskiej korzysta z potencjału przemysłu farmaceutycznego. Niestety w Ministerstwie Rozwoju nie ma ekspertów od tej gałęzi przemysłu. Gdyby znana była strategia wobec tego sektora i konsekwencja przy wspieraniu produkcji, skłonność do inwestowania polskich firm farmaceutycznych znacznie by się zwiększyła.
Local content w branży farmaceutycznej i odporność łańcuchów dostaw były głównym tematem dyskusji na panelu „Geopolityka i bezpieczeństwo lekowe. Lista leków krytycznych”, który odbył się 27 października na Forum Rynku Zdrowia w Warszawie.
Oprac. jotka, źródło: Newseria, fot. nagnnific.com
Data publikacji: 06.11.2026 r.


