W ostatni weekend września w Warszawie odbywał się Turkus Festiwal – jedyne takie wydarzenie tworzone w polskim języku migowym (PJM) trwające aż trzy dni. Wypełniły go debaty, prelekcje, warsztaty, filmy i gry. A wszystkie organizowane z myślą o integracji środowiska. Organizatorem festiwalu była Akademia Głuchych a współorganizatorami Państwowe Muzeum Etnograficzne i Zachęta – Narodowa Galeria Sztuki, w ich gościnnych wnętrzach odbywały się poszczególne wydarzenia.
Festiwal zorganizowano z okazji Dnia Języka Migowego (23 września) i Międzynarodowego Dnia Głuchych przypadającego w ostatnią niedzielę września ( w tym roku był to 26. dzień tegoż miesiąca). Dzień ten wieńczył zarazem organizowane na świecie i w Polsce wydarzenia Międzynarodowego Tygodnia Głuchych.
Nagłośnienie praw głuchych jako praw człowieka
Turkus Festival jest świętem kultury społeczności, która wedle szacunkowych danych liczy w naszym kraju od 80 do nawet 100 tysięcy osób głuchych (OG) lub z głębokim niedosłuchem. Co najmniej połowa z nich posługuje się PJM jako językiem ojczystym lub głównym. Warto jednak przypomnieć, że orzeczoną niepełnosprawność z tytułu problemów ze słuchem, mową i głosem ma ponad 270 tysięcy Polaków.
Jak podkreślają organizatorzy, festiwal powstał z potrzeby tworzenia przestrzeni dla Głuchych i ich obecności w życiu społecznym oraz artystycznym. Łączy on osoby głuche i słabosłyszące oraz słyszące wokół kultury, sztuki, języka tożsamości i różnych sposobów komunikacji.
– Turkus Festiwal to miejsce swobodne, gdzie nie ma barier, gdzie wszyscy możemy czuć się swobodnie, być sobą. Poznawać siebie nawzajem, swoje sukcesy i nawzajem się inspirować – powiedział otwierając to wydarzenie Konrad Kozłowski – prezes Zarządu Fundacji Akademii Głuchych. – To cykliczny festiwal – w tym roku towarzyszy mu hasło „Nagłośnienie praw głuchych jako praw człowieka”. W czasie tego festiwalu nie tylko świętujemy, ale też pokazujemy, że jesteśmy dumni z naszego polskiego języka migowego.
W panelu, który odbył się pierwszego dnia festiwalu, dyskutowano o dostępności wielu ważnych dziedzin naszego życia dla OG. Dyskutowano o kulturze i sztuce, edukacji, pracy, usługach publicznych i prawie, a także o nowych technologiach i komunikacji.
Dostępność w zakresie kultury i edukacji to przede wszystkim materiały pisane i oprowadzane w PJM, napisy w przypadku filmów. Ale osobom głuchym bardziej potrzebna jest dostępność do świata sztuki i edukatorów – przewodników mających dużą wiedzę. Najlepiej, by była to również OG mająca odbiór tożsamy z widzem/gościem/zwiedzającym. Wykład w PJM osoby słyszącej może nie dotrzeć w pełni do osób głuchych, będzie to opis często nieoddający głębi sztuki. W środowisku OG, tak jak w całym społeczeństwie, są zarówno pasjonaci sztuki, jak i osoby, do których trzeba dopiero dotrzeć z tematem. I każdą taka osobę należy wprowadzić w temat a potem dostosować tempo prelekcji. To co jest potrzebne, to głuchy edukator umożliwiający odbiór sztuki, jej specyficzny charakter. W Polsce jest obecnie 466 muzeów, z tego tylko 17 w pełni dostępnych dla OG.
Kolejna poruszana kwestia to przepisy prawa – bez nich ta dostępność nie jest możliwa. Często jednak sam zapis w prawie nie do końca rozwiązuję kwestię, bo nie ma jednolitych standardów dostępności. Np. telewizja ma zgodnie z ustawą zapewnić dostępność tłumacza migowego i audiodeskrypcję przez określoną procentowo liczbę godzin. Tymczasem okienko przeznaczone dla tłumacza jest małych rozmiarów i w przypadku mniejszego telewizora oglądanego przez osobę starszą ze słabym wzrokiem nie spełnia swej roli, bo jest niewidoczne. Potrzebny jest większy obraz na ekranie – zrobiono nawet badania, z których wynika, że optymalna wielkość okienka tłumacza to 1/8 ekranu. Jest nawet zalecenie w tym zakresie KRRiT, ale nie ma zapisu w ustawie.
Dostępność powinna być zapewniona także w urzędach. Potrzebę pomocy tłumacza migowego można zgłosić wcześniej w urzędzie, zdarza się jednak, że nie jest on w stanie porozumieć się z OG, nie rozumie o co mu chodzi. Dlaczego, bo jak wskazał jeden z panelistów – zdarza się, że jest to pracownik urzędu, który przeszedł zaledwie 60-godzinny kurs języka migowego. Nie ma żadnej kontroli i weryfikacji tłumaczy PJM, a sama ustawa o PJM jest przestarzała, ma już 15 lat. Rada Języka Migowego kolejnych kadencji przygotowywała wprawdzie jej nowelizację, ale nie została ona uchwalona. Powód ten sam, co przy propozycjach nowelizacji innych ustaw: zmiana rządów, w tym także pełnomocnika rządu ds. osób niepełnosprawnych. OG wiedzą czego potrzebują i chcą tę wiedzę przekazać ustawodawcom, ale nikt nie chce nas słuchać – podkreślono.
