Nowe i postępujące objawy neurologiczne, jak padaczka, mogą mieć związek z guzem mózgu, glejakiem

Nowe i postępujące objawy neurologiczne, jak np. napad padaczkowy, zaburzenia mowy, niedowład lub osłabienie kończyny, zaburzenia pamięci, koncentracji czy zmiany osobowości, mogą być objawem guza mózgu, glejaka – powiedział PAP neurochirurg prof. Karol Wiśniewski.

– Ze względu na agresywny przebieg glejaka oraz niekorzystne rokowanie kluczowe znaczenie mają wczesne rozpoznanie pierwszych objawów neurologicznych, szybkie przeprowadzenie diagnostyki oraz niezwłoczne wdrożenie leczenia – podkreślił dr hab. Karol Wiśniewski z Kliniki Neurochirurgii i Onkologii Układu Nerwowego, prof. Uniwersytetu Medycznego w Łodzi. Jego zdaniem może to mieć wpływ na rokowania pacjentów oraz ich jakość życia.

Według najnowszej klasyfikacji Światowej Organizacji Zdrowia (WHO 2021) glejaki stanowią grupę nowotworów wywodzących się z komórek glejowych lub ich prekursorów w ośrodkowym układzie nerwowym. Obecnie ich klasyfikacja opiera się nie tylko na obrazie mikroskopowym, ale również na cechach molekularnych guza, takich jak mutacje genu IDH czy współdelecja chromosomów 1p/19q. WHO klasyfikuje glejaki według stopnia złośliwości, zaliczając je do czterech grup.

– Glejaki należą do rzadkich nowotworów, ale są najczęstszą grupą pierwotnych nowotworów złośliwych mózgu – zaznaczył prof.Wiśniewski. Według najnowszych danych Krajowego Rejestru Nowotworów każdego roku w Polsce rozpoznaje się około 2375 nowych przypadków nowotworów mózgu, z czego około 75 proc. stanowią glejaki, czyli około 1780 nowych zachorowań rocznie.

Glejak może wystąpić w każdym wieku, jednak najczęściej chorują osoby dorosłe między 45. a 70. rokiem życia. Ryzyko zachorowania rośnie wraz z wiekiem i jest najwyższe u osób w siódmej i ósmej dekadzie życia. Dotyczy to zwłaszcza najbardziej agresywnej postaci choroby, jaką jest glioblastoma.

Mężczyźni chorują częściej niż kobiety. W przypadku glioblastomy zachorowalność u mężczyzn jest około 1,5 raza wyższa niż u kobiet. Choć glejaki występują także u dzieci, są to często inne typy biologiczne niż te obserwowane u dorosłych.

– Nie istnieje jeden charakterystyczny, wczesny objaw glejaka, który pozwalałby niezawodnie wykryć chorobę na początku jej rozwoju. W przeciwieństwie do niektórych nowotworów nie ma też badań przesiewowych, umożliwiających wykrywanie glejaka u osób bezobjawowych – poinformował prof. Wiśniewski.

Pierwsze symptomy są często niespecyficzne i mogą przypominać wiele znacznie częstszych schorzeń, takich jak migrena, napięciowe bóle głowy, przemęczenie, depresja czy zaburzenia pamięci związane z wiekiem. Z danych epidemiologicznych wynika, że ból głowy z porannym nasileniem, nudnościami i wymiotami występuje jedynie u niewielkiego odsetka chorych.

– Większość pacjentów zgłasza bóle głowy przypominające typowe bóle napięciowe lub migrenę – wymieniał specjalista.

Zastrzegł zarazem, by nie wpadać w panikę z powodu samego bólu głowy. – Zdecydowana większość z nich nie ma związku z nowotworem mózgu. Znacznie większą uwagę należy zwrócić na nowe i postępujące objawy neurologiczne, szczególnie gdy pojawiają się po raz pierwszy w życiu lub stopniowo się nasilają – wyjaśnił prof. Wiśniewski.

Są to: pierwszy w życiu napad padaczkowy u osoby dorosłej, zwłaszcza bez wcześniejszej historii padaczki; nowe, postępujące zaburzenia mowy; narastający niedowład lub osłabienie kończyny; nowe zaburzenia pola widzenia; postępujące zaburzenia pamięci, koncentracji lub zmiany osobowości i zachowania; utrzymujące się zaburzenia równowagi i koordynacji ruchowej.

