Sami Dzielni!- Mieszkania Treningowe dla OzN

Jarmark w Toszku - grupowe zdjęcie uczestników i kadry. W tle widać rozświetloną karuzelę

Rozwój usług wspierających pobyt i aktywność osób z niepełnosprawnościami w mieszkaniach wspomaganych treningowych to tytuł projektu Regionalnej Fundacji Pomocy Niewidomym w Chorzowie, który ma na celu włączenie społeczne i zawodowe osób, które nie są w stanie funkcjonować w pełni samodzielnie, ale rokują rozwój samodzielności przy odpowiednim wsparciu.

Jest skierowany do osób dorosłych, powyżej 18. roku życia, z niepełnosprawnościami w stopniu umiarkowanym lub znacznym (także ze sprzężeniami), cztery mieszkania treningowe utworzono w Laryszowie – wiosce w powiecie tarnogórskim. Uczestnicy pod opieką specjalistów, uczą się codziennego funkcjonowania, rozwijają umiejętności społeczne, przygotowują się do niezależnego życia. Program obejmuje 6 turnusów. Pierwszy rozpoczął się w sierpniu 2025, ostatni zakończy w lutym 2027 i – jak już teraz twierdzą opiekunowie projektu – żal będzie się rozstawać.

Uczestnicy mają do dyspozycji mieszkania – pokój z aneksem kuchennym i łazienką oraz części wspólne. W swoim mieszkaniu mogą zmieniać układ mebli, mogą przyjmować gości, z zachowaniem ciszy nocnej. Muszą w miarę własnych możliwości dbać o porządek w swoim mieszkaniu i w częściach wspólnych, a ewentualne problemy, potrzeby mogą zgłaszać koordynatorowi projektu.
Program zapewnia również wsparcie zespołu specjalistów: terapeuty zajęciowego, psychologa, logopedy, pracownika socjalnego, mentora.

Jak spędzają czas, zajęcia edukacyjne
Bogaty program aktywizacji obejmuje zajęcia gospodarcze, kulinarne, artystyczne, rekreacyjne, techniczne I edukacyjne.
Uczestnicy uczyli się samodzielnego układania list zakupów, planowania budżetu, obsługi konta bankowego, różnych form oszczędzania, m.in. zakupu obligacji.

Paweł Łobodziński, mentor projektu i trener: – Uczestnicy często nie mieli do czynienia nawet rzeczami, które w dzisiejszych czasach wydają się już obowiązkowe, jak możliwość wybrania sobie czegoś i kupna na Allegro, jak założenie konta. Dzięki wsparciu pracownika socjalnego dowiedzieli się, jak poruszać się w gąszczu przepisów, załatwiać sprawy urzędowe oraz orientować się w przysługujących im świadczeniach.

Był również trening umiejętności w przestrzeni publicznej – korzystanie z map Google do wyznaczania tras, sprawdzanie rozkładów jazdy i lokalizowania przystanków. Te z pozoru proste czynności są milowym krokiem do odzyskania niezależności komunikacyjnej. Były także warsztaty z kompetencji miękkich: trening interpersonalny oraz warsztaty z savoir-vivre’u, to ważne, aby znać zasady zachowania się w różnych sytuacjach społecznych.

Wspólne wyjścia i udział w wydarzeniach
Uczestnicy trzech kolejnych turnusów brali udział w wielu wydarzeniach. Byli m.in. w Bibliotece Śląskiej i w chorzowskim Planetarium, w kinie i gliwickim Funzeum, gdzie gra świateł i niesamowitych kolorów pozwoliła oderwać się od codzienności. Wspólne odkrywanie interaktywnej wystawy było doskonałą lekcją poruszania się w nowej przestrzeni i współpracy w grupie.

Pojechali na wycieczkę turystyczno-krajoznawczą do Krakowa, którą sami zaplanowali. Zwiedzili Muzeum Schindlera, Sukiennice oraz Muzeum Iluzji. Poszli na obiad na Starym Mieście. Mieli okazję wykorzystać w praktyce umiejętności nabyte podczas treningów.

Kolejnym wyjątkowym momentem był wyjazd na Jarmark Bożonarodzeniowy w Toszku. Spacer wśród świątecznych dekoracji, zapachu korzennych przypraw pozwoliły uczestnikom poczuć niezwykłą atmosferę nadchodzących świąt.

Styczeń to wyjście na operetkę „Zemsta nietoperza”, na widowiskowy koncert muzyki filmowej „Lord of the Rings” w Arenie Gliwice oraz na koncert zespołu Stare Dobre Małżeństwo. Było też kino w Zabrzu i film „Psoty”.
Każde z tych wyjść jest doskonałym sprawdzianem umiejętności samodzielnego poruszania się, bowiem uczestnicy poruszają się po mieście komunikacją miejską. Dla niektórych z nich były to pierwsze takie doświadczenia w życiu.

