„Pasjonaci” przecierają szlak. Teatr ITAN wkracza do telewizji

28 grudnia TVP2 rozpoczęła emisję „Pasjonatów” w reżyserii Artura Dziurmana. 9 dni wcześniej w Krakowie został zorganizowany pokaz dwóch odcinków tego serialu. Widzowie poznają historie osób z dysfunkcją wzroku, które występują w Integracyjnym Teatrze Aktora Niewidomego (ITAN). Na ekranie nie zabraknie też popularnych aktorów. Pierwsze oceny są pozytywne, a oglądalność w telewizji może wpłynąć na kontynuację przedsięwzięcia.

ITAN pisze wyjątkowy rozdział w swojej historii. 19 grudnia przekonała się o tym licznie zgromadzona publiczność w kinie Kijów.Centrum w Krakowie. 2 lata wcześniej w tym miejscu burzę oklasków podczas premiery zebrali „Wykluczeni”, czyli dokument nt. grupy skupionej wokół Artura Dziurmana (http://naszesprawy.eu/kultura-i-sztuka/wykluczeni-stawiaja-na-kino/).

Tym razem zaprezentowano 2 odcinki „Pasjonatów”, największego z dotychczasowych przedsięwzięć krakowskiego teatru. Same zdjęcia do najnowszej produkcji trwały niemal 2 miesiące, a ostatni klaps na planie padł 25 sierpnia. (http://naszesprawy.eu/kultura-i-sztuka/pasjonaci-coraz-blizej-serialowe-wyzwanie-teatru-itan-2/).

Przygotowanych zostanie 13 odcinków trwających po 25 minut. Prace nad częścią z nich jeszcze trwają. Główne wątki dotyczą członków teatru ITAN, ale na ekranie nie zabraknie popularnych aktorów. W tym gronie znajdują się m.in. Anna Korcz, Anna Seniuk, Adrianna Biedrzyńska, Dorota Pomykała, Katarzyna Jamróz, Ewa Kuklińska oraz Aldona Jankowska. Ponadto wystąpią Tadeusz Huk, Andrzej Beja-Zaborski, Dariusz Gnatowski, Leszek Piskorz, Jacek Fedorowicz, Tadeusz Ross czy Dariusz Kordek.

– To są znakomici i lubiani aktorzy. Znani z teatru i produkcji filmowych, słusznie odbierani jako gwiazdy. Fenomenem „Pasjonatów” jest to, że ci artyści z pełnym przekonaniem wcielili się obok nas w przeciętnych ludzi – powiedziała „NS” Danuta Damek, producent i tytułowa bohaterka pierwszego odcinka serialu. Dodała, że mocną stroną serialu są również zdjęcia. Ich atutem jest różnorodność scenerii od gór po morze. Ponadto naturalne lokacje, takie jak nielukrowany realizm sal szpitalnych i przystanków autobusowych, wnętrza sklepów czy dworce itp. Niewątpliwym plusem jest też muzyka Roberta Bylicy.

Łzy wzruszenia

Kinowe atrakcje rozpoczęły się od występu teatru ITAN. Dla widzów zaprezentował fragmenty spektaklu „Legenda Starszych Panów”. Ze sceny wybrzmiały więc piosenki, które kiedyś wykonywali Jeremi Przybora i Jerzy Wasowski. I po raz kolejny świetnie się sprawdziły. Atmosferę podgrzał materiał making of, przedstawiający proces powstawania „Pasjonatów”. Jednak kulminację stanowił pokaz dwóch odcinków serialu: trzeciego i czwartego.

– Byliśmy zdenerwowani z Danusią [Damek – przyp. red.], jak to zostanie odebrane. To napięcie zeszło po pierwszym pokazanym odcinku, kiedy słyszeliśmy troszeczkę reakcji i absolutną ciszę na końcu, bo on jest wzruszający. Wiedzieliśmy, że kolejny odcinek będzie jeszcze bardziej wzruszający. I rzeczywiście niektórym ludziom polały się łzy – opisał Artur Dziurman, reżyser „Pasjonatów”. Dodał, że przedstawiane historie są z życia wzięte, ale pojawia się konfabulacja, aby nadać produkcji charakter filmowy.

Najpierw widzowie poznali bliżej losy Mieczysława Baczyńskiego, związanego z teatrem ITAN od lat. Później akcja toczyła się wokół Doroty Ziental, która do serialu trafiła dzięki udziałowi w castingu zorganizowanym wiosną br. W serialu i życiu prywatnym towarzyszy jej Jan Szuster, jeden z bohaterów publikacji „Lista Mocy. 100 najbardziej wpływowych Polek i Polaków z niepełnosprawnością”.

