Mróz niebezpieczny dla serca

Niskie temperatury nasilają zaburzenia układu krążenia, zwłaszcza u osób z chorobami serca – ostrzegł dr hab. Adam Janas, kardiolog Grupy American Heart of Poland. Dodał, że wysiłek w mroźne dni zwiększa ryzyko zawału serca.

W komunikacie nadesłanym do PAP z Grupy American Heart of Poland (Grupa AHP) przypomniano, że liczne badania potwierdzają negatywny wpływ silnych mrozów na serce.

„Zimą, zwłaszcza podczas bardzo niskich temperatur, zwiększa się wydzielanie hormonów takich jak katecholaminy i aldosteron, co prowadzi do wzrostu ciśnienia tętniczego. Dochodzi także do zmian w aktywności płytek krwi oraz procesach krzepnięcia, co sprzyja powstawaniu zakrzepów” – wyjaśnił cytowany w komunikacie dr hab. n. med. Adam Janas.

Poinformował, że zimą w szpitalach rośnie liczba pacjentów z zaostrzeniem przewlekłej niewydolności serca. „Niska temperatura pobudza układ adrenergiczny, co skutkuje przyspieszeniem akcji serca i wzrostem oporu naczyń krwionośnych. Dla serca oznacza to znacznie większe obciążenie. U pacjentów z chorobą wieńcową może dochodzić do niedokrwienia mięśnia sercowego, nasilenia objawów, a nawet zawału. Dodatkowo w sezonie zimowym obserwuje się obniżenie poziomu hormonów tarczycy, co może pogarszać wydolność serca. Objawy takie jak ból, ucisk lub pieczenie w klatce piersiowej wymagają pilnej konsultacji lekarskiej” – podkreślił kardiolog.

Stwierdził, że osoby z rozpoznaną chorobą serca powinny unikać przebywania na silnym mrozie. Zimno powoduje bowiem skurcz naczyń krwionośnych, co ogranicza dopływ tlenu do serca. „U pacjentów z chorobą niedokrwienną może to wywoływać napady dusznicy bolesnej, a u astmatyków – skurcz oskrzeli. Dodatkowo niskie temperatury sprzyjają wzrostowi ciśnienia tętniczego, co jest szczególnie niebezpieczne dla osób z nadciśnieniem” – ostrzegł specjalista.

Wspomniał, że zimą szczególnie istotne jest regularne przyjmowanie zaleconych leków, zwłaszcza preparatów stosowanych w leczeniu nadciśnienia tętniczego.

Zdaniem dr. hab. Janasa niekorzystny wpływ na układ krążenia i serce mają też zimowa, wysokokaloryczna dieta, która sprzyja m.in. otyłości, i alkohol – na przykład wypijane na dworze grzańce. „Alkohol rozszerza naczynia krwionośne skóry, przyspieszając utratę ciepła. Już niewielka ilość alkoholu może obniżyć temperaturę ciała. Ponadto sprzyja zaburzeniom rytmu serca, tachykardii, nadciśnieniu oraz podwyższeniu poziomu cholesterolu LDL, co zwiększa ryzyko rozwoju miażdżycy” – ostrzegł kardiolog.

Także intensywny wysiłek w niskiej temperaturze, taki jak podczas odśnieżania albo szybkiego marszu na mrozie, może zwiększać ryzyko zawału. „Wysiłek fizyczny w warunkach silnego mrozu prowadzi do przyspieszenia pracy serca i jednoczesnego skurczu naczyń krwionośnych, co powoduje wzrost ciśnienia tętniczego. Dla osób z chorobami serca jest to szczególnie duże obciążenie, wymagające zachowania ostrożności” – zaznaczył lekarz.

Ocenił, że ryzyko zimowych incydentów sercowo-naczyniowych jest najwyższe rano, gdy organizm przechodzi ze snu do aktywności, a ciśnienie krwi i tętno naturalnie wzrastają. „Osoby z chorobami serca powinny zachować szczególną ostrożność podczas silnych mrozów i unikać długiego przebywania na zewnątrz, zwłaszcza gdy temperatura spada znacznie poniżej zera” – podsumował dr hab. Adam Janas. (PAP)

abu/ agt/, fot. freepik.com

Data publikacji: 02.02.2026 r.

Udostępnij

Zachęcamy do zapisania się do Newslettera

Przeczytaj również