 Aktywność fizyczna
Przykłada się tutaj wagę do ruchu. Zajęcia sportowe prowadzi mentor turnusu i trener – Paweł Łoboziński, który sam porusza się na wózku. Spacery po zielonych okolicach Laryszowa, ćwiczenia i zabawy sportowe a nawet treningi łucznictwa uatrakcyjniały aktywność fizyczną.

W plener wychodzili nawet zimą – wyjazd do Leśniczówki, spacer po urokliwym parku w Reptach, a także wspólne, integrujące grillowanie, gdzie sami przygotowali i obsługiwali grilla. Nie zabrakło również rywalizacji sportowych – uczestnicy poznawali zasady gry w bule (petanque), grali w boccię. Wieczorami rywalizowali w grach planszowych takich jak Dobble, Jenga czy Ubongo.

Do sfery aktywności doszły niezwykle ważne, specjalistyczne szkolenia z poruszania się na wózku aktywnym, pod okiem mentora Pawła. Ta umiejętność jest konieczna do samodzielnego poruszania się wózkowiczów w przestrzeni miejskiej.
Paweł: – Pokazujemy im też różne sprzęty, które mogą ułatwić życie, dostawki akumulatorowe do wózków. Aktywność jest dobra, a jeśli jest technologia, która nam ją ułatwia, to dlaczego nie?

Wydarzenia kulturalne i społeczne
Program obfituje także w wydarzenia kulturalne i społeczne. Turnusowicze byli na spektaklu „SPOT” w Teatrze Rozbark w Bytomiu z udziałem tancerzy zawodowych i niepełnosprawnych uczestników zajęć „Szansa”. Pojechali na urodziny IKS Jeźdźcy (integracyjny klub sportowy), kibicowali podczas meczu rugby na wózkach. Mieli warsztaty z Januszem Kozakiem – trenerem IKS Jeźdźcy. Jego zajęcia łączyły elementy sprawnościowe z grami zespołowymi. To pozwoliło uczestnikom sprawdzić zarówno swoją kondycję jak i umiejętność współpracy w grupie. Te bardzo lubiane warsztaty z trenerem Kozakiem, wzmacniające ducha pracy zespołowej, odbywają się w każdym turnusie.

Uczestnicy kolejnego turnusu pojechali do Biblioteki w Miedarach. Poznali placówkę, założyli karty biblioteczne, wypożyczyli książki. To była lekcja samodzielności w korzystaniu z instytucji kultury. Innym razem grupa wzięła udział w warsztatach świątecznego rękodzieła, zorganizowanych przez wójta pobliskiej Gminy Miedary oraz bibliotekę, gdzie powstawały unikatowe ozdoby.

Ostatnim znaczącym wydarzeniem było śniadanie wielkanocne. Jak powiedziała pani Bożętko, koordynatorka projektu, zaproszenia wysłano do absolwentów i przyjechała cała czwórka z pierwszego turnusu. W komplecie stawili się też rodzice aktualnych turnusowiczów.

Hortiterapia, arteterapia i codzienność
W okresie letnim uczestnicy spędzali niemal każdą wolną chwilę na świeżym powietrzu, w przydomowym ogrodzie w Laryszowie, na zajęciach z hortiterapii, czyli terapii ogrodniczej. Nawet kosili trawę. Sympatyczne ogrodowe spotkania przy kawie i domowych wypiekach własnoręcznie przygotowywanych pod okiem opiekunek – Iwony i Marzeny, sprzyjały zacieśnianiu relacji. Późną jesienią wykorzystali ostatnie ciepłe dni na prace w ogrodzie, aby zabezpieczyć go przed nadejściem zimy.

Z nastaniem jesieni i chłodniejszych dni więcej zajęć odbywało się w domu w Laryszowie. To też czas arteterapii, rozwijania zdolności manualnych. Pod okiem terapeutów turnusowicze tworzyli ozdoby z wcześniej zebranych naturalnych materiałów. Terapia przez sztukę wspiera kreatywne myślenie, jest też skuteczną formą relaksacji.

Codzienność w Laryszowie to także dbanie o dom, czystość, przygotowywanie posiłków i domowych wypieków. Wspólne zajęcia kulinarne przynosiły wiele radości, a kuchnia szybko stała się sercem integracji. Na stołach samodzielnie usmażone naleśniki, rogaliki, racuchy a w tłusty czwartek – pyszne, domowe pączki. Uczestnicy projektu korzystają z ekspresu do kawy, tostera, robota planetarnego. To w większości dla nich nowość.

