Cracovia Maraton. Równe szanse i z historią w tle

Rafał Wilk wygrał Tauron 23. Cracovia Maraton dla Zawodników z niepełnosprawnościami startujących na handbike’ach. Na kolejnych miejscach zostali sklasyfikowani Paweł Sochaj i Jakub Staszkiewicz. W stawce kobiet triumfowała Słowaczka Anna Oroszova. Medale za udział w krakowskich imprezach biegowych zdobyli m.in. Bartosz Matusiewicz oraz Krystian Kapłon. Pierwszy z nich jest sportowcem z zespołem Downa, a drugi – reprezentantem Polski w ampfutbolu, który dystans 10 km pokonał o kulach.

18-19 kwietnia w Krakowie zorganizowano sportowe święto, którego zwieńczeniem był Tauron 23. Cracovia Maraton. Rywalizację na królewskim dystansie wygrał Kenijczyk Derrick Chege Njorge (2:10:55). Na podium zawodów znaleźli się też jego rodacy – Kennedy Kipkemoi Rono (2:14:12) oraz Shedrack Kiptoo Kimaiyo (2:16:57). Wśród kobiet najszybsza okazała się reprezentantka tego afrykańskiego kraju – Chelangat Sang (2:33:56). Za nią została sklasyfikowana ubiegłoroczna triumfatorka imprezy – Swietłana Sanko (2:36:41). Białorusinka, która od lat trenuje w Grudziądzu, wyprzedziła Monikę Brzozowską (2:41:35).

Liczba uczestników wyniosła 6883, co oznacza nowy rekord frekwencji tego maratonu. Rolę startera pełnił prezydent miasta Aleksander Miszalski. Początek i koniec biegu ponownie wytyczono na Rynku Głównym, ale tym razem na wysokości ulicy Szewskiej. Trasa prowadziła przez 9 dzielnic miasta, w sąsiedztwie m.in. Sukiennic, Wawelu, Centrum Kongresowego ICE oraz Tauron Areny Kraków.

Linię mety przekroczyło 6669 osób. W tym gronie znalazł się Bartosz Matusiewicz (6:41:35). Tym samym został on pierwszym zawodnikiem z zespołem Downa, który w naszym kraju uczestniczył w maratonie. Wcześniej jako pierwszy Polak z niepełnosprawnością intelektualną zaliczył dystans olimpijskiego triathlonu (pływanie – 1,5 km, jazda na rowerze – 40 km i bieg – 10 km). Z kolei w czerwcu ub.r. ukończył zawody triathlonowe na dystansie ½ Ironmana (pływanie – 1,9 km, jazda na rowerze – 90 km i bieg – 21,1 km). Wówczas został pierwszym Europejczykiem z trisomią 21, który tego dokonał.

W stawce nie zabrakło biegaczy z niepełnosprawnościami narządu wzroku i słuchu. W regulaminie krakowskiej imprezy znalazły się kategorie B1 (niewidomi z przewodnikiem) oraz B2 (niedowidzący i słabowidzący korzystający z pomocy przewodnika lub startujący samodzielnie). Po raz kolejny utworzono też klasyfikacje dla osób z ubytkiem słuchu powyżej 55 dB oraz osób słabosłyszących. Zgłosiło się ok. 150 uczestników z różnymi niepełnosprawnościami, o czym poinformowano podczas konferencji prasowej poprzedzającej zawody.

W niedzielę imprezę towarzyszącą stanowił TAURON 23. Cracovia Maraton dla Zawodników z niepełnosprawnościami startujących na wózkach. Dla chętnych przygotowano 3 kategorie: handbike, rim push oraz active wheelchair. Ostatecznie 38 wózkarzy przystąpiło do rywalizacji 5 minut przed biegaczami. Dla tych grup wyznaczono jedną trasę.

Powrót na tron
W stawce handbikerów najszybszy okazał się Rafał Wilk. Dla 51-latka było to jedenaste zwycięstwo w krakowskich zawodach. Triumfował w latach 2012-2017, w 2019 r. oraz w sezonach 2022-2024. W ubiegłym roku przedwcześnie zakończył rywalizację ze względu na uszkodzoną oponę. Tym razem na pokonanie królewskiego dystansu potrzebował 1:09:05.

