Życie jest pięknem. Nie marnujcie ani chwili!

W kwietniu miną trzy lata, odkąd Dziennikarka i prezenterka Magda Mołek z powodzeniem prowadzi swój kanał na platformie YouTube, gdzie rozmawia z największymi gwiazdami show biznesu. Odejście z telewizji dało jej przestrzeń na przebywanie bliżej rodziny oraz czas na zaopiekowanie się sobą w chorobie Hashimoto.

Warto zaznaczyć, że zapalenie tarczycy (Hashimoto) pojawia się w skutek błędu układu odpornościowego i owszem, najczęstszą przyczyną jest stres, zła dieta, problemy emocjonalne i brak witaminy D3. Praca w telewizji wiązała się z wysokim poziomem stresu, dużymi wymaganiami oraz oczekiwaniami. Środowisko pracy było męczące i szybko wypalało. Dziennikarka przyznała, że wymagania związane z posadą w telewizji kosztowały ją sporo zdrowia

Skutki tego autoimmunologicznego schorzenia udaje się w większości opanować dzięki regularnym wizytom w gabinecie endokrynologa i zażywaniu leków. Czasami jednak to nie wystarczy, a wtedy objawy choroby Hashimoto nasilają się. W przebiegu choroby ważna jest troska o swój dobrostan psychofizyczny. Przebieg choroby zwykle bywa łagodny, jeśli pacjentka przestrzega zdrowej diety.

Prezenterka ma 47 lat, a wygląda przy tym doskonale. Nigdy wcześniej nie wspominała, że przyszło jej się zmierzyć z chorobą przewlekłą.

– Choroba Hashimoto dopadła mnie już 15 lat temu. To przypadłość większości kobiet ambitnych i zapracowanych. A problemy z tarczycą zostały mi do dzisiaj. One właśnie w momentach, gdy o siebie nie dbam, wracają. Z tej choroby wyszłam oczywiście przy pomocy specjalistów endokrynologów oraz leków, ale ona wraca, gdy nie dbam o dyscyplinę: o właściwe odżywianie, sen, sport i wówczas, kiedy się stresuję. A to ostatnie w prowadzeniu własnej firmy jest pewne!

Na co dzień czuje się dobrze, ale musi przykładać dużą wagę do właściwego dbania o swoje zdrowie. Sen, aktywność i zdrowe odżywianie to dla niej klucz, aby czuć się dobrze i nie pozwolić na to, aby choroba dawała się we znaki.

– Chciałabym umieć dawać sobie więcej czasu na sport i gotowanie jedzenia, które nie jest prozapalne i które mi służy. Czyli raczej gotowane w domu, z ekologicznych składników. Teraz właśnie gotuję ogórkową, ulubioną zupę moich synków – wyznaje.

– Mam Hashimoto, więc po porodzie wpadłam w hormonalną i emocjonalną huśtawkę. Starszy syn urodził się w sierpniu, a ja w grudniu padłam na łóżko i tak zostałam. Stres, nieprzespane noce, cesarskie cięcie, karmienie piersią, to wszystko było za dużym obciążeniem dla mojego organizmu. Musiały minąć kolejne długie miesiące, zanim zaczęłam stawać na nogi. Bardzo nam wtedy pomogli nasi rodzice. Moja teściowa, mimo wymagającej pracy zawodowej, spędzała z Heniem mnóstwo czasu. Mąż, dziadek, babcie, to był krąg wsparcia. Niezbędny, kiedy w rodzinie pojawia się noworodek – podkreśla youtuberka.

Oprac. em/, fot. Fryta 73, CC BY-SA 2.0, via wikimedia

Data publikacji: 15.03.2024 r.

Udostępnij

Zachęcamy do zapisania się do Newslettera

Przeczytaj również