– Te objawy ogniskowego uszkodzenia mózgu wymagają pilnej diagnostyki neurologicznej i w praktyce klinicznej mają znacznie większą wartość diagnostyczną niż sam ból głowy – podkreślił specjalista.

Większość zachorowań na glejaka pojawia się sporadycznie, bez uchwytnej przyczyny.

– Jedynym dobrze udokumentowanym środowiskowym czynnikiem ryzyka glejaków jest promieniowanie jonizujące. Dotyczy to przede wszystkim osób, które w przeszłości były poddawane radioterapii okolicy głowy. Takie przypadki są jednak rzadkie – podkreślił prof. Wiśniewski. Dodał, że niewielki odsetek zachorowań związany jest z rzadkimi zespołami dziedzicznymi, takimi jak neurofibromatoza typu 1, zespół Li-Fraumeni czy zespół Turcota.

Pomimo ponad 20 lat badań naukowych nie ma przekonujących dowodów na to, że korzystanie z telefonów komórkowych zwiększa ryzyko zachorowania na glejaka. Największe badania epidemiologiczne, takie jak INTERPHONE, nie potwierdziły wzrostu ryzyka zachorowania na glejaka u typowych użytkowników telefonów komórkowych. – W 2024 roku Światowa Organizacja Zdrowia na podstawie przeglądu obejmującego ponad 60 badań epidemiologicznych stwierdziła, że obecne dowody nie wskazują na związek między używaniem telefonów komórkowych a nowotworami mózgu, w tym glejakami – przypomniał specjalista.

W jego ocenie, chociaż obecnie nie ma sposobu na skuteczne zapobieganie większości glejaków, to warto pamiętać o kilku zasadach: unikać niepotrzebnej ekspozycji na promieniowanie jonizujące, wykonywać badania obrazowe z użyciem promieniowania (np. tomografię komputerową) tylko wtedy, gdy istnieją wskazania medyczne oraz prowadzić zdrowy styl życia (mimo, że nie udowodniono, aby dieta, aktywność fizyczna czy suplementy zapobiegały glejakom).

– Najważniejsze jest nie tyle zapobieganie, ile szybka reakcja na niepokojące objawy neurologiczne. W przypadku glejaków wczesne rozpoznanie może umożliwić wcześniejsze rozpoczęcie leczenia i poprawić rokowanie – podkreślił prof. Wiśniewski.

W przypadku nowych lub narastających objawów neurologicznych pierwszym krokiem powinna być konsultacja z lekarzem rodzinnym (POZ) lub bezpośrednio z neurologiem. Lekarz na podstawie wywiadu i badania neurologicznego oceni, czy konieczna jest dalsza diagnostyka obrazowa mózgu.

– Najważniejszym badaniem diagnostycznym u osób, u których podejrzewa się glejaka, jest rezonans magnetyczny (MRI) mózgu z kontrastem, który pozwala dokładnie ocenić obecność i charakter zmiany. Tomografia komputerowa (TK) bywa wykonywana szybciej, zwłaszcza w stanach nagłych, ale ma mniejszą czułość niż rezonans – podkreślił specjalista.

Niektóre objawy – takie jak nagły atak padaczkowy, nagły niedowład ręki lub nogi, nagłe zaburzenia mowy, nagłe zaburzenia widzenia, gwałtownie narastające zaburzenia świadomości – wymagają pilnej konsultacji w Szpitalnym Oddziale Ratunkowym (SOR) lub wezwania pogotowia.

– Leczenie glejaka jest zwykle wieloetapowe i zależy od rodzaju guza, jego lokalizacji, wieku pacjenta oraz stanu ogólnego chorego. Podstawą postępowania jest połączenie leczenia chirurgicznego, radioterapii i chemioterapii – podsumował prof. Wiśniewski. (PAP)

Nauka w Polsce

Joanna Morga, fot. MART PRODUCTION / pexels.com

Data publikacji: 22.06.2026 r.

Udostępnij

Zachęcamy do zapisania się do Newslettera

Przeczytaj również