Zaproszenie do krainy bajek u podnóża XIV-wiecznego zamku

Już po raz 46. w Korzkwi pod Krakowem, 9 czerwca odbył się festyn integracyjny zorganizowany przez krakowskie Stowarzyszenie Pomocy Niepełnosprawnym Bądźcie z Nami. Współorganizatorami byli ZHP – Komenda Chorągwi Krakowskiej – Ośrodek Szkolenia Korzkiew, Młodzieżowy Dom Kultury – Dom Harcerza. Uczestniczyło w nim ponad 900 osób. Wzięły w nim udział zaproszone dzieci i młodzież z ośrodków specjalnych miasta Krakowa oraz harcerze i dzieci ze szkół krakowskich, Zespoły Szkół z Laskowej i z Korzkwi.

„Jest na świecie jeden zawód, jedno, jedyne powołanie – być dobrym dla drugiego człowieka”, to słowa pisarki Marii Dąbrowskiej, którymi można krótko opisać wszystkich działających i współpracujących ze Stowarzyszeniem Bądźcie z Nami. Dzięki opiekunom, rodzicom, wychowawcom, instruktorom i wielu darczyńcom – ludziom dobrej woli i ogromnego serca tak wielkie przedsięwzięcie mogło być kolejny raz z powodzeniem przeprowadzone.

46. raz rozradowani podopieczni Stowarzyszenia, w kolorowej kolumnie autobusów i taksówek, dojechali na piknik po zamkiem w Korzkwi. A tam gwar, porywająca muzyka i moc przyjaciół!

Podbiega do mnie uśmiechnięty duży Piotruś, klepie mnie radośnie po plecach i ciągnie za rękę, bym szybciej pognała razem z nim pod estradę, bo tam tańczą! Szybko jednak puszcza moje ramię, bo obok dosłownie przepłynął kolorowy korowód bajkowych postaci, który go bardziej zainteresował. Tańczymy wszyscy razem, podskakując z niezrównaną wodzirejką – kochaną ciocią Jolą.

Od niepamiętnych lat Jolanta Wiewióra, na co dzień menedżer HR w banku, z ogromnym zaangażowaniem i wrażliwością prowadzi taneczne korowody na łące w Korzkwi, dba o radosny nastrój i profesjonalnie ogarnia piknikowe szaleństwo. Fantastyczną oprawę muzyczną przygotowuje i gra niezrównany didżej wujek Marek – przedstawiciel Coca Coli. Oboje kochani przez dzieci i wszystkich biorących udział w wydarzeniu, niezastąpieni, pełni empatii i życzliwości wspaniali przyjaciele…

Podopieczni krakowskiego Stowarzyszenia Bądźcie z Nami czekają z utęsknieniem cały rok na festyn w Korzkwi. I nic w tym dziwnego, bo to piękny czas, podczas którego mogą naprawdę się rozkręcić, wytańczyć poszaleć z innymi. Mogą także spotkać się z przyjaciółmi i znajomymi z ubiegłych lat, pokosztować specjałów przygotowanych dla nich przez ich mamy i zaprzyjaźnione cukiernie, a także degustować przepyszną harcerską grochówkę z prawdziwej kuchni polowej – przygotowaną jak zawsze osobiście przez hm Pawła Grabkę – i pałaszować kiełbaski z grilla.

Zwiedzanie wozów strażackich i karetki pogotowia, gry i zabawy prowadzone przez wolontariuszy zespołu POMAGAM czy harcerzy ze szczepu „Zielony”, a także konkursy sportowe prowadzone przez MDK Dom Harcerza, to stałe i ważne części programu tego wydarzenia. Równie ważne, jak kształtowanie gliny pod okiem artysty Wolfganga Hoffera i hipoterapia pod opieką rehabilitantów Ośrodka Rehabilitacyjnego.

Aby choć trochę przybliżyć tę niepowtarzalną atmosferę trzeba dodać niezwykłe wręcz zaangażowanie krakowskiego oddziału policji, która od uformowania się kolumny przed Parkiem Jordana w Krakowie, towarzyszenia przez całą drogę do Korzkwi, aż do zakończenia imprezy czuwała nad bezpieczeństwem jej uczestników.

I dzieje się tak niezmiennie od lat. I warto o tym mówić, bo jest to przykład idealnej współpracy organizacji pozarządowej z policją właśnie dla samej idei czynienia dobra tu i teraz…

O tym co się dzieje, „Gdy wszyscy świeci idą do nieba„ czyli „When the saints go marching in” wyśpiewywał a raczej prezentował zawrotną, elektryzującą wokalizą Rafał Jędrzejczyk. Muzyk, wokalista, aktor krakowskiej Piwnicy pod Baranami nie tylko prowadzi wspólnie z Leszkiem Wójtowiczem aukcje na rzecz podopiecznych Stowarzyszenia Bądźcie z Nami. Tym razem także wystąpił na estradzie w Parku Korzkiewskim u podnóża zamku rycerskiego, śpiewając z akompaniamentem fenomenalnej jazzowej kapeli Playung Family. Gdyby używał słów śpiewałby o radości wśród świętych i o tym, że „ To święty Piotr na saksie gra / Małe aniołki stukają w stołki / A Magdalena tańczy „cza cza cza”.

Ta wokaliza uwolniła poczucie szczęścia i nieskrepowanej radości. Śpiewali wszyscy, i duzi, i mali. Z pewnością to dzięki tym aniołkom z piosenki nad polaną jaśniało słońce i powiewał leciuteńki wiaterek, na przekór zapowiedziom, że będzie lało!
Wtajemniczeni twierdzą, że to zasługa przede wszystkim prezes Stowarzyszenia Cecylii Chrząścik. To ona podobno ma „wejścia na Górze” i niezmiennie od lat wielki festyn w Korzkwi ma zapewnioną piękną pogodę.

Z całą pewnością natomiast ma szacunek i uznanie oraz nieograniczoną akceptację uczestników, donatorów i sponsorów dla wszelkich działań Stowarzyszenia „Bądźcie z Nami”.
Rozpoczynając 46. festyn Korzkwi prezes Chrząścik rozpoczęła spotkanie radości i wspólnej zabawy, które jak zawsze uruchomiło nasze najpiękniejsze cechy, uwolniło potrzebę dawania dobra i bycia razem. Tak naprawdę, nie na papierze, ale realnie, w rzeczywistości.

Znowu będziemy czekali niecierpliwie cały rok na następne spotkanie pod zamkiem, tak, jak Piotruś będziemy się cieszyć na oczekujących nas przyjaciół i na słońce nad korzkiewską polaną…

Do zobaczenia!

Zobacz galerię…

Iwona Kucharska, fot. Jerzy Jamroz, Ryszard Rzebko, autorka

Data publikacji: 16.06.2026 r.

Udostępnij

Zachęcamy do zapisania się do Newslettera

Przeczytaj również