– Cieszę się ze zwycięstwa. Można powiedzieć, że wróciłem na tron po ubiegłorocznym pechu, kiedy miałem defekt sprzętu. Trasa była fajna, kostka, trochę szutru i kamieni ze względu na remonty, ale obyło się bez problemów. Początkowo trzymaliśmy się w czteroosobowej grupce. Później rozłączyliśmy się, to było chyba po 16 km. W okolicach dawnego Hotelu Forum odjechałem od kolegów i tak już dotarłem na Rynek Główny – powiedział „NS” Rafał Wilk.

Na ostatniej prostej rozstrzygnęła się rywalizacja o drugie miejsce w zawodach. Walkę o nie stoczyli zawodnicy ekipy VeloAktiv Kraków – Paweł Sochaj i Jakub Staszkiewicz. Ostatecznie nieznacznie wcześniej linię mety przekroczył pierwszy z nich (1:10:49). Łodzianin powtórzył więc wynik z poprzedniej edycji. Z kolei Jakub Staszkiewicz (1:10:50) powrócił na podium krakowskiej imprezy, w 2024 r. finiszował jako drugi.

– Dzisiaj moja dyspozycja nie była najlepsza, natomiast ogólnie jestem zadowolony z miejsca na podium. Jednak pozostał niedosyt, bo popełniłem błąd taktyczny – kolega wyszedł z koła i objechał mnie na samym finiszu. Dla mnie to bardziej treningowa impreza. Jesteśmy po Pucharze Świata w Tajlandii, gdzie 2 razy udało się osiągnąć szóste miejsce – zaznaczył Jakub Staszkiewicz.

Powody do zadowolenia
Poza podium znaleźli się kolejni dwaj zawodnicy jeżdżący w barwach ekipy VeloAktiv, którzy już triumfowali w krakowskiej imprezie. Na czwartej pozycji uplasował się Rafał Szumiec (1:12:23). 43-latek ma na swoim koncie zwycięstwo w 2018 r., a w dwóch poprzednich edycjach finiszował jako trzeci. Natomiast jako piąty został sklasyfikowany Krzysztof Plewa (1:13:34), który rok temu dołączył do listy zwycięzców Cracovia Maratonu.

– Rafał [Wilk – przyp. red.] odjechał, chłopaki [P. Sochaj i J. Staszkiewicz – przyp. red.] we dwójkę jechali, próbowałem gonić, ale trochę za mocno było. Ogólnie jestem zadowolony ze startu i jazdy. Dla mnie to początek sezonu, dopiero się wkręcam. Mam nadzieję, że będzie lepiej w kolejnych wyścigach, choć w tym roku odpuszczam Puchary Świata – opisał Rafał Szumiec.

Jako piętnasta linię mety przekroczyła Anna Oroszova (1:32:31). Słowaczka po raz kolejny triumfowała w Krakowie w stawce kobiet na handbike’ach. Za 63-letnią reprezentantką ekipy Slovakia handbike riders zostały sklasyfikowane Katarzyna Czechowska (1:40:12) i Katarzyna Lewera (2:06:58). Z kolei w rywalizacji na wózkach aktywnych zwyciężył Witold Misztela (2:51:33). Za nim uplasowali się Grzegorz Surma (3:41:11) i Krzysztof Ślusarczyk (4:09:33).

Wzdłuż trasy zostało przygotowanych 37 Punktów Kibicowania. Przy DH Jubilat biegaczy wspierała grupa bębniarska Drum Syndrome, którą tworzą głównie osoby z zespołem Downa. Z kolei na Plantach takie miejsce wytyczono dla Fundacji Poland Business Run.

O kulach do celu
Dzień wcześniej, czyli w sobotę, odbyły się 19. Mini Cracovia Maraton im. Piotra Gładkiego o Puchar RMF MAXX (4,2 km), 3. Czaniecki Cracovia Walkathon (4,2 km) oraz OSHEE Bieg Nocny (10 km).

Start i meta tej ostatniej imprezy były wyznaczone na Rynku Głównym. Trasa prowadziła m.in. przez teren Zamku Królewskiego na Wawelu. Do rywalizacji przystąpiły 7502 osoby z 38 państw, co stanowi rekord frekwencji tej imprezy. Najszybszy okazał się Kenijczyk Hillary Kiptum Maiyo Kimaiyo (30:53). Wśród kobiet wygrała jego rodaczka Jacinta Mwende Kamau (33:16). W gronie 7485 osób, które ukończyły zmagania, znalazł się Krystian Kapłon (1:01:04). Reprezentant Polski w ampfutbolu przebiegł 10 km o kulach.

