Finansowanie ochrony zdrowia pod presją kosztów i demografii. System wymaga zmian i racjonalnego wydatkowania środków
- 15.04.2026
Jak wynika z raportu Think Tanku SGH dla ochrony zdrowia „Nowa architektura finansowania ochrony zdrowia w Polsce. Systemowa diagnoza i rekomendacje eksperckie” nierówne oskładkowanie różnych grup obywateli, brak mechanizmów wsparcia profilaktyki zdrowotnej, zmiany demograficzne i rosnące koszty opieki długoterminowej – to główne bariery dla obecnego budżetu NFZ.
Finansowanie ochrony zdrowia na przestrzeni lat – opierając się na danych GUS – z roku na rok wzrasta. W 2014 r. było to 107,6 mld zł a 10 lat później w 2024 r. – 293,6 mld zł. Natomiast inflacja medyczna, konieczność obsługi dodatkowych świadczeń, regulacja płac powodują, że środki te zawsze będą niewystarczające – zauważa prof. dr hab. n. med. Andrzej Fal, prezes Polskiego Towarzystwa Zdrowia Publicznego.
W 2023 roku poziom finansowania ochrony zdrowia osiągnął 7,2 proc. Wciąż jednak jest to poniżej średniej unijnej, która w 2023 roku wyniosła 10 proc.
Z raportu wynika, że należy dążyć aby system był wydajniejszy, a środki były wydawane racjonalnie. Skoro nie można zwiększyć przychodu, to trzeba ograniczyć koszty. Według ekspertów można to zrobić poprzez przesunięcie środków do profilaktyki jako najtańszej metody w medycynie oraz przesunięcie środków do dających się wycenić procedur jednodniowych. To może zmniejszyć koszty opieki zdrowotnej o mniej więcej 15 do 25 proc.
Polacy odbyli 11,3 mln hospitalizacji, a średnio trwały 2,79 dnia. Daje to ponad 31,5 mln dni spędzonych przez polskich pacjentów w szpitalach. Udział wydatków na leczenie szpitalne wciąż dominuje w wydatkach NFZ. W 2024 roku stanowiły 49 proc. Dane z raportu pokazują, że polski system ochrony zdrowia charakteryzuje się wysoką liczbą hospitalizacji, których można było uniknąć. W ochronie zdrowia od lat wskazuje się na tzw. piramidę świadczeń. U jej podstaw powinny się znajdować: samoopieka, wyżej świadczenia domowe, opieka podstawowa, ambulatoryjna, szpitalna, a na samym szczycie – opieka wysokospecjalistyczna.
Zdaniem ekspertów przesunięcie strumienia finansowania w kierunku podstawowej opieki zdrowotnej, ambulatoryjnej opieki specjalistycznej oraz koordynowanych ścieżek leczenia stanowi jedną z najważniejszych i najskuteczniejszych dróg do poprawy relacji wartości do kosztów.
Głównym źródłem finansowania ochrony zdrowia w Polsce pozostaje składka zdrowotna, ale jej udział w całkowitym budżecie maleje na rzecz dotacji podmiotowej uzupełniającej finansowanie do progu procentowego PKB, czyli do bieżących potrzeb NFZ.
Jak podkreślają eksperci, kluczowe jest uporządkowanie zasad solidaryzmu w finansowaniu świadczeń, w tym objęcie składką zdrowotną szerszych grup obywateli i usunięcie większości zwolnień z uczestnictwa w powszechnym oskładkowaniu.
Zasady obliczania składki powinny być jasne, jednolite i powiązane z poziomem majętności.
Należy też uwzględnić fakt, że ze względu na zmiany demograficzne, czyli starzenie się społeczeństwa, w ciągu najbliższych lat wpływy z tytułu składek zmniejszą się o jedną piątą.
Konieczne jest więc podjęcie radykalnych działań identyfikujących największe obszary nieefektywności w wydatkowaniu środków, a także określenia, jakie świadczenia wykraczają poza zakres gwarantowany i wymagają finansowania dodatkowym strumieniem.
Prof. Andrzej Fal uważa, że dokładanie pieniędzy bez wewnętrznej restrukturyzacji jest nieskuteczne a nawet umacnia niektóre patologie. Wg profesora należy zdecydować się na rewolucję, która poprawi sytuację, zarówno organizacyjną, jak i finansową w ochronie zdrowia.
Niestety barierą do podjęcia radykalnych kroków jest brak akceptacji społecznej zarówno dla obecnego systemu, jak i do jego reformy.
Oprac. jotka, źródło: Newseria, grafika SGH
Data publikacji: 15.04.2026 r.


