Nawet 30-latkowie powinni zażywać leki obniżające zbyt wysoki cholesterol
- 16.03.2026
Z zażywaniem statyn obniżających cholesterol we krwi nie należy zwlekać, jeśli tylko jest on podwyższony – przekonują amerykańscy kardiolodzy. W nowych wytycznych zalecają, żeby leki te zażywali nawet 30-latkowie ze zbyt wysokim tzw. złym cholesterolem (LDL).
Nowe wytyczne opublikowały dwa najważniejsze w USA kardiologiczne towarzystwa naukowe: Amerykańskie Kolegium Kardiologii (ACC) oraz Amerykańskie Towarzystwo Kardiologiczne (AHA). Ich przedstawiciele zapewniają, że wprowadzenie nowych zaleceń jedynie w Stanach Zjednoczonych pozwoliłoby uchronić przed przedwczesnym zawałem serca i udarem mózgu miliony osób.
Amerykańscy kardiolodzy przekonują przede wszystkim o tym, że ze statynami obniżającymi cholesterol nie należy zwlekać. Powinni je zażywać nawet trzydziestolatkowie, jeśli we krwi poziom złego cholesterolu (LDL) przekracza 160 mg/dl. Dotyczy to szczególnie tych osób, których bliscy doznali przedwczesnego zawału serca (przed 55. rokiem życia u mężczyzn i przed 65. rokiem życia u kobiet). Do tych grup ryzyka zaliczono też osoby z wysokim 30-letnim ryzykiem chorób sercowo-naczyniowych.
Dotąd na ogół brano pod uwagę 10-letni okres oceny ryzyka chorób sercowo-naczyniowych, który wyliczano na przykład na podstawie skali SCORE2 (dla osób 40-69 lat) lub SCORE2-OP (dla osób 70+). Uwzględnia ona wiek, płeć, ciśnienie skurczowe, cholesterol nie-HDL (cholesterol nie-HDL jest matematyczną różnicą pomiędzy cholesterolem całkowitym i cholesterolem HDL, czyli tzw. dobrym cholesterolem) i palenie, obliczając procentowe ryzyko zgonu lub zawału w ciągu 10 lat.
Amerykańscy kardiolodzy uważają jednak, że taką ocenę warto przeprowadzić już u trzydziestolatków i to w dłuższym okresie – 30 lat, a nie tylko 10 lat. Chodzi o to, że podwyższony cholesterol sprzyja odkładaniu się w tętnicach blaszek miażdżycowych. Odpowiednie wczesne stosowanie statyn może temu zapobiec, a tym samym przedwczesnemu zawałowi serca lub udarowi mózgu.
Blaszki miażdżycowe to złogi głównie cholesterolu LDL, wapnia i komórek zapalnych. Zwężają one tętnice i ograniczają przepływ krwi do mięśnia sercowego, co może się objawiać bólami w klatce piersiowe, na przykład przy większym wysiłku. Blaszki miażdżycowe mogą też pękać, wtedy powstaje skrzeplina blokująca przepływ krwi i powodująca ostry zawał serca lub tzw. udar niedokrwienny (na skutek blokady dopływu krwi do mózgu).
Statyny są jednymi z najczęściej stosowanych i bezpiecznych w użyciu leków. Są dobrze przebadane w wielu testach klinicznych i wykorzystywane od ponad 40 lat, mają zatem długie okres obserwacji. Głównym jednak problemem jest to, że są stosowane są zbyt rzadko, w zbyt małych dawkach oraz zbyt późno. Nowe wytyczne mogą to zatem zmienić.
Według tych wytycznych poziom złego cholesterolu LDL u osób z umiarkowanym ryzykiem, w wieku 30-79 lat, nie powinien przekraczać 100 mg/dl, by zapobiec przedwczesnemu zawałowi lub udarowi. U osób z wysokim ryzykiem należy go utrzymać poniżej 55 mg/dl. Jednak wczesne rozpoczęcia zażywania statyn, kiedy cholesterol nie jest jeszcze zbyt wysoki, pozwoli stosować ten lek w dłuższym okresie w niskich dawkach. (PAP)
Zbigniew Wojtasiński, fot. freepik.com
Data publikacji: 16.03.2026 r.


