Szpitale coraz szerzej otwierają się na obecność psów przy pacjentach. Dogoterapia pomaga w procesie leczenia

Obecność zwierzęcia, zwłaszcza psa, przy chorych może poprawić ich samopoczucie, redukować stres i wspierać proces leczenia – przypominają eksperci z okazji przypadającego 15 czerwca Dnia Dogoterapii. Dziś jest ona wykorzystywana m.in. w pracy z dziećmi w spektrum autyzmu, pacjentami psychiatrycznymi i seniorami w domach opieki. Coraz więcej placówek medycznych dopuszcza już odwiedziny zwierząt domowych u hospitalizowanych pacjentów. W maju do Sejmu trafił projekt ustawy, który ma umocować taką możliwość w polskim prawie.

– Kontakt ze zwierzętami, zwłaszcza psami, ma bardzo pozytywny wpływ na zdrowie człowieka, jego funkcjonowanie i samopoczucie, zarówno w codziennym życiu, jak i w wyjątkowych sytuacjach takich jak dogoterapia – mówi Małgorzata Głowacka, lekarka weterynarii, ekspertka naukowa ds. żywienia zwierząt w Mars Polska.

– To terapia z udziałem wyszkolonego psa i dogoterapeuty, czyli przewodnika czworonoga. Jak każdy rodzaj terapii, jest to usystematyzowany, regularny i powtarzalny proces, który oczywiście ma wyznaczone cele.

W Polsce projekt polegający na wspieraniu obecnością psów procesu terapeutycznego, początkowo u dzieci w szpitalach, a później również u seniorów w domach pomocy społecznej, od 2017 roku rozwija Fundacja Dr Clown, we współpracy z Mars Polska w ramach ogólnopolskiego programu dogoterapii.

Twórcy projektu przekonują, że obecność psa jest wyjątkowo pomocna, zwłaszcza podczas pobytu w szpitalu, kiedy wielu pacjentów czuje się przygnębionych i osamotnionych.

– Dzięki psu w rzeczywistości szpitala pojawia się uśmiech, radość, możliwość oderwania się od szpitalnej rutyny, od tego, co jest trudne i smutne. Podobnie jest w domach pomocy społecznej, gdzie mieszkańcy przede wszystkim chorują na samotność i potrzebują bliskości. Nawet sam kontakt wzrokowy z psem sprawia, że się relaksują i uspokajają. Zdecydowanie jest to wartość dodana, która – jak pokazują badania naukowe – sprzyja procesowi zdrowienia – mówi Katarzyna Czereszewska z Fundacji Dr Clown.

Jednym z podstawowych mechanizmów wykorzystywanych w dogoterapii jest motywująca rola zwierzęcia do podejmowania wysiłku. To istotne zwłaszcza na oddziałach rehabilitacji, gdzie z uwagi na obecność zwierzęcia pacjenci chętniej wykonują bolesne czy niewygodne ćwiczenia fizyczne. Szczególnie trudni do zmotywowania bywają pacjenci najmłodsi.

Na oddziałach psychiatrycznych na pierwsze miejsce będzie się wysuwała reakcja na stres, a skupienie na zwierzętach, może przyczynić się do dużo lepszego efektu terapeutycznego. W domach opieki społecznej z kolei zwierzęta będą wyzwalać w osobach starszych, które nierzadko doświadczyły wielu cierpień w swoim życiu, najpiękniejsze emocje i uczucia. Dzięki temu jakość życia osób starszych będzie dużo lepsza – przekonuje Małgorzata Głowacka.

Eksperci przypominają, że nie każdy pies może być terapeutą. Kandydat powinien być odpowiednio dobrany i wyszkolony, a następnie prowadzony przez wykwalifikowanego opiekuna. Pewne rasy psów są łatwiejsze w szkoleniu i wymagają mniejszych umiejętności od przewodnika. Rzadziej w dogoterapii wykorzystywane są psy nierasowe, unika się też psów ras uznawanych za agresywne, choć zdarzają się odstępstwa od tej reguły.

Małgorzata Głowacka zwraca uwagę, że w dogoterapii liczy się dobrostan pacjenta, ale ważny jest również komfort psa. O to powinien zadbać jego przewodnik. Jego zadaniem jest wychwytywanie objawów stresu i zmęczenia czworonoga, które powinny być sygnałem do przerwy w zajęciach. Rolą dogoterapeuty jest również poinstruowanie uczestników zajęć o tym, jak należy się zachowywać względem psa. Zabronione jest m.in. klepanie po głowie, ciągnięcie za ogon czy dotykanie łap.

Fundacja Dr Clown wraz z Mars Polska, w ramach ogólnopolskiego programu dogoterapii, współpracuje z 28 szpitalami oraz 14 domami pomocy społecznej. W ciągu dziewięciu lat realizacji projektu wsparciem objęto ponad 44 tys. osób, w tym 4 tys. seniorów. Siła wyjątkowej więzi między człowiekiem a psem przełożyła się na realną pomoc, dzięki czemu program stał się jednym z najbardziej rozpoznawalnych i skutecznych przedsięwzięć dogoterapeutycznych w Polsce, realizowanych we współpracy organizacji pozarządowej i biznesu.

Jeszcze do niedawna obecność zwierzęcia na szpitalnym oddziale bywała różnie odbierana przez personel. Teraz coraz częściej dyrektorzy placówek i ordynatorzy oddziałów pozwalają nie tylko na obecność psów-terapeutów, ale i odwiedziny zwierząt pacjentów. Pionierem na tym polu była natomiast Klinika Medycyny Paliatywnej Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.

Pod koniec maja w Sejmie został złożony poselski projekt nowelizacji ustawy o prawach pacjenta umożliwiającej wizyty zwierząt domowych na niektórych oddziałach szpitalnych. Ma to dotyczyć hospicjów stacjonarnych i oddziałów medycyny paliatywnej. Do 18 czerwca będą trwały konsultacje społeczne.

Oprac. jotka, źródło: Newseria, fot. magnific.com

Data publikacji: 15.06.2026 r.

Udostępnij

Zachęcamy do zapisania się do Newslettera

Przeczytaj również