DPS (nie) tylko dla dzieci i młodzieży

Obecny system wsparcia dzieci i młodzieży z niepełnosprawnością intelektualną nie zapewnia im w pełni prawidłowej opieki. Nie jest też pozbawiony wad legislacyjnych, które wymagają naprawy – uważa Naczelna Izba Kontroli.
Najbardziej pożądaną formą wsparcia byłaby wyspecjalizowana piecza rodzinna jednak liczba specjalistycznych rodzin zastępczych jest zbyt mała. Dlatego osoby niepełnoletnie z niepełnosprawnością intelektualną trafiają do domów pomocy społecznej (DPS). Umieszczenie w DPS powoduje, że nieletni zaczynają funkcjonować poza system pieczy zastępczej.

Do DPS trafiają dzieci z różnych powodów; na wniosek rodziców, których dzieci w związku ze stanem zdrowia wymagają całodobowej specjalistycznej opieki, przez dzieci trafiające z rodzin zastępczych, placówek opiekuńczo-wychowawczych, dzieci umieszczone z powodu trudnej sytuacji rodzinnej, aż po dzieci skierowane w trybie interwencyjnym z rodzin dysfunkcyjnych, ale i w związku z brakiem miejsc w rodzinnych formach pieczy zastępczej lub w placówkach opiekuńczo-leczniczych.

Przeprowadzona przez NIK kontrola w dziewięciu domach pomocy społecznej, siedmiu powiatowych centrach pomocy rodzinie (PCPR) i w siedmiu starostwach powiatowych miała na celu sprawdzenie, czy opieka nad dziećmi i młodzieżą z niepełnosprawnościami intelektualnymi, sprawowana w latach 2022-2025 (do 30 września) była pełniona w sposób prawidłowy i rzetelny.

We wszystkich kontrolowanych domach pomocy społecznej większość mieszkańców stanowiły osoby dorosłe. W DPS łączonych mieszkało od 88 proc. do 90 proc. osób powyżej 25. roku życia. Z kolei w DPS dla dzieci i młodzieży odsetek mieszkańców powyżej 25. roku życia wynosił średnio aż 66 proc.

Niestety, w Polsce nie ma takich placówek, w których przebywałyby wyłącznie osoby niepełnoletnie.

– Miejsca przeznaczone wyłącznie dla dzieci zajmowały na ogół osoby dorosłe, które zgodnie z przepisami mogą przebywać w domach pomocy społecznej po ukończeniu 30. roku życia, jeżeli nie mają wystarczającej zdolności adaptacji do nowego otoczenia i mieszkają w nich ponad pięć lat. W praktyce oznacza to, że niemal wszyscy mieszkańcy umieszczeni w DPS jako dzieci, pozostawali w nim do końca życia.

Najstarsi mieszkańcy DPS dla dzieci i młodzieży mieli nawet 76 lat, a w DPS łączonych od 63 do 92 lat. Najmłodsze dziecko, które w okresie objętym kontrolą przebywało w DPS, miało siedem miesięcy.

Zdaniem kontrolerów NIK zatrważający jest fakt, że we wszystkich DPS małoletni mieszkańcy dzielili pokoje z osobami dorosłymi lub w wieku dojrzałym. Poza możliwościami lokalowymi placówek przyczyną takiego rozmieszenia były względy kadrowe, struktura wiekowa, stan zdrowia dzieci, w tym zaburzenia psychiczne i zaburzenia zachowania, konflikty między dziećmi, potrzeba zapewnienia poczucia stabilizacji i bezpieczeństwa dorosłym mieszkańcom, zajmującym już konkretne pokoje.

Występujące w placówkach zróżnicowanie wiekowe negatywnie wpływa na możliwość zapewnienia dzieciom i młodzieży nie tylko odpowiedniego wsparcia, ale też wystarczającego bezpieczeństwa.

W związku z tym, że do DPS trafiają coraz młodsze dzieci, wygospodarowanie przestrzeni dostosowanej do ich potrzeb na wczesnym etapie rozwoju jest coraz trudniejsze.

