Ma 98 lat i gra w tenisa!

Leonid Stanisławski

98-letni ukraiński tenisista Leonid Stanisławski to najstarszy tenisista świata, zarejestrowany przez Międzynarodową Federację Tenisową czynny zawodnik (uczestnik turniejów dla seniorów), co zostało odnotowane w Księdze Rekordów Guinessa.

Stanisławski na co dzień mieszkał w Charkowie. Był w nim też wtedy, kiedy spadły na niego pierwsze bomby wystrzelone przez Rosjan. Nie zamierzał opuszczać miasta, z którym jest związany od ponad 60 lat. – Przeżyłem II wojnę światową i przetrwam tę wojnę – stwierdził niezwykły senior (cytat za ITF), który wcześniej pracował jako inżynier i pomagał budować sowieckie samoloty bojowe do walki z nazistowskimi Niemcami.

– Nigdy nie myślałem, że będę musiał przeżyć kolejną, bardziej przerażającą wojnę, w której giną ludzie z obu stron – matki tracą dzieci, żony tracą mężów i synów. Nie myślałem, że znowu przez to wszystko będę przechodzić. Kiedy Putin gromadził swoje siły na naszych granicach, nigdy nie wierzyłem, że dojdzie do inwazji na taką skalę. Ale Putin to zrobił i masakra ma miejsce właśnie teraz. Umierają młodzi mężczyźni, kobiety i dzieci. Putin i świat, proszę, zatrzymajcie tę wojnę. Powiedz „nie” wojnie! Trzeba tę wojnę zatrzymać – zaapelował o pokój w Ukrainie.

Niestety znalazł się w centrum kolejnej wojny. W ucieczce z Ukrainy pomógł mu przyjaciel i menedżer, który przyleciał z Anglii. Stanisławski przyjechał do Lublina, w którym mieszka jego córka. – Musimy zakończyć tę wojnę. Żyjmy i grajmy w tenisa. Muszę dożyć setnych urodzin – oświadczył.

Ma na koncie grę z Rafaelem Nadalem czy Agnieszką Radwańską. W Radomiu zagrał pokazowo z polskim deblem – Magdalena Fręch i Alicja Rosolska.

W tenisa gra już prawie 70 lat. Kilka miesięcy temu był gościem Rafaela Nadala na kortach jego akademii na Majorce. Kiedy przyjechał do Polski, stwierdził, że chciałby zagrać z Radwańską. Jego słowa dotarły do sportsmenki. – Wiele osób do mnie napisało, ze znajomych, że jest taka osoba, która ma takie marzenie, żeby ze mną zagrać – powiedziała tenisistka.

Spotkanie udało się zorganizować. 98-latek nie posiadał się ze szczęścia. – Agnieszka Radwańska to nie tylko wyśmienita zawodniczka w Polsce, ale i na świecie. Jestem starszy od niej o 65 lat. W prawdziwym starciu nie miałbym szans, ale mam parę asów w rękawie – stwierdził Leonid Stanisławski przed meczem.

– Jestem zachwycona formą pana Leonida. Chciałabym taką mieć w jego wieku. Duże wrażenie zrobił na mnie jego serwis. Serwuje z góry, a to naprawdę jest trudne. Duży szacunek dla niego. Bardzo dziękuję za mecz i myślę, że rekordy Guinnessa będzie pan zdobywał co rok – podsumowała mecz Agnieszka Radwańska..

Po tym meczu, który zakończył się remisem pan Leonid wyznał, że ma jeszcze jedno marzenie. – Zagrać w debla: Iga Świątek, ja, Agnieszka, Hubert Hurkacz, w parach, w Warszawie, a dochód z tego spotkania przekażemy na pomoc dzieciom z Ukrainy – powiedział. Spełnił także kolejne marzenie. Po zakończeniu meczu deblowego podczas turnieju Billie Jean King Cup, wyszedł na kort i zagrał kilka piłek z Magdaleną Fręch i Alicją Rosolską. Kibice nagrodzili seniora gromkimi oklaskami.

– Emocje były większe niż w deblu – żartowała Magdalena Fręch. Trzeba było się skoncentrować, by zagrać w odpowiednie miejsce.

– To było coś pięknego, że znalazłam starszego przeciwnika od siebie – śmiała się Alicja Rosolska. – A tak na poważnie to podziwiamy pana Leonida. Mam nadzieję, że w tym wieku też będę w stanie wyjść na kort, wziąć rakietę w rękę i przebić kilka piłek.

„Cieszę się, że mogłam spełnić jedno z jego marzeń, którym było spotkanie ze mną na korcie. Życzę mu dużo zdrowia i kolejnych rekordów”– napisała Agnieszka Radwańska na facebooku.

Oprac. em/, IKa/, fot. https://www.itftennis.com

Data publikacji: 25.04.2022 r.

Udostępnij

Zachęcamy do zapisania się do Newslettera

Przeczytaj również