Prezes KRF: dla wielu pacjentów zabraknie refundowanej opieki fizjoterapeutycznej

Dla polskich pacjentów rok 2020 może być przełomowy: dla wielu z nich zabraknie refundowanej opieki fizjoterapeutycznej – ocenia prezes Krajowej Rady Fizjoterapeutów Maciej Krawczyk.

W opublikowanym 15 stycznia liście otwartym podał, że w 2020 roku może zniknąć nawet ok. 40-50 oddziałów rehabilitacyjnych z ok. 1570 działających oraz ponad 100 podmiotów świadczących refundowane usługi fizjoterapeutyczne z ok. 5100 dzisiaj świadczących te usługi.

Krawczyk wskazał, że dramatycznych słów i apeli w ochronie zdrowia nie brakuje, ale jako człowiek, który od ponad 30 lat aktywnie pracuje z pacjentami oraz prezes KRF czuję się w obowiązku zwrócić uwagę na kryzysową sytuację polskiej rehabilitacji.

„Dla polskich pacjentów rok 2020 może być przełomowy: dla wielu z nich zabraknie refundowanej opieki fizjoterapeutycznej. Jestem o tym przekonany: z powodu nierentowności zamykane są oddziały rehabilitacyjne w całym kraju” – napisał.

Dramatycznym przykładem – jak wskazał – jest zamknięcie oddziałów rehabilitacji (neurologicznej i ogólnoustrojowej) w Szpitalu Dziecięcym w Dziekanowie Leśnym; oddziałów, które przyjmowały małych pacjentów z całej Polski i uchodziły za jedne z najlepszych.

Krawczyk podał, że od 1 stycznia 2020 roku przestały działać, bo generowały olbrzymie straty. „Dziś doba pobytu na oddziale stacjonarnym rehabilitacji wyceniona jest na ok. 100 zł. To mniej niż w średniej klasy hotelu, a takiemu pacjentowi poza noclegiem, wyżywieniem trzeba zapewnić fachową opiekę wielu specjalistów, w tym m.in. fizjoterapeutę, psychologa, logopedę. Prosty rachunek pokazuje, iż nie jest to możliwe” – wskazał.

Poinformował, że do Krajowej Izby Fizjoterapeutów spływają sygnały z całej Polski o planach zamknięcia kolejnych oddziałów. „W 2020 roku może zniknąć nawet ok. 40-50 oddziałów rehabilitacyjnych z ok. 1570 działających oraz ponad 100 podmiotów świadczących refundowane usługi fizjoterapeutyczne z ok. 5100 dzisiaj świadczących te usługi” – przekazał.

Krawczyk zwrócił uwagę, że stale rośnie liczba chorych oczekujących na udzielenie świadczeń fizjoterapeutycznych. „Dziś to już blisko 2 mln osób, w tym dzieci, osoby niepełnosprawne, pacjenci po urazach i zabiegach operacyjnych. W przypadku tych pacjentów oczekiwanie na rehabilitację bardzo negatywnie wpływa na ich stan zdrowia i ogranicza szansę na powrót do sprawności” – zaakcentował. Zaznaczył, że skutki zaniechań powodują powikłania, które potem są leczone, co kosztuje o wiele więcej niż za proces fizjoterapii.

Przypomniał, że 19 grudnia Krajowa Rada Fizjoterapeutów przyjęła uchwałę w sprawie apelu dotyczącego podjęcia działań w celu poprawy sytuacji świadczeniodawców realizujących umowy w rodzaju rehabilitacja lecznicza. Skierował ten apel do ministra zdrowia i prezesa narodowego funduszu zdrowia.

„Nie widzę woli poprawy sytuacji. Gorzko napiszę, że w mojej ocenie polscy fizjoterapeuci sobie poradzą: na rynku prywatnym istnieje wielkie zapotrzebowanie na nasze usługi i jesteśmy doceniani również poza naszym krajem. Bez opieki pozostaną jednak najsłabsi pacjenci: dzieci, seniorzy i osoby niepełnosprawne” – napisał.

Podkreślił, że polska rehabilitacji sama wymaga dziś wymaga profesjonalnych działań usprawniających i nie chodzi tu tylko o proste dosypanie pieniędzy.

Zaznaczył, że z nowymi funduszami powinny przyjść także zmiany organizacyjne. „W naszej ocenie brak woli do zmiany systemu, a zmiany, które są dokonywane wybiórczo i na niewielką skalę nie zmieniają sytuacji w stopniu wystarczającym” – przekazał.

Krajowa Izba Fizjoterapeutów jest samorządem zawodowym, zrzeszającym wszystkich polskich fizjoterapeutów z prawem wykonywania zawodu. Samorząd fizjoterapeutów liczy ponad 65 tys. członków. (PAP)

Katarzyna Lechowicz-Dyl, fot. pixabay.com

Data publikacji: 16.01.2020 r.

Udostępnij

Zachęcamy do zapisania się do Newslettera

Przeczytaj również