Magiczne efekty

– Nie wiedziałam kompletnie, jak to wyjdzie, momentami byłam pełna obaw. Znaliśmy naszą historię z tej drugiej strony, z tych scen kręconych w trakcie kilkunastu dni ciężkiej pracy od świtu do wieczora, w upale i trudnych warunkach. Czasami były śmieszne sytuacje, innym razem krytyczne, ale Artur ma głowę pełną pomysłów. Dzisiaj zobaczyliśmy esencję tego i to jest dla nas magiczne – powiedziała Dorota Ziental.

Z kolei Jan Szuster zaznaczył, że debiut filmowy był dla niego fantastycznym doświadczeniem. Bardzo lubi obserwować, jak różne rzeczy powstają, a plan filmowy stanowił wielki organizm. W serialu można dowiedzieć się m.in. o projektowanych przez niego udogodnieniach elektronicznych dla osób z dysfunkcją wzroku.

– Kapelusze z głów przed tymi osobami niewidomymi i niedowidzącymi. Jestem wzruszony, że ludzie, których dotknął los, mogą się realizować poprzez sztukę i to im przynosi satysfakcję. Występują w teatrze, a tu jeszcze w filmie, a to nie jest takie proste. Swoją autentycznością bardzo mnie wzruszają – stwierdził Dariusz Gnatowski, który w „Pasjonatach” wciela się w rolę marszałka. Dla niego nie było to pierwsze spotkanie na planie z teatrem ITAN, zagrał już w filmie „Marzenie. Prawdziwa historia” (http://naszesprawy.eu/kultura-i-sztuka/teatr-ma-swoje-marzenie/). Ma nadzieję, że jeszcze z nimi wystąpi na jednej scenie. Najlepiej w siedzibie, o którą grupa się stara.

Również Iwona Chamielec, serialowa Matylda, bardzo pozytywnie wypowiadała się na temat zaprezentowanych odcinków. Przyznała, że jest wręcz zachwycona kolegami z teatru, z którymi pracuje od kilkunastu lat. I nie ukrywała zdumienia postępem, jaki zrobili w tym okresie.

Czas na telewizję

Premiera serialu w TVP 2 odbyła się 28 grudnia. Co tydzień widzowie będą mieli możliwość obejrzenia dwóch kolejnych odcinków (o godz. 11:55 i 12:30). W przedostatnim z nich zostanie przedstawiona m.in. historia Anety Mazur (http://naszesprawy.eu/kultura-i-sztuka/jednooka-wojowniczka-spelnia-marzenia/). Jak podkreśliła popularna Jednooka Wojowniczka, emisja serialu z pewnością wpłynie na rozwój teatru. ITAN stanie się bardziej rozpoznawalny. Jednocześnie chciałaby, żeby dzięki tej produkcji zmieniło się postrzeganie osób z niepełnosprawnościami, a także podejście do nich.

– Nie potrzebujemy litości, jesteśmy zaradni, potrafimy cieszyć się życiem. Ważne, żebyśmy byli przyjmowani, tolerowani, a nie szufladkowani na niepełnosprawnych i pełnosprawnych. Takie są moje oczekiwania – powiedziała Aneta Mazur, która do „Pasjonatów” trafiła dzięki castingowi.

Z kolei Dorota Ziental ma nadzieję, że część społeczeństwa dowie się o osobach z niepełnosprawnościami i otworzy na nie oczy. Seriale trafiają niemal do każdego, a ich odbiorcami są m.in. matki, prawniczki czy panie sprzątające. I tak powinno być też w tym przypadku.

Ta produkcja może przynieść więcej korzyści niż różne kampanie społeczne. Jak dodała Danuta Damek, osoby z dysfunkcją wzroku nie zostały przedstawione przez pryzmat dramatu. Istotne było pokazanie ich pasji, zamiłowania do teatru. Można więc zobaczyć m.in. przygotowania do kolejnych spektakli, a także fragmenty występów. I uświadomić sobie, ile wysiłku kosztuje dojście do prezentowanego poziomu. Ale i w tej opowieści nie brakuje trudniejszych tematów. Sięganie po alkohol, rozstania, kłopoty czy nieporozumienia rodzinne to tylko wybrane wątki z dwóch zaprezentowanych odcinków.

– Emocje były ogromne, to pierwsze zderzenie się z widzem. To utwierdziło nas, że montujemy i zgrywamy w dobrym kierunku, a materiał jest dużą wartością. To inny serial niż te, które oglądamy na różnych kanałach. Liczę, że będzie on dawał widzom odrobinę refleksji, a mam nadzieję, że również wzruszenia – powiedział Artur Dziurman.

Dodał, że jeszcze nie wie, czy powstanie drugi sezon „Pasjonatów”. Bardzo dużo zależeć będzie od oglądalności. Jeśli przed telewizorami zasiądzie np. o 50 czy 100 proc. więcej widzów od spodziewanej liczby, to być może sama telewizja uzna, że warto kontynuować to przedsięwzięcie.

Zobacz galerię…

Tekst i fot. Marcin Gazda

Data publikacji: 30.12.2019 r.

Udostępnij

Zachęcamy do zapisania się do Newslettera

Przeczytaj również