Jeden z istotnych dla środowiska problemów dotyczy też dostępności do edukacji, która nie zaczyna się w szkole, a tak naprawdę w momencie narodzin. Wtedy właśnie dziecko słyszące zaczyna uczyć się języka, potem zaczyna mówić, śpiewać. Tymczasem dzieci głuche nie mówią i nie śpiewają od małego jak ich słyszący rówieśnicy. Dla dzieci migających, które idą do szkoły, język polski jest językiem obcym, one nie potrafią komunikować się z nauczycielem i innymi uczniami. Dlatego w przypadku tych dzieci należałoby zwrócić szczególną uwagę na edukację od najmłodszych lat. Idealną sytuacją dla dzieci w wieku szkolnym byłaby nauka w grupie osób wyłącznie głuchych, ale często w klasie w szkole integracyjnej jest jeden taki uczeń, pozostali cierpią na inne schorzenia, mają inne rodzaje niepełnosprawności. Nauczyciele nie uczą się PJM – nie ma też ustawy nakazującej nauczycielowi dziecka głuchego znajomość PJM. Owszem są tłumacze, ale na przerwie dziecko pozostaje samotne, bo jego rówieśnicy nie znają języka migowego. Potrzebne jest dostosowanie materiałów do potrzeb dzieci i dwujęzyczni nauczyciele, dzięki którym edukacja byłaby na wysokim poziomie, a dzieci rozumiały co nauczyciel chce im przekazać.
Kwestii edukacji dwujęzycznej: jej wyzwaniom, znaczeniu i potrzebach dla przyszłości OG była również poświęcona oddzielna debata (Turkus Debate), odbywająca się drugiego dnia festiwalu.
W panelowej dyskusji nie mogło zabraknąć także problemów rynku pracy. OG na rynku pracy borykają się z różnymi problemami, mimo swoich kompetencji i kwalifikacji w wielu dziedzinach, np. w informatyce czy grafice. Powodem barier jest w ich przypadku komunikacja zarówno w procesie rekrutacji jak i w zatrudnieniu. Winny jest system, którego podstawę stanowi język polski foniczny i jego odbiór drogą słuchową. Wprowadzenie PJM do procesu rekrutacji, wizualizacja świetlna, napisy na telebimie, komunikacja elektroniczna, czy nawet pisanie na kartce to najprostsze sposoby komunikowania się. To nie są skomplikowane i drogie wyzwania technologiczne, a proste i często bezkosztowe. Konieczna jest też zmiana myślenia pracodawców.
Obecnie dużym ułatwieniem w codziennym funkcjonowaniu OG jest AI i nowe technologie. Należy jednak pamiętać, że AI bazuje na języku polskim i dlatego OG muszą się go nauczyć i pełni świadomie korzystać z tych technologii. Tłumaczenie przez te systemy PJM nie jest jeszcze dostępne.
Święto OG na bogato
Choć obraz społeczności OG, który pojawił się podczas zorganizowanego pierwszego dnia festiwalu był niezbyt optymistyczny głównie ze względu na brak dostępności, to dwa kolejne dni pokazały bogactwo dokonań całej społeczności i dostarczyły wielu niezapomnianych chwil zarówno dorosłym jak i najmłodszym. Drugiego dnia podczas Turkus Expo zaprezentowały się organizacje i osoby prowadzące projekty społeczne, świadczące usługi na rzecz środowiska i zajmujące się twórczością artystyczną. Po południu, w Turkus Space OG opowiadały o swoim życiu, pracy, sporcie i działalności społecznej. W Turkus Movie – przestrzeni poświęconej kinu realizowanemu przez OG – przedstawiono filmy z ich udziałem.
Trzeci dzień festiwalu wypełniły różnego rodzaju warsztaty i gry (Turkus Kids i Turkus Game) przeznaczone zarówno dla dzieci jak i ich rodziców
W ciągu tych dwóch dni nie zabrakło również kuratorskiego oprowadzania po wystawach w siedzibach współorganizatorów czyli Państwowym Muzeum Etnograficznym i Zachęcie – Narodowej Galerii Sztuki.
Warto jeszcze dodać, że podczas oficjalnego otwarcia odbyła się premiera kampanii społecznej „Odwrócona perspektywa” przygotowanej z okazji tegorocznego Tygodnia Głuchych. Jej celem jest zwrócenie uwagi na stereotypy i bariery, z którymi na co dzień spotykają się osoby niesłyszące. W tej kampanii zastosowano odwróconą perspektywę ukazując problemy OG dokładnie tak, jak gdyby dotyczyły one słyszących. Ma to zachęcić do spojrzenia na świat właśnie z perspektywy drugiej grupy i zastanowienia się co się dzieje, gdy należymy do światów równoległych.
Halina Guzowska, fot. autorka
Data publikacji: 30.09.2026 r.


