Rowerowe święto

Rowerowe święto

4-6 września w Rzykach, Andrychowie i Wieprzu odbyły się VII Mistrzostwa Polski w Kolarstwie Szosowym Niepełnosprawnych EDF TOUR 2015. Zawody zostały zorganizowane przez Beskidzkie Zrzeszenie Sportowo-Rehabilitacyjne Start w Bielsku-Białej.

Walka o tytuły mistrzowskie rozpoczęła się od jazdy indywidualnej na czas w Rzykach. Kolejnego dnia emocji dostarczyło kryterium uliczne w Andrychowie. Ostatni akcent kolarskiego weekendu miał miejsce w Wieprzu, gdzie wyznaczono wyścig ze startu wspólnego.

– Bardzo nam pomagają straż pożarna, policja oraz władze lokalne. Z takim wsparciem fajnie się organizuje mistrzostwa. To bardzo istotne, ponieważ kolarstwo pozostaje trudną dyscypliną do zabezpieczenia. Blokowanie dróg nie jest nikomu na rękę i mieliśmy kilka problemów z tego tytułu, stąd skrócona trasa piątkowego wyścigu. Są też pozytywne wydźwięki, np. publiczność dopingująca zawodników – powiedziała „NS” Monika Sordyl, prezes BZSR Start w Bielsku-Białej i dyrektor zawodów.

Mistrzowska forma
Rafał Wilk przybył na EDF TOUR 2015 w glorii podwójnego mistrza świata. 31 lipca triumfował w Nottwil (Szwajcaria) w jeździe indywidualnej na czas. 2 sierpnia okazał się najlepszy w wyścigu ze startu wspólnego. W Rzykach i Wieprzu też był najszybszy, natomiast w Andrychowie nie rywalizował.

– Nie można cały czas startować i być na wysokich obrotach. Zamiast tego zrobiłem sobie trening, może nawet bardziej wartościowy, bo to półtorej godziny, a nie 10 minut jazdy na maksa – powiedział zawodnik Stali Rzeszów.
Z kolejnego prestiżowego sukcesu może cieszyć się już wkrótce. 11-13 września w Pietermaritzburgu (RPA) odbędzie się zakończenie tegorocznych zmagań w Pucharze Świata. 40-latek jest liderem cyklu, w którym okazał się najlepszy w sezonach 2012 i 2013.
– Jadę wywalczyć tytuł, który straciłem w tamtym roku przez pecha. Mam w miarę bezpieczną przewagę punktową, bylebym ukończył dwa wyścigi – poinformował Rafał Wilk.
Wyprawa do RPA stanowi również formę rekonesansu przed kolejnymi Mistrzostwami Świata UCI. Zostaną one zorganizowane na Czarnym Lądzie w 2017 r.

Szum kół
W Szwajcarii Arkadiusz Skrzypiński zajął czwarte miejsce w jeździe indywidualnej na czas oraz piąte w wyścigu ze startu wspólnego. W Rzykach i Wieprzu szybszy od niego okazał się tylko urzędujący mistrz świata.
– Pierwsza trasa była bardzo krótka: podjazd pod górkę, zjazd i koniec. Dla naszej dwójki jazda trwała poniżej dziewięciu minut. Udowodniłem, że choć czasówka nie jest moją mocną stroną, to w tym momencie ciągle jestem drugim zawodnikiem w tej konkurencji w Polsce. Cieszy mnie to – powiedział szczecinianin.
W Andrychowie wcielił się w rolę kibica, oszczędzając siły i sprzęt przed dalszą częścią EDF TOUR 2015. – Dziwnie się to oglądało, ponieważ jadąc na handbike’u słychać tylko szum kół. Z zewnątrz docierają jedynie krzyki, nie jesteś w stanie zrozumieć nikogo. Wydaje się, że to jest wielka prędkość. Patrząc z drugiej strony wygląda to inaczej dla mnie, ale fajnie obserwowało się kolegów – opisał Arkadiusz Skrzypiński.

Z Małopolski poleciał do RPA, gdzie chce wywalczyć kolejne punkty w Pucharze Świata. Później zamierza wystartować w maratonie w Berlinie. Do rywalizacji ma przystąpić ok. 150 zawodników, m.in. Włosi Vittorio Podesta i Alessandro Zanardi.

Emocje pod kontrolą
W Andrychowie ze zwycięstwa w kategorii MH4 cieszył się Zbigniew Wandachowicz. – Dosyć łatwo wygrałem, ale trzeba zwrócić uwagę, że trzech najlepszych zawodników nie startowało [Rafał Wilk, Arkadiusz Skrzypiński i Krystian Giera – przyp. red.]. Nie można lekceważyć młodych chłopaków, robią postępy z miesiąca na miesiąc, co widać gołym okiem. Za 2-3 lata będzie naprawdę ciekawie – stwierdził 58-latek, jeden z prekursorów kolarstwa ręcznego w Polsce.
Jego zdaniem w Polsce jest bardzo wysoki poziom sportowyw tej dyscyplinie. W czołowej dziesiątce UCI znajduje się czterech zawodników z naszego kraju.

