Polacy wiedzą, że ruch to zdrowie. Dlaczego więc wygrywa kanapa?
- 16.04.2026
Nowy raport „RUSZ 4 LITERY. 4MOVE.” pokazuje, że choć aż 81 proc. z nas widzi realne korzyści z aktywności fizycznej, a 68% deklaruje chęć ruszania się więcej, niemal połowa przyznaje, że w praktyce robi tego za mało. Polki i Polacy opowiedzieli o swoim podejściu do ruchu, o motywacjach, blokadach i o tym, dlaczego aktywność tak często przegrywa z codziennością.
Dyskusje o rosnącej otyłości wśród polskich dorosłych i dzieci trwają od lat, eksperci stale alarmują o masowych zwolnieniach z WF-u. Z jednej strony mamy więc świadomość skali problemu, ale z drugiej wciąż brakuje tego, co najważniejsze – codziennego, zwykłego ruchu. W efekcie całe pokolenia dorastają z coraz słabszą sprawnością, mimo że to właśnie aktywność fizyczna jest fundamentem zdrowia, odporności i jakości życia. Paradoks polega na tym, że jako społeczeństwo doskonale rozumiemy wartość ruchu, ale w praktyce przegrywamy z własnymi nawykami, tempem życia i wygodą. Nowy raport „RUSZ 4 LITERY. 4MOVE.” Pokazuje ten rozdźwięk i jak wiedza o korzyściach nie przekłada się na działanie.
Jak naprawdę się ruszamy?
Na co dzień Polacy wybierają najprostszy i najbardziej dostępny ruch. Z raportu wynika, że 59 proc. osób częściej korzysta ze schodów niż z windy, a 53 proc. decyduje się na chodzenie pieszo zamiast podjeżdżania. Ponad połowa badanych regularnie spaceruje po parkach i lasach, a 45 proc. rusza się dzięki wyprowadzaniu zwierząt. Dla 42 proc. aktywnością jest też wspólna zabawa z dziećmi, co pokazuje, że ruch wciąż najłatwiej „przemycić” w codziennych obowiązkach. Siłownia pojawia się dopiero na końcu listy, wskazywana przez 21 proc. respondentów.
Ambasador akcji „RUSZ 4 LITERY” Kuba Błaszczykowski podkreśla: – Dobrze, że w raporcie są przykłady zwyczajnego, codziennego ruchu. Ja też do takiego zachęcam, ponieważ najlepszy ruch to ten, który naprawdę robisz. Bez presji, bez spiny, po swojemu, bo tylko wtedy zostaje z tobą na dłużej.
Co ciekawe, raport pokazuje, że właściciele zwierząt są ogólnie bardziej aktywni, nie tylko podczas spacerów z pupilem, ale także w innych codziennych sytuacjach, co dodatkowo wzmacnia ich całkowity poziom ruchu. To ważna wskazówka dla zdrowia publicznego: regularność i rytm dnia, na przykład narzucone przez czworonoga, potrafią skuteczniej budować nawyk ruchu niż najbardziej ambitne plany treningowe. I właśnie takie podejście może być kluczem do tego, by aktywność stała się codziennym, zdrowym nawykiem, a nie kolejnym obowiązkiem, który łatwo porzucić.
Dlaczego wygrywa kanapa?
Dla wielu osób sama myśl o aktywności uruchamia nie ciało, lecz… kompleksy. Dane z raportu pokazują, że presja i lęk przed oceną są jednymi z najsilniejszych blokad, które zatrzymują Polaków na kanapie. Aż 47% badanych przyznaje, że porównuje się z innymi i właśnie przez to traci ochotę na jakikolwiek ruch. Tyle samo osób uważa, że media społecznościowe kreują standardy, których nie da się realnie osiągnąć, co sprawia, że aktywność zaczyna kojarzyć się z rywalizacją, a nie dbaniem o zdrowie. Presja nie kończy się jednak na porównaniach. 29% osób czuje, że aplikacje treningowe i zegarki sportowe zamiast motywować, wywołują napięcie i poczucie „ciągle robię za mało”. Kolejne 22% wstydzi się ruszać przy innych z powodu kompleksów, a 16% ma wyrzuty sumienia, że ćwicząc, robi coś tylko dla siebie, jakby troska o własne zdrowie wymagała dodatkowego usprawiedliwienia.
Jak zauważa Dominika Wajda-Jarzębak, koordynatorka Fundacji Bądź w Ruchu: – Ludzie nie uciekają od ruchu, tylko od presji. Gdy znikają ocenianie i porównywanie, okazuje się, że każdy potrafi znaleźć swoją formę aktywności. Wyniki raportu tylko to potwierdzają i pokazują, że wiele osób blokuje nie brak chęci, ale właśnie lęk przed oceną.
Czego potrzebujemy, by ruszyć 4 litery?
Mimo że w przestrzeni publicznej tak wiele mówi się o dbaniu o zdrowie, profilaktyce i codziennej aktywności, wielu Polaków wciąż nie czuje wsparcia, czuje za to presję. W praktyce ruch bywa postrzegany jako coś, co trzeba robić „na poziomie”, mierzyć, porównywać i udowadniać. Tymczasem wyniki raportu pokazują, że potrzeby są zupełnie inne. Aż 82% badanych wskazuje, że kluczowa jest elastyczność i możliwość dopasowania aktywności do codziennych obowiązków. Dla 81% ważne jest, by ruch nie wiązał się z oceną czy naciskiem na wynik. Znaczenie ma również otoczenie. 77% osób ruszałoby się chętniej, gdyby miejsca do aktywności były bliżej domu, a 75% szuka ciekawszych, mniej schematycznych form ruchu, jak taniec, zajęcia w rytmie muzyki. 70% podkreśla, że łatwiej ćwiczyć wśród ludzi podobnych do siebie, a dla 58% ważne jest, by prowadzący był „zwyczajny”, niewyidealizowany, by był kimś, kto nie onieśmiela, tylko dodaje odwagi.
Codzienny ruch nie musi być spektakularny, by realnie wspierał zdrowie. Najważniejsze jest to, by był obecny w takiej formie, która nie przytłacza, nie onieśmiela i nie usadza.
Jak podkreśla ambasador akcji, Kuba Błaszczykowski: – Nie trzeba biec maratonów, żeby zrobić coś dobrego dla siebie. Wystarczy zacząć od małych kroków, dłuższego spaceru z psem, zabawy z dzieckiem na powietrzu, pójście na piechotę na spotkanie z kumplem. Najważniejsze, żeby zrobić ten pierwszy krok, a po nim kolejne.
Pełny raport „RUSZ 4 LITERY.4MOVE”
kat/, fot. materiały prasowe
Data publikacji: 16.04.2026 r.


