Szpitalny chaos. Niemal co drugi pacjent nie rozumie i nie potrafi wdrożyć zaleceń przedoperacyjnych
- 31.01.2026
Blisko 700 Polaków, którzy w ciągu ostatnich 5 lat przeszli planowany zabieg chirurgiczny, wzięło udział w specjalnym badaniu (współautorstwa Polmedi Group). Miało ono na celu ocenę stanu prowadzenia prehabilitacji, czyli przygotowania pacjenta do zaplanowanej wcześniej operacji. Autorzy raportu chcieli m.in. sprawdzić, czy przekazywane zalecenia przedoperacyjne są dla nich zrozumiałe i możliwe do wykorzystania w praktyce.
Tylko nieco ponad 30 proc. pacjentów twierdzi, że zalecenia przed zabiegiem były dla nich wystarczająco jasne i praktyczne do samodzielnego zastosowania. Przeszło 41 proc. negatywnie ocenia przydatność takich informacji. Do tego więcej niż 28 proc. osób nie potrafi się określić w sprawie. Eksperci komentujący wyniki raportu alarmują, że statystyki są fatalne. Widać, że w sumie ok. 70 proc. pacjentów nie w pełni wie, jak przygotować się do zabiegu chirurgicznego i dalszej rekonwalescencji. Dla samej psychiki pacjentów jest to obciążające, a stres też niezmiernie wpływa na proces leczenia. Poza tym każdy organizm jest inny i wymaga różnych zaleceń przed identycznym zabiegiem – dodaje prof. Sieńko – krajowy konsultant w dziedzinie chirurgii ogólnej.
Niemal co druga osoba nie rozumie zaleceń przedoperacyjnych i nie potrafi ich wdrożyć. Oznacza to istotnie większe ryzyko powikłań pooperacyjnych. Skuteczna prehabilitacja nie jest dodatkiem ani luksusem, lecz kluczowym elementem jakości leczenia, bezpieczeństwa pacjentów i realnej efektywności systemu ochrony zdrowia – alarmuje Piotr Piątek, współautor raportu. Natomiast Biuro Rzecznika Praw Pacjenta ocenia, że lekarze czy pielęgniarki często nie wiedzą, jakie informacje muszą przekazywać pacjentom. Skupiają się na uzyskaniu podpisu na formularzu zgody, pacjenci natomiast nie wiedzą, dlaczego muszą taką zgodę wyrazić, nie rozumieją przekazywanych im informacji na temat czynności medycznych czy danych o stanie zdrowia.
– W całym kraju musimy stworzyć spójny i kompletny system do informowania pacjenta, aby jego wiedza przed operacją była pełna. Dziś możemy korzystać z wielu narzędzi, jak aplikacje i sztuczna inteligencja, ale trzeba proces przekazywania informacji usystematyzować. Poza tym prawdziwa prehabilitacja zawiera przede wszystkim spotkanie z chirurgiem, który przeprowadza pacjenta przez cały proces diagnostyczny i przygotowawczy. Rozmowa powinna dawać odpowiedzi na wszystkie pytania i wątpliwości – przekonuje prof. Sieńko.
Duże rozbieżności w ocenach respondentów pokazują, jak niejednolity jest dziś sposób przekazywania informacji przedoperacyjnych. Z jednej strony pacjenci w różnych szpitalach otrzymują inne zestawy zaleceń. Z drugiej strony każdy lekarz pracuje inaczej. Ktoś, kto ma czas spokojnie porozmawiać z pacjentem na oddziale, przekaże informacje w sposób pełniejszy, podczas gdy lekarz pilnie wzywany na salę operacyjną nie omawia wszystkiego dokładnie. Problem wynika zarówno z braku standaryzacji, jak i z charakteru pracy lekarza, który musi dopasować przekaz do dostępnego czasu. Zalecenia powinny być przekazywane w formie, do której pacjent może wracać, z możliwością kontaktu z oddziałem, gdy pojawią się pytania czy wątpliwości.
Oprac. jotka, źródło: MondayNews, fot. pexels.com
Data publikacji: 31.01.2026 r.