W Andrychowie niezwykle wyrównany i emocjonujący pojedynek stoczyli zawodnicy jeżdżący w barwach GTM DSS Team Kraków. Rafał Szumiec finiszował tuż przed Piotrem Małkiem, a ogłoszenie zwycięzcy poprzedziła dokładna analiza końcówki wyścigu.

– Najbardziej jestem zadowolona z pomiaru czasu, bo wokół tego „kręcą się” zawody. Nie mieliśmy dotychczas chipów, to było jeszcze bardziej stresujące, zwłaszcza w takich konkurencjach jak kryterium uliczne czy start wspólny. To bardzo duża pomoc dla sędziów, zwłaszcza kiedy zawodnicy wpadają na metę w tym samym momencie – powiedziała Monika Sordyl.

Skok na rower
Na plakatach promujących EDF TOUR 2015 pojawiło się zdjęcie Andrzeja Szczęsnego, który w kwietniu wygrał show „Celebrity Splash!”. – Po tym programie jestem bardziej rozpoznawalną osobą, do tej pory sporo ludzi pyta mnie o wspólne zdjęcie. To zwycięstwo uważam za swój sukces. Uważam, że zmieniło się postrzeganie osób niepełnosprawnych. Takie było też przesłanie, żeby wystartować w tym programie – stwierdził 32-latek.

Jeden z najlepszych polskich narciarzy alpejskich potraktował zawody kolarskie jako sprawdzenie swojej kondycji na rowerze. W jeździe indywidualnej na czas oraz w wyścigu ze startu wspólnego okazał się najszybszy w kategorii MC3. Obecnie skupia się na przygotowaniach do sezonu zimowego. Plany zakładają m.in. wyjazd na lodowiec pod koniec października. – Za rok będą Igrzyska Paraolimpijskie w Rio, a sporty zimowe mają jeszcze mniejszy budżet, więc tych pieniędzy ciągle brakuje. W tamtym sezonie spędziłem ok. 25 dni na śniegu na treningach, a ekipy z czołówki światowej miały ponad 200 dni. Wynik, który osiągnąłem na ostatnich mistrzostwach świata, gdzie w slalomie byłem dziesiąty po małym upadku, uważam za bardzo dobry – powiedział Andrzej Szczęsny.

Myśląc o Rio
Koszulki mistrzowskie i dyplomy trafiły do licznej grupy zawodników (wyniki poniżej). Klasę pokazał 19-letni Paweł Tęcza, który oddał swoje koło zawodnikowi walczącemu o medal. Jednak na uznanie zasłużyli wszyscy uczestnicy VII Mistrzostw Polski w Kolarstwie Szosowym Niepełnosprawnych EDF TOUR 2015. Ilu z nich wystartuje w Letnich Igrzyskach Paraolimpijskich w Rio de Janeiro w 2016 r.? Sprawa nie jest jeszcze przesądzona, a kwestia kwalifikacji budzi spore emocje.

– Dla kolarstwa przewidziane są 2 lub 3 miejsca, ale łącznie z tandemami. Jest bardzo ciasno. Może okazać się, że tylko jeden handbike pojedzie – ocenił Zbigniew Wandachowicz. Przypomniał, że przed Londynem był siódmy na liście rankingowej i nie miał okazji powalczyć o medale. W 2014 r. figurował w czołowej dziesiątce, ale to też nie wystarczyło, żeby uczestniczyć w Mistrzostwach Świata UCI w Greenville (USA).

Arkadiusz Skrzypiński wie, że o drugie ewentualne miejsce w kadrze rywalizuje z Krystianem Gierą. – Powinniśmy jechać w trójkę z Rafałem, żeby nie powiedzieć, że ze Zbyszkiem. Nie jest to fair, ale takie są limity, tego nie przeskoczymy – powiedział szczecinianin. W RPA chce m.in. zdobyć punkty, które może przyczynią się do zwiększenia limitu miejsc na start w Rio de Janeiro.

Wyniki VII Mistrzostw Polski w Kolarstwie Szosowym Niepełnosprawnych EDF TOUR 2015

Jazda indywidualna na czas
http://edftour2015.pl/wp-content/uploads/2015/09/wyniki_indywidualna.pdf

Kryterium uliczne
http://edftour2015.pl/wp-content/uploads/2015/09/wyniki_kryterium_uliczne.pdf

Wyścig ze startu wspólnego
http://edftour2015.pl/wp-content/uploads/2015/09/ResultListsLAPRESULTLIST.pdf

Zobacz galerię…

Tekst i fot. Marcin Gazda
Data publikacji: 10.09.2015 r.

Udostępnij

Zachęcamy do zapisania się do Newslettera

Przeczytaj również