Wiedza społeczna nie nadąża za postępem medycyny, dzięki któremu zakażenie HIV, które bez leczenia prowadzi do AIDS i do śmierci, można dziś skutecznie kontrolować jako chorobę przewlekłą. Niestety walkę z HIV nadal utrudnia stygmatyzacja społeczna i autostygmatyzacja osób żyjących z wirusem. To stanowi bariery w testowaniu i wykrywaniu zakażeń oraz dostępie do opieki.
Eksperci podkreślają, że bez edukacji i przełamania tabu trudno będzie zahamować epidemię HIV. Na ten problem zwraca uwagę kampania „Pozytywnie też znaczy dobrze”. Kampania powstała z inicjatywy GSK (GlaxoSmithKline – brytyjski koncern farmaceutyczny i biotechnologiczny) we współpracy ze specjalistami leczenia HIV, psychologiem i osobami żyjącymi z wirusem. Jej celem jest przeciwdziałanie stygmatyzacji, zwiększanie wiedzy o HIV oraz zachęcanie do wykonywania testów.
– Zakażenie HIV może dotyczyć każdego. Pamiętajmy, że wirus przenosi się drogą krwiopochodną, podczas kontaktów intymnych oraz z matki na dziecko. Świadomość dotycząca tej choroby w Polsce niestety nie jest bardzo duża i co przykre, nie jest też duża wśród specjalistów – jest pewien opór przed testowaniem pacjenta w kierunku zakażenia HIV – podkreśla dr n. med. Iwona Cielniak, specjalistka chorób zakaźnych.
Zasada N=N
Wiedza o HIV jest dziś znacznie większa niż kilkadziesiąt lat temu, ale wciąż wiele mitów utrwalonych przed laty wciąż wpływa na postrzeganie osób żyjących z wirusem. Należy uświadamiać w każdy możliwy sposób społeczeństwo, że osoby żyjące z HIV, które regularnie przyjmują leczenie i utrzymują niewykrywalny poziom wirusa we krwi, nie przenoszą go drogą kontaktów seksualnych. To jest właśnie zasada „Niewykrywalny = Niezakaźny”, czyli N=N.
– Coraz więcej osób spotyka się z dobrą reakcją, otwartością i często ze zrozumieniem. Niestety to zrozumienie czasami szybko się kończy, bo po pierwszym momencie akceptacji i szacunku do drugiej osoby często do głosu dochodzą nasze osobiste przekonania, obawy, może poczucie wstydu i wtedy ta reakcja się zmienia – tłumaczy dr n. społ. Bogna Szymańska-Kotwica, psycholożka i psychoterapeutka. – Osoby żyjące z HIV najbardziej obawiają się odrzucenia. Ludzie potrzebują żyć w grupie, nawiązywać relacje, jeżeli mam poczucie, że jestem inna, że nie przynależę do tej grupy, pojawia się autostygmatyzacja – dodaje.
Stygmatyzacja jest jedną z głównych barier utrudniających wykonywanie testów i wczesne rozpoczynanie leczenia – wskazuje Światowa Organizacja Zdrowia (WHO). Może także wpływać na zachowanie osób żyjących z wirusem.
Badania prowadzone przez Europejskie Centrum ds. Zapobiegania i Kontroli Chorób (ECDC) we współpracy z European AIDS Treatment Group i AIDS Action Europe wśród ponad 3,2 tys. osób żyjących z HIV w 55 krajach Europy i Azji Centralnej pokazują, że blisko 60 proc. respondentów ma trudności z mówieniem innym o swoim zakażeniu. Co trzecia osoba nie powiedziała o nim żadnemu członkowi rodziny, a co czwarta doświadczyła odrzucenia przez znajomych z powodu wirusa.
Bardzo wielu zakażonych ukrywa status serologiczny, a także rezygnuje z terapii, ponieważ z powodu ryzyka ujawnienia swojego statusu serologicznego, obawia się również gorszego traktowania przez personel medyczny.
Wyniki międzynarodowego badania Positive Perspectives wskazują, że skuteczne leczenie nie eliminuje problemów, z którymi mierzą się osoby żyjące z HIV. Na ich jakość życia wpływają również czynniki społeczne, takie jak akceptacja otoczenia, możliwość otwartego mówienia o zakażeniu czy dostęp do wiarygodnych informacji.
– HIV wciąż jest tematem tabu w naszym społeczeństwie, bo jest głównie kojarzony z seksem, a o tym się nigdy nie mówi w domu. Jest tematem tabu także dlatego, że brakuje rzetelnej edukacji w szkołach, bo znam młodych ludzi, którzy nie wiedzą, jak się zakazić. To przez brak edukacji seksualnej w szkołach – ocenia Magdalena Glewicz, jedna z bohaterek i bohaterów kampanii „Pozytywnie też znaczy dobrze”, którzy zdecydowali się opowiedzieć o swojej diagnozie i codziennym życiu, aby przełamywać stereotypy i oswajać temat HIV.
Ponad 35 tys. zakażeń HIV rozpoznano w Polsce od początku epidemii. Jednak eksperci szacują, że nawet co piąta osoba żyjąca z wirusem nie zna swojego statusu serologicznego. Dlatego jednym z największych wyzwań jest zwiększenie liczby wykonywanych testów i jak najwcześniejsze rozpoczynanie leczenia.
– Wirus może dotyczyć każdego. Każdy, kto jest aktywny seksualnie, powinien się przebadać. Warto znać swój status, bo jeżeli okaże się dodatni, można rozpocząć leczenie i żyć normalnie – przekonuje Magdalena Glewicz.
Test w kierunku HIV można wykonać anonimowo i bezpłatnie w punktach konsultacyjno-diagnostycznych. Badanie nie wymaga skierowania ani ubezpieczenia. Wczesne wykrycie zakażenia pozwala szybko rozpocząć leczenie, zachować dobrą kondycję zdrowotną i ograniczyć dalsze przenoszenie wirusa. Wciąż jednak wiele osób błędnie obawia się codziennych kontaktów z osobami żyjącymi z HIV.
Zwiększenie dostępu do testowania i wczesne wykrywanie zakażeń są ważnymi elementami globalnej strategii walki z HIV.
UNAIDS (czyli Globalna Strategia na rzecz Walki z AIDS na lata 2021–2026) zakłada zakończenie do 2030 roku epidemii AIDS jako problemu zdrowia publicznego.
Oprac. IKa, źródło: Newseria, fot. pexels.com
Data publikacji: 12.08.2026 r.


