Przeszczepienie nie zawsze oznacza koniec leczenia

Przeszczepienie komórek krwiotwórczych dla wielu pacjentów oznacza szansę na wyleczenie. Jednak dla części z nich to początek kolejnej, często wieloletniej walki o zdrowie. Nawet 40-60 proc. pacjentów po przeszczepieniu allogenicznym czyli takich, w których dawcą jest inna osoba (członek rodziny lub osoba z rejestru dawców) może rozwinąć przewlekłą chorobę – przeszczep przeciwko gospodarzowi (cGvHD). To poważne powikłanie, w którym komórki odpornościowe dawcy atakują organizm biorcy. Choroba może prowadzić do uszkodzenia wielu narządów, ograniczenia sprawności i znacznego pogorszenia jakości życia.

O tym, jakie objawy powinny wzbudzić czujność oraz z jakimi wyzwaniami mierzą się pacjenci i lekarze, mówi kampania edukacyjno-społeczna „Czujni po przeszczepie”. Zwraca onauwagę na to, co dzieje się z pacjentem po transplantacji i o tym, jakie zmiany są potrzebne, aby szansa na wyleczenie nie kończyła się wraz z opuszczeniem oddziału transplantacyjnego.  Eksperci podkreślają potrzebę wczesnego rozpoznawania GvHD, długoterminowego monitorowania pacjentów oraz zapewnienia im kompleksowej, wielospecjalistycznej opieki.

Przewlekła GvHD (cGvHD – chronic graft-versus-host disease) może powodować różnorodne objawy, m.in. zmiany skórne, dolegliwości ze strony oczu i błon śluzowych, bóle i sztywność mięśni oraz stawów, a także objawy dotyczące narządów płciowych, przewodu pokarmowego i płuc. Ich nasilenie może być różne od łagodnych dolegliwości po objawy, które znacząco wpływają na sprawność i jakość życia pacjenta. Szczególnie niekorzystne dla rokowania jest występowanie objawów ze strony płuc i przewodu pokarmowego. Bardzo trudne do leczenia i uciążliwe dla chorego jest też twardzinowe zajęcie skóry, mięśni i powięzi oraz postać oczna GvHD.

W Polsce w 2024 roku wykonano 864 przeszczepień allogenicznych. Dla części pacjentów przeszczepienie nie oznacza jednak końca leczenia, lecz początek wieloletniej walki z przewlekłą chorobą przeszczep przeciw gospodarzowi (GvHD). Choroba może pojawić się długo po transplantacji, zajmować wiele narządów, prowadzić do ograniczenia sprawności oraz pogorszenia jakości życia i może wymagać kolejnych linii leczenia w celu zmniejszenia objawów.

– Dla pacjenta przeszczepienie komórek krwiotwórczych nie zawsze oznacza koniec leczenia. Czasem jest początkiem kolejnego etapu walki o zdrowie. Jednym z najpoważniejszych powikłań po allogenicznym przeszczepieniu jest choroba przeszczep-przeciwko-gospodarzowi (GvHD) – choroba, w której komórki dawcy atakują organizm biorcy. Przewlekła postać może dotyczyć wielu narządów, utrzymywać się przez lata i znacząco wpływać na codzienne funkcjonowanie. Problem polega na tym, że o GvHD mówi się nadal znacznie mniej niż o samym przeszczepieniu. Potrzebujemy więc nie tylko skutecznego leczenia, ale również większej świadomości, długofalowego monitorowania pacjentów i systemowej opieki nad osobami, które żyją z tym powikłaniem – tłumaczy dr hab. n. med. Agnieszka Piekarska, adiunkt w Katedrze i Klinice Hematologii, Transplantologii i Terapii Komórkowych Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego.

Przewlekła choroba przeszczep przeciw gospodarzowi (cGvHD) może rozwinąć się również w późniejszym okresie po transplantacji, dlatego pacjenci powinni pozostawać pod długoterminową obserwacją.
W przypadku cGvHD nie wystarczy samo rozpoznanie choroby i rozpoczęcie terapii. Leczenie cGvHD może być długotrwałe i wymagać zastosowania kolejnych linii terapii. Kluczowe znaczenie ma regularna ocena stanu pacjenta, szybkie reagowanie na pojawiające się zmiany oraz możliwość modyfikowania leczenia wraz z przebiegiem choroby.

Skuteczne prowadzenie pacjentów z cGvHD wymaga nie tylko leczenia samej choroby, ale również monitorowania jej wpływu na poszczególne narządy oraz odpowiedniego wsparcia.

– Pacjenci potrzebują przede wszystkim poczucia, że nie zostają sami z chorobą. Muszą wiedzieć, jakie objawy powinny ich zaniepokoić, do kogo się zgłosić i gdzie otrzymają pomoc. Równie ważne jest to, aby system ochrony zdrowia był przygotowany na długoterminową i wielospecjalistyczną opiekę nad osobami po przeszczepieniu komórek krwiotwórczych także wtedy, gdy problemy pojawiają się wiele miesięcy czy lat później – tłumaczy Katarzyna Lisowska, Prezes Zarządu Fundacji Per Humanus oraz Stowarzyszenia Hematoonkologiczni.

Objawy cGvHD mogą być różnorodne i nie zawsze od razu kojarzone z powikłaniami po transplantacji. Dlatego ważna jest wiedza zarówno pacjentów i ich bliskich, jak i personelu medycznego mającego kontakt z osobami po przeszczepieniu, w tym lekarzy pracujących w podstawowej opiece zdrowotnej.

W zależności od obrazu choroby opieka nad pacjentem może wymagać udziału różnych specjalistów m.in. hematologa, dermatologa, pulmonologa, gastroenterologa, okulisty czy specjalistów zajmujących się rehabilitacją i wsparciem psychologicznym.

W przypadku GvHD szczególnego znaczenia nabiera czujność samego pacjenta, jego bliskich i personelu medycznego. Obserwowanie objawów, szybkie reagowanie na niepokojące sygnały oraz odpowiednio długie i skoordynowane monitorowanie stanu zdrowia mogą mieć istotne znaczenie również wiele miesięcy czy lat po transplantacji.

—————————————————————————
„Czujni po przeszczepie” to kampania edukacyjno-społeczna poświęcona chorobie przeciwko gospodarzowi (GvHD – Graft-versus-Host Disease). Inicjatywa skierowana jest do pacjentów, ich bliskich oraz wszystkich osób zainteresowanych tematyką zdrowia i transplantacji. Jej celem jest zwiększanie świadomości na temat choroby, znaczenia wczesnego rozpoznawania objawów i długoterminowej opieki po transplantacji, a także zwrócenie uwagi na potrzebę zmian systemowych w zakresie kompleksowej opieki nad pacjentami z cGvHD.

Oprac. IKa, grafika: materiały prasowe

Data publikacji: 22.10.2026 r.

Udostępnij

Zachęcamy do zapisania się do Newslettera

Przeczytaj również