Pamięci Kazimierza Kucia

W dniu 16 lutego 2026 r. odszedł Kazimierz Kuć.
– wspaniały człowiek, zawsze życzliwy, serdeczny, wyrozumiały i otwarty na potrzeby innych ludzi.

Pożegnała Go nie tylko rodzina, ale tłumy współpracowników i przyjaciół z całego kraju.

Kazimierz Kuć całe swoje życie kierował się wartościami uczciwości oraz szacunku do innego człowieka. Śmiało można postawić tezę, że dla niego Człowiek był wartością samą w sobie i celem, a nie środkiem do osiągnięcia celu.

Według przyjaciół i osób, które Go znały „Kazio” wychował, a może raczej „wyrzeźbił” wiele wspaniałych osobowości.

Trzeba podkreślić, że praca w środowisku osób z niepełnosprawnością stanowiła większość Jego życia zawodowego. Rozpoczął ją 31 maja 1965 r. w Związku Spółdzielni Inwalidów (ZSI) początkowo jako technik normowania pracy. Ale szybko awansował na stanowiska dyrektora, a następnie wiceprezesa Związku.

Kazimierz Kuć przez kilkadziesiąt lat aktywności zawodowej odcisnął osobiste, pozytywne piętno na kształcie wielu rozwiązań systemowych i instytucji działających na rzecz osób z niepełnosprawnością.

Był odważny w swych działaniach i zdeterminowany w pracach nad rozwiązaniami stwarzającymi solidne podstawy prawne i finansowe (można powiedzieć: przywileje – np. ulgi podatkowe, wyłączność na produkcję niektórych wyrobów, skrócony czas pracy) dla spółdzielni inwalidów, które do początku lat dziewięćdziesiątych z pozytywnym skutkiem realizowały w środowisku pracy nie tylko rehabilitację zawodową, ale również społeczną i medyczną.

Już w drugiej połowie lat osiemdziesiątych zaczęto dostrzegać z jednej strony problem rosnącej liczby osób z niepełnosprawnością (starzenie się społeczeństwa przy jednoczesnej dużej zapadalności na choroby cywilizacyjne oraz wypadkowość), z drugiej zaś potrzebę podniesienia poziomu i jakości życia tych osób.

Powyższe oraz troska o zapewnienie stabilnych warunków do realizacji celów statutowych spółdzielczości inwalidów spowodowały podjęcie przez Kazimierza Kucia, wówczas wiceprezesa Zarządu CZSI, działań zmierzających do kompleksowego, ustawowego uregulowania problematyki rehabilitacji OzN w procesie pracy.

Projekt ustaw, przygotowany pod Jego kierunkiem, nie znalazł jednak wsparcia ani ze strony rządowej, ani ze strony ustawodawczej, a zmiany polityczne i gospodarcze zapoczątkowane w 1989 r. oraz likwidacja w 1990 roku centralnych związków spółdzielczych (w tym CZSI) spowodowały poważne konsekwencje dla rehabilitacji zawodowej w spółdzielczości inwalidów.

Ważnym wydarzeniem w tym czasie było powołanie przez ministra Jacka Kuronia likwidatora CZSI oraz pełnomocnika do spraw spółdzielni inwalidów i spółdzielni niewidomych, którego zadaniem była przede wszystkim osłona systemu zatrudniania w spółdzielniach, w zderzeniu z konkurencją na wolnym rynku pracy.

W tym okresie szybkich i istotnych zmian nasz Przyjaciel Kazimierz Kuć odegrał szczególną rolę – swoją wiedzą i doświadczeniem wspierał działania zarówno ówczesnego pełnomocnika Andrzeja Urbanika, jak i likwidatora CZSI mec. Tadeusza Stawskiego.

Jednak bardzo szybko okazało się, że istnieje pilna potrzeba zajęcia się nie tylko wąskim problemem dotyczącym wyłącznie zatrudniania osób z niepełnosprawnością w spółdzielczości inwalidów, ale rozwiązaniem kompleksowym, stwarzającym podstawy prawne do działań na rzecz wyrównywania szans OzN w społeczeństwie. Już w 1991 r. problematyka wspierania osób niepełnosprawnych stała się obecna we wszystkich obszarach funkcjonowania państwa na mocy ustawy o rehabilitacji z dnia 9 maja 1991r .

W tym samym czasie trwały prace związane z likwidacją CZSI.

Inicjatywność i merytoryczne wsparcie Kazimierza Kucia współpracującego z likwidatorem z jednej strony, z drugiej zaś staranność i dbałość likwidatora o majątek spółdzielców inwalidów pozwoliły na realizację nowego celu – powołania Fundacji Ochrony Zdrowia Inwalidów (FOZI) i wyposażenia jej w pokaźny majątek, tj. środki finansowe i nieruchomości, których posiadaczem wcześniej był Centralny Związek Spółdzielni Inwalidów.

Fundacja została zarejestrowana w czerwcu 1991 r, a Kazimierz Kuć z dniem 31 lipca 1991 r.  rozpoczął nowy rozdział pracy zawodowej – jako członek Zarządu FOZI – wiceprezes.

W roku 1993 objął stanowisko zastępcy prezesa w nowopowstałym Krajowym Związku Rewizyjnym Spółdzielni Inwalidów i Spółdzielni Niewidomych, gdzie przez dziesięciolecie piastował to stanowisko społecznie.

Funkcję wiceprezesa Zarządu FOZI sprawował do 31 grudnia 2017 roku, a z dniem 1 stycznia 2018 roku został jej prezesem.. Dnia 1 stycznia 2022 roku zakończył swoją misję prezesa zarządu i został członkiem Rady Fundacji.

Z sukcesami uczestniczył i zarządzał całą rozległą strukturą Fundacji, przeprowadzając jej transformację. Dzięki Jego determinacji i wizji zakłady własne Fundacji, zostały przekształcone w spółki z o.o. Wszystkie obiekty Fundacji zostały kompleksowo zmodernizowane i są w pełni dostosowane do potrzeb osób z niepełnosprawnościami. Prowadził szereg inwestycji w tym budowę basenu w Konstancinie, rozbudowę obiektów w Wiśle, Busku, Bukowinie. W 2010 roku czynnie uczestniczył w zakupie Sanatorium Łączność w Ciechocinku, później organizując całkowity remont starego obiektu w 2014 r. i budowę zupełnie nowej części Sanatorium, oddanej do użytkowania w 2019 roku.

Kazimierz Kuć nadzorował wszystkie procesy budowlane w Fundacji, na które FOZI wydatkowała dziesiątki milionów złotych. 35-letni okres działalności w Fundacji był dla Niego wielkim wyzwaniem do działań na rzecz rozwoju jej placówek.

W okresie swojej aktywności zawodowej w Fundacji brał czynny udział w życiu osób z niepełnosprawnością, pełniąc funkcję członka Rady PFRON, wiceprezesa Zarządu Stowarzyszenia „Razem dla Niepełnosprawnych”, czy też szefa sekcji tenisa stołowego na Paraolimpiadzie w Atenach.

Z ramienia Fundacji był współzałożycielem Polskiego Komitetu Paraolimpijskiego. Aktywnie wspierał OzN organizując turnusy rehabilitacyjne dla pracowników i byłych pracowników spółdzielczości inwalidów. Z tej formy wsparcia w latach, w których pełnił funkcję członka Zarządu Fundacji skorzystało blisko 2500 osób z niepełnosprawnościami.

Będzie nam Go brakowało.
Przyjaciele

Udostępnij

Zachęcamy do zapisania się do Newslettera

Przeczytaj również