Półkolonie po krakowsku. Od zawstydzenia po sukces

Kraków w całości sfinansował półkolonie dla dzieci i młodzieży z niepełnosprawnościami. Uczestnikom projektu pilotażowego zapewniono liczne atrakcje w trakcie siedmiu turnusów. Plany na przyszły rok zakładają rozszerzenie oferty, o czym będzie można przekonać się już podczas ferii zimowych.

30 sierpnia zakończono projekt letniego wypoczynku dla dzieci i młodzieży z niepełnosprawnościami. Trwał on od 15 lipca i objął 7 turnusów. Półkolonie odbyły się w Karcher Hala Cracovia Centrum Sportu Niepełnosprawnych. Nadzór nad realizacją przedsięwzięcia sprawował Wydział Polityki Społecznej i Zdrowia UMK, a wykonanie zadania powierzono Fundacji Poland Business Run.

– Ta idea narodziła się dzięki rodzicom. Oni mówili, że ich dzieci są traktowane trochę gorzej, że nie tworzy się dla nich oferty. Trochę nas tym zawstydzili i postanowiliśmy zorganizować to przedsięwzięcie pilotażowo. Już po pierwszym tygodniu wiedzieliśmy, że trzeba to kontynuować – powiedział „NS” Andrzej Kulig, zastępca prezydenta Krakowa ds. polityki społecznej i komunalnej. Dodał, że uczestnicy półkolonii otrzymali zaproszenie na spotkanie mikołajkowe. Plany na przyszły rok obejmują zorganizowanie bezpłatnego wypoczynku również w okresie ferii zimowych.

Oferta była skierowana do dzieci i młodzieży w wieku szkolnym (tj. do 24 lat), ze szkół podstawowych, szkół integracyjnych, ośrodków szkolno-wychowawczych oraz szkół specjalnych. Potencjalny uczestnik musiał mieszkać lub uczyć się na terenie Gminy Miejskiej Kraków. Wymagano też, aby samodzielnie spożywał posiłki, potrafił korzystać z toalety oraz nie stanowił zagrożenia dla siebie oraz innych.

– Przyjęliśmy ponad 100 dzieci z różnymi niepełnosprawnościami. Bardzo im się tu spodobało, kapitalnie się zintegrowały, niektóre z nich odkryły nowe pasje. Rodzice są bardzo wdzięczni i z uśmiechem mówią, że ich pociechy chciałyby wrócić tu od września, a nie do szkoły – poinformowała Agnieszka Pleti, prezes Fundacji Poland Business Run.

Udane lato

Uczestnicy półkolonii mieli zapewniony transport wraz z opieką. Przejazdy odbywały się z miejsca zamieszkania do hali oraz w kierunku powrotnym. Zagwarantowano też posiłki: drugie śniadanie, obiad oraz podwieczorek. Aby zadbać o bezpieczeństwo dzieci i młodzieży, zaangażowano wykwalifikowaną kadrę pedagogiczną, opiekunów/pomoce wychowawców oraz opiekę medyczną.

– Mieliśmy założony ogólny plan zajęć, a szczegóły dopasowywaliśmy do możliwości uczestników. Atrakcje były przeróżne, każdy znalazł coś odpowiedniego dla siebie. Przykładowo, w trakcie warsztatów kulinarnych dzieci same przygotowywały posiłki, a jednocześnie uczyły się na temat zdrowego żywienia – opisała Agnieszka Pleti.

Nie zabrakło aktywności sportowych. Wśród nich sporym zainteresowaniem cieszyła się szermierka oraz koszykówka na wózkach. W programie półkolonii znalazły się też zajęcia plastyczno-ceramiczne oraz literackie. Ponadto zorganizowano wycieczki (m.in. do zoo czy siedziby radia RMF), spacery, nie zabrakło różnych gier i zabaw. Każdy turnus kończył się wręczeniem dyplomów dla uczestników.

– To był trudny projekt, ale udał się w 100 proc. Dowodem tego jest zainteresowanie udziałem w półkoloniach. Spodziewaliśmy się dużego odzewu, bo zareagowaliśmy na głosy z środowiska, czyli rodziców dzieci z niepełnosprawnościami. Owszem, szkoły mają swoją ofertę, ale w mniejszym zakresie i nie przez całe wakacje – podkreśliła Elżbieta Kois-Żurek, dyrektor Wydziału Polityki Społecznej i Zdrowia UMK. Dodała, że miasto wpisało się w potrzeby tej grupy. I chce, żeby w przyszłym roku z tego wsparcia skorzystało jeszcze więcej dzieciaków.

Podobna oferta została przygotowana we Wrocławiu (http://naszesprawy.eu/edukacja/wroclawskie-polkolonie-dla-dzieci-z-niepelnosprawnosciami/).

Zobacz galerię…

Tekst i fot. Marcin Gazda
Data publikacji: 03.09.2019 r.

Udostępnij

Zachęcamy do zapisania się do Newslettera

Przeczytaj również