Każdy dzień to szlifowanie umiejętności życia codziennego. W harmonogramie zajęć znalazło się wiele nowych wyzwań. Nauka prawidłowego segregowania, prania w pralce automatycznej, wieszania i składania prania, prasowania. Dbanie o wspólną przestrzeń – zmywanie naczyń, także mycie podłóg. To niby małe, ale niezwykle ważne czynności budujące poczucie sprawstwa.

Jesienią robili przetwory na zimę, powidła, produkowali soki. Natomiast zima – i tegoroczne obfite opady śniegu – postawiła jeszcze inne obowiązki przed mieszkańcami. Dbali o odśnieżanie posesji, ucząc się odpowiedzialności za najbliższe otoczenie. Wieczory zimowe często były wypełnione muzyką. Tańce i sesje karaoke bardzo się podobały, pomagały zbudować zgrany zespół.

Aby stworzyć atmosferę prawdziwego, ciepłego domu ważne jest też wspólne celebrowanie świąt, ważnych dni, takich jak 3 grudnia – Międzynarodowego Dnia Osób z Niepełnosprawnościami,    To wspólne ubieranie choinki, dekorowanie pomieszczeń i    przygotowanie tradycyjnych potraw.
Wiele z tych zajęć uczestnicy projektu wykonują pierwszy raz w życiu, są z tego powodu dumni i szczęśliwi.

Zorganizowano wyjazd do Zakładu Aktywności Zawodowej (ZAZ) w Chorzowie, gdzie uczestnicy mieli okazję zobaczyć, jak wygląda    funkcjonowanie osób z niepełnosprawnościami w pracy, jak mogą zwiększać swoją niezależność finansową.

To zainspirowało wyjście na warsztaty z doradztwa, naukę    tworzenia własnego CV i listów motywacyjnych oraz krok po kroku procesu wysyłania aplikacji do pracodawców.    Prowadzone były też zajęcia z autoprezentacji.

Psycholog opracowuje IPU czyli Indywidualny Program Usamodzielnienia. Logopedka, pracownik socjalny, psycholog prowadzą indywidualne sesje, dostosowane do możliwości i potrzeb każdego uczestnika. Dzięki temu osoby biorące udział w projekcie „Sami-Dzielni” rozwijają się w tych obszarach, które do tej pory były dla nich niedostępne lub wymagały wsparcia wykwalifikowanych specjalistów.

Możliwość rozwinięcia skrzydeł
Paweł Łobodziński, mentor projektu od samego początku, ocenia ten projekt bardzo pozytywnie. Uważa, że ma duży potencjał i daje możliwość rozwinięcia skrzydeł. Każda osoba, która tutaj trafia ma w sobie potencjał, który głęboko drzemie i trzeba pozwolić mu rozkwitnąć Często wynika to z nadopiekuńczości rodziców. Właściwie projekt powinien być kontynuowany też dla rodziców.

Trener Paweł daje podopiecznym prawo do robienia błędu, żeby ich nie zrażać. Nie wyszło? Niech się zastanowią, jak można zrobić inaczej, żeby zrobić lepiej. Nie chodzi o to, żeby stać nad nimi i dyktować: 100 g masła, 200 g mąki… Niech sami sobie znajdą przepis, według którego zrobią. Kadra ma tylko dbać o ich bezpieczeństwo, żeby nikomu nic się nie stało. Jak ciasto nie wyjdzie, to niech robią drugi, trzeci, czwarty raz, potem wejdą im automatyczne mechanizmy, będą wiedzieli, jak to zrobić, żeby wyszło.

Joanna Bożętko dodaje: mają też superwizora, psychologa. Super wizje ocenia jako bezcenne, zawsze warto się wesprzeć. – Projekt przewidział też szkolenie kadry. Mieliśmy profesjonalne szkolenie, doskonalące własne kompetencje w zakresie mechanizmów powstawania agresji oraz skutecznych metod radzenia sobie z nią w wymagających warunkach mieszkań treningowych. Szkolenie z tematyki dyskryminacji, godności osób z niepełnosprawnością. Te szkolenia będą kontynuowane.

Projekt jest realizowany w ramach środków: Fundusze Europejskie dla Śląskiego 2021-2027 (Europejski Fundusz Społeczny+).

Zobacz galerię…

Ilona Raczyńska-Nawa, fot. Regionalna Fundacja Pomocy Niewidomym w Chorzowie

Data publikacji: 27.03.2026 r.

Udostępnij

Zachęcamy do zapisania się do Newslettera

Przeczytaj również