– Zmienił się kalendarz na ten sezon futbolowy, więc pojawił się pomysł na to, żeby stawiać sobie kolejne cele i próbować je osiągnąć. Postanowiłem, że nie będę robił długich dystansów, jak półmaraton czy maraton, aby nie tracić na szybkości czy mocy. Zamierzałem złamać godzinę i mój zegarek wskazuje, że to zrobiłem, bo miałem czas 59 minut i 57 sekund – powiedział Krystian Kapłon.

Wyniki TAURON 23. Cracovia Maraton dla Zawodników z niepełnosprawnościami startujących na wózkach: https://liveds.datasport.pl/results5997/index.html

Tomasz Marzec, dyrektor Zarządu Infrastruktury Sportowej w Krakowie i dyrektor TAURON 23. Cracovia Maratonu
Chcemy, żeby nasze imprezy były dostępne dla każdego. W związku z tym dokładamy różne aktywności, aby gościły u nas całe rodziny, ale też różne grupy społeczne. W tym roku wprowadziliśmy zajęcia ruchowe dla dzieci, czego nie było w latach poprzednich.
Zależy nam na tym, aby osoby z niepełnoprawnościami czuły się ważną częścią tych zawodów. Uczestnicy na wózkach startują tuż przed rozpoczęciem maratończyków i rywalizują na tej samej trasie. Widzimy wzrost liczby zawodników z pewnymi grupami niepełnosprawności podczas naszych wydarzeń. To jest dla nas budujące i wiemy, że warto to rozwijać.
Kwestia uczestnictwa OzN jest coraz bardziej eksponowana. Inne wydarzenia biegowe w Polsce starają się iść w tym kierunku, ale potrzebują też doświadczenia. Dostajemy zapytania dotyczące kwestii organizacyjnych. Dzięki temu, że nasza impreza rozwija się również w tym zakresie od lat, możemy dawać know-how również innym organizatorom.

Bogdan Dąsal, pełnomocnik prezydenta Krakowa ds. osób z niepełnosprawnościami
To sytuacja wyjątkowa i tylko trzeba się cieszyć z tego, że tyle osób z niepełnosprawnościami wraca na Cracovia Maraton. Staramy się im stwarzać jak najlepsze warunki, które są związane nie tylko z samym startem, ale również z przyjazdem do Krakowa i z doświadczaniem tego wyjątkowego miasta. To sprawia, że część zawodników chce tu pojawić się nie tylko dla wyniku, ale dla samego doświadczenia wyjątkowości tej imprezy.
Do biegu głównego zgłaszają się osoby z różnymi niepełnosprawnościami, dla których regulamin nie przewiduje oddzielnych klasyfikacji, np. z chorobami kardiologicznymi. Tych uczestników jest dużo, co nas bardzo cieszy.
Wiemy też o różnych formach zaangażowania OzN w to wydarzenie. Od lat naszej imprezie towarzyszą 2 hasła: „Z historią w tle” oraz „Maraton równych szans”. One oddają istotę zawodów, w których zawodnicy z niepełnosprawnościami są na równi traktowani z innymi.

Krystian Kapłon, reprezentant Polski w ampfutbolu, uczestnik OSHEE Bieg Nocnego (10 km)
Imprezie towarzyszyła niesamowita atmosfera. Jednak przez całą trasę byłem skoncentrowany na tym, żeby biec, bo 10 km o kulach to naprawdę nic przyjemnego. Sporadycznie słyszałem ludzi, niektórzy mnie poklepywali po plecach. Inni gratulowali po zawodach i pisali na Instagramie. Myślę, że byłem jedynym biegnącym o kulach. Wśród startujących nie widziałem osób po amputacjach czy z protezami, ale przy tylu uczestnikach mogłem kogoś pominąć.
Jestem przyzwyczajony do ogromnych przeciążeń i wysiłku, więc nie było bardzo ciężko. Nie czułem jakiegoś wielkiego zmęczenia. Oczywiście mam delikatne zakwasy na barkach. Gdzieś tam pojawiły się otarcia. Cieszę się, że uczestniczyłem w tej imprezie i z niecierpliwością czekam na kolejny start. Nie mam jeszcze wybranego konkretnego biegu, ale pewnie w jakiś wolny weekend z przyjemnością zrobię kolejną dyszkę.

Zobacz galerię…

Tekst i fot. Marcin Gazda

Data publikacji: 27.04.2026 r.

Udostępnij

Zachęcamy do zapisania się do Newslettera

Przeczytaj również