Zdarzały się także przypadki, że placówki PCPR, po konsultacji z dyrektorami DPS, odmówiły przyjęcia małoletnich z niepełnosprawnością intelektualną, mimo dostępnych wolnych miejsc. Odmowę uzasadniano bezpieczeństwem mieszkańców. Taki tryb postępowania mógł świadczyć o naruszeniu zasady równego traktowania dzieci i młodzieży z niepełnosprawnością intelektualną.

W skontrolowanych DPS mimo trudności w dostępie do specjalistów, podopiecznym zapewniono opiekę zdrowotną, w razie potrzeby przeprowadzono szeroką diagnostykę, a także zadbano o odzież czy zabawki. Dzieci mieszkające w DPS w większości uczęszczały do placówek edukacyjnych lub wychowawczych. Część mieszkała w szkolnych internatach. Ze względu na godziny pracy instruktorów, fizjoterapeutów, psychologów – często przypadających w czasie pobytu małoletnich w placówkach edukacyjnych i wychowawczych – mieli ograniczony dostęp, do terapii zajęciowej, rehabilitacji leczniczej i społecznej. Pozostałym dzieciom zapewniono zajęcia rewalidacyjno-wychowawcze lub nauczanie indywidualne na terenie DPS.

Jednak nie było możliwe zaspokojenie potrzeb emocjonalnych i zapewnienie poczucia bezpieczeństwa. Wpływały na to m.in. brak stałego opiekuna, współdzielenie pokojów i przestrzeni sanitarnej z osobami dorosłymi czy rotacja pracowników. Dlatego dzieci te powinny zostać umieszczone w pieczy zastępczej lub zakładach-opiekuńczo-leczniczych.

Niestety kontrola wykazała, że w ponad połowie DPS nie podejmowano żadnych działań, które potencjalnie mogłyby przyczynić się do opuszczenia placówek przez dzieci i młodzież.
Natomiast w PCPR promowano pieczę zastępczą, niestety w części powiatów nie funkcjonowała żadna specjalistyczna rodzina zastępcza.

Kontrola wykazała, że bariery instytucjonalne (niedobór specjalistów udzielających wsparcie, brak koordynacji między systemem pomocy społecznej, edukacji i zdrowia, niedostateczna kadra posiadająca przygotowanie do pracy z rodziną dziecka z niepełnosprawnością), finansowe (niewystarczające wsparcie) oraz bariery w dostępie do usług (długie terminy oczekiwania na świadczenia zdrowotne, niewystarczająca oferta usług opieki wytchnieniowej, stygmatyzacja i poczucie osamotnienia rodzin) mogą w konsekwencji prowadzić do umieszczenia dziecka w DPS.

Najwyższa Izba Kontroli skierowała wnioski pokontrolne do ministrów rodziny, pracy i polityki społecznej oraz sprawiedliwości, w celu podjęcia działań usprawniających system wsparcia dzieci i młodzieży z młodzieżą intelektualną.

NIK zaprezentowała katalog dobrych praktyk w celu ich rozpowszechnienia przez resort rodzimy wśród wojewodów, organów prowadzących i zlecających prowadzenie DPS dla dzieci i młodzieży oraz dyrektorów tych DPS.

Znajdują się w nim:
– rodzinkowy system funkcjonowania DPS, tj. podział mieszkańców na grupy i przypisanie do nich stałego personelu, w tym stałego opiekuna rodzinki, co może przyczynić się do zwiększenie poczucia stabilizacji, bezpieczeństwa, nawiązywania silniejszych więzi i wzmacniania poczucia przynależności,
– zwiększenie liczby posiłków dla dzieci i młodzieży oraz możliwość zjedzenia obiadu po powrocie ze szkoły, mimo wykupienia obiadów w placówce edukacyjnej,
– zapewnienie w DPS dostępności psychologa w godzinach popołudniowych,
– zaproponowanie dziecku uczęszczającemu do placówki edukacyjnej, jako opiekuna pierwszego kontaktu, osoby pracującej w DPS w systemie zmianowym, co zapewniłoby jego większą dostępność.

Oprac. Jolanta Kołacz, fot. magnific.com

Data publikacji: 21.05.2026 r.

Udostępnij

Zachęcamy do zapisania się do Newslettera

Przeczytaj również