Świętowanie w Radwanowicach. Talenty, wrażliwość i empatia OzN

W Radwanowicach (woj. małopolskie) odbyła się jedna z najważniejszych tegorocznych uroczystości zaplanowanych przez Fundację im. Brata Alberta. Tradycyjne obchody Dnia Patrona połączono z jubileuszami dwóch jednostek. W trakcie wydarzenia wręczono Medale Wdzięczności „Dobroczyńcom za Serce i Miłość” oraz Medale im. Zofii Tetelowskiej. Osoby z niepełnosprawnością intelektualną zaprezentowały swoje talenty artystyczne. Natomiast kilka dni wcześniej ich prace można było podziwiać na wystawie „Sztuka bez granic” w Krakowie.

17 czerwca w Radwanowicach zostały zorganizowane obchody Dnia Patrona Fundacji im. Brata Alberta. Wspomnienie świętego Brata Alberta stanowi jedno z najważniejszych wydarzeń w kalendarzu tej organizacji pozarządowej. W tym roku połączono je z uroczystościami jubileuszowymi – 25-leciem Świetlicy Terapeutycznej oraz 15-leciem Środowiskowego Domu Samopomocy w Radwanowicach.

– Ksiądz Tadeusz Isakowicz-Zaleski zawsze dbał o to, żeby uroczyście obchodzić Dzień Patrona, a także pamiętać o historii fundacji. On motywował do tworzenia kolejnych jednostek i walczył o to, żeby nie upadły. Wielokrotnie bowiem funkcjonowanie ośrodków było zagrożone likwidacją, co było niekorzystne dla osób objętych terapią i wsparciem – mówi Małgorzata Urbanik, prezes zarządu Fundacji im. Brata Alberta.

Do podkrakowskiej miejscowości przybyli przedstawiciele władz samorządowych, organizacji pozarządowych oraz podmiotów, z którymi współpracuje Fundacja. Uroczystość rozpoczęła się od mszy świętej, która została odprawiona na Kresowej Drodze Krzyżowej.

– W 2024 r. postanowiliśmy, że jeśli warunki atmosferyczne pozwolą, to standardowo Dzień Patrona będziemy rozpoczynać w tym symbolicznym dla nas miejscu. Obok jest sad, do którego chętnie przychodził ksiądz Tadeusz. Chodził tam na czereśnie, obserwował góry – zaznacza Małgorzata Urbanik.

Tradycją Dnia Patrona w Radwanowicach jest uroczyste wręczenie Medalu Wdzięczności „Dobroczyńcom za Serce i Miłość”. Zarząd Krajowy Fundacji przyznaje go za wspieranie osób niepełnosprawnych oraz podopiecznych tej organizacji. W ten sposób docenieni zostali Tadeusz Szewczyk, Tomasz Kołodziejski, Marcin Kołodziejski i Jana Hara. Laureaci nie wzięli udziału w uroczystości z przyczyn osobistych.

Ponadto kolejne osoby odebrały Medale im. Zofii Tetelowskiej. To wyróżnienie dla pracowników i podopiecznych Fundacji, którzy są z nią związani 20 lat. Nie zabrakło też okolicznościowych podziękowań związanych z jubileuszami Świetlicy Terapeutycznej oraz Środowiskowego Domu Samopomocy. Organizatorzy przygotowali też część artystyczną, a zwieńczeniem wydarzenia była zabawa taneczna dla podopiecznych Fundacji.

Sztuka łączy
Z kolei 11-13 czerwca w krakowskiej Akademii Kultury Fizycznej została zorganizowana wystawa Fundacji im. Brata Alberta „Sztuka bez granic”. Jej otwarcie odbyło się w ramach I Międzynarodowej Konferencji Naukowej, która towarzyszyła obchodom 50. rocznicy utworzenia Wydziału Turystyki i Rekreacji ww. uczelni. Dodatkowo o działalności fundacji można było dowiedzieć się podczas kiermaszu i warsztatów rzemieślniczych „Stworzone z uśmiechu”.

– W to przedsięwzięcie zaangażowali się moi studenci z kierunków związanych z organizacją wydarzeń. Wiedziałam, że nie wystarczy im powiedzieć – zróbmy to czy tamto. Chciałam, żeby zrozumieli, z jaką grupą społeczną będziemy pracować. Najpierw odbyliśmy wizytę studyjną w fundacji. Tam poznaliśmy autorów wystawianych prac – opisuje dr Iwona Cybula z Wydziału Turystyki i Rekreacji AKF.

Jak dodaje Małgorzata Urbanik, fundacji zależało na pokazaniu przede wszystkim możliwości, a także ogromnej wrażliwości i empatii osób z niepełnosprawnością intelektualną. Każda praca to oddzielna historia, ale pojawia się dużo pozytywnych akcentów, m.in. aniołów. Sztuka łączy, a takie przedsięwzięcie sprawia, że obrazy czy inne dzieła nie pozostają tylko w murach WTZ czy innych jednostek.

– Na wystawę trafiły przepiękne prace. Mówię to z pełnym przekonaniem. Nie jestem znawcą sztuki, ale zwróciłam uwagę na sposób ujęcia tematu czy kolorystykę. To niezwykle cenne, bo dzisiaj w przestrzeni artystycznej niezwykle rzadko mamy do czynienia z tak czystą, nieskazitelną sztuką, która przekazuje tylko pozytywne wartości – podsumowuje dr Iwona Cybula.

Zobacz galerię…

Tekst i fot. Marcin Gazda

Data publikacji: 02.07.2026 r.

Udostępnij

Zachęcamy do zapisania się do Newslettera

Przeczytaj również