Reprezentacja Polski zajęła ósme miejsce podczas Mistrzostw Świata w koszykówce na wózkach. Od poprzedniego występu Biało-Czerwonych w imprezie tej rangi minęło 8 lat. Droga na turniej w Ottawie prowadziła przez repasaże. W fazie grupowej nasza kadra wygrała z mistrzami Europy – Hiszpanią. Po złoty medal sięgnęła Australia. W finale pokonała Włochy, które w ćwierćfinale okazały się lepsze od Polski. W przyszłym roku europejskie drużyny powalczą o bilety na Igrzyska Paralimpijskie w Los Angeles.
9-19 września w Ottawie odbyły się Mistrzostwa Świata w koszykówce na wózkach. Do rywalizacji miało przystąpić 16 drużyn męskich. Jednak Iran wycofał się z rywalizacji. Swoje umiejętności zaprezentowała nasza kadra, dla której był to pierwszy od ośmiu lat występ w imprezie tej rangi. Poprzednio Biało-Czerwoni wywalczyli szóstą pozycję w Hamburgu, co było sukcesem.
– Wróciliśmy na MŚ i to na pewno jest duży plus. Na pewno przed wyjazdem do Kanady wziąłbym w ciemno ósme miejsce. Natomiast teraz jest trochę niedosyt, bo jednak niedużo nam zabrakło, żeby wejść do najlepszej czwórki – mówi Marcin Balcerowski, grający trener reprezentacji Polski.
Nasza kadra miała długą drogę na MŚ. