Polska chce zwiększać produkcję leków w kraju. Nowe przepisy mają wzmocnić bezpieczeństwo lekowe

27 października br. Rada Ministrów przyjęła projekt nowelizacji ustawy refundacyjnej. Zawiera blisko 200 zmian, które mają m.in. wzmocnić bezpieczeństwo lekowe Polski, wesprzeć krajową produkcję farmaceutyczną i zapewnić pacjentom szybszy dostęp do potrzebnych terapii. Dziś tylko 24 proc. z 301 leków krytycznych produkowanych jest w kraju. A jedynie 2 proc. jest w pełni produkowanych w krajowych zakładach z polskiego API, czyli substancji czynnej. Rozwiązaniem problemu w obliczu zmieniającej się sytuacji geopolitycznej może być m.in. większy udział local contentu (komponentu krajowego).

Polski rynek farmaceutyczny odnotowuje stały wzrost. Jest największym w Europie Środkowej i szóstym co do wielkości w Unii Europejskiej. Jednocześnie, jak wskazuje analiza Banku Pekao SA, Polska nie wykorzystuje w pełni potencjału przemysłu farmaceutycznego, co znajduje odzwierciedlenie w jego ograniczonej roli zarówno w krajowej, jak i unijnej gospodarce, przy wysokim udziale kapitału zagranicznego w produkcji i sprzedaży.

Zwiększanie znaczenia polskich producentów leków, zagraniczne koncerny postrzegają jako zagrożenie i niezgodne z prawem Unijnym. Tymczasem firmy te korzystają ze wsparcia swoich rządów, a Polskę traktują jak olbrzymi rynek zbytu. Zwiększenie produkcji leków w Polsce przyniesie krajowi realne korzyści, bardziej uniezależni od dostaw leków z zagranicy, co w sytuacjach kryzysowych ma szczególne znaczenie. Ale też wpływa na polskie PKB i zwiększenie zatrudniania.

Polska posiada znaczącą krajową bazę produkcyjną, ale nadal jest silnie uzależniona od importowanych substancji czynnych (API) i wielu gotowych leków – wynika z raportu Parlamentu Europejskiego „Zdrowie publiczne i przemysł farmaceutyczny w Polsce” dla misji SANT w Polsce w marcu br. Ten problem dotyczy także innych państw. Z raportu „Bezpieczeństwo lekowe Polski” przygotowanego dla Rady ds. Ochrony Zdrowia Narodowej Rady Rozwoju przy Prezydencie RP wynika, że dziś Europa i USA produkują tylko ok. 20 proc. API, a większość pochodzi z Chin oraz Indii.

Życie i zdrowie ogromnej liczby chorych jest uzależnione od regularnego przyjmowania leków. Jeżeli sytuacja geopolityczna zakłóci dostawy leków z innych krajów, to sytuacja polskich pacjentów będzie tragiczna.

Tak było na początku pandemii COVID-19. Kraje na całym świecie wprowadziły lockdown, wstrzymując lub ograniczając transport wewnętrzny i międzynarodowy. Wpłynęło to zarówno na produkcję leków, jak i na ich dostawy i dystrybucję, prowadząc do zerwania globalnych łańcuchów handlowych.

W październiku 2023 roku Komisja Europejska uruchomiła europejski dobrowolny mechanizm solidarności w zakresie leków. Umożliwia on państwom członkowskim zgłaszanie zapotrzebowania na dany lek innym państwom członkowskim, które mogą odpowiedzieć, wskazując leki dostępne do redystrybucji.

Warto inwestować w leki produkowane w Polsce, bo im krótszy łańcuch dostaw, tym większa szansa na to, że w sytuacjach kryzysów lub zagrożeń ten produkt dotrze do apteki i pacjenta. Ponadto fundusze wydane na leki wyprodukowane w Polsce działają progospodarczo. Tylko inwestycje i produkcja w Polsce mają wpływ na polskie PKB.

Projekt nowelizacji ustawy refundacyjnej, który rząd przyjął 27 października br. przewiduje, że pacjenci wybierający lek produkowany w Polsce będą mogli go kupić do 30 proc. taniej. Firmy farmaceutyczne mają otrzymać więcej zwolnień administracyjnych dla leków produkowanych w Polsce oraz zachęt do transferu technologii produkcji do kraju. Rząd zakłada, że wnioski dla leków produkowanych u nas będą procedowane w pierwszej kolejności spośród konkurencyjnych produktów. Zniesiony zostanie także obowiązek przedstawiania dowodów, że lek jest już dostępny w obrocie w momencie składania wniosku. Nowe przepisy, po przejściu ścieżki legislacyjnej, mają wejść w życie od 1 stycznia 2027 roku.

Zgodnie z projektem ustawy do porządku prawnego zostanie wprowadzona Krajowa Lista Leków Krytycznych wskazująca substancje czynne o szczególnym znaczeniu dla bezpieczeństwa lekowego państwa.

Farmacja jest sektorem gospodarczym stosującym wysokie technologie, innowacyjnym, wymagającym stałych inwestycji. Większość krajów Unii Europejskiej korzysta z potencjału przemysłu farmaceutycznego. Niestety w Ministerstwie Rozwoju nie ma ekspertów od tej gałęzi przemysłu. Gdyby znana była strategia wobec tego sektora i konsekwencja przy wspieraniu produkcji, skłonność do inwestowania polskich firm farmaceutycznych znacznie by się zwiększyła.

Local content w branży farmaceutycznej i odporność łańcuchów dostaw były głównym tematem dyskusji na panelu „Geopolityka i bezpieczeństwo lekowe. Lista leków krytycznych”, który odbył się 27 października na Forum Rynku Zdrowia w Warszawie.

Oprac. jotka, źródło: Newseria, fot. nagnnific.com

Data publikacji: 06.11.2026 r.

Udostępnij

Zachęcamy do zapisania się do Newslettera

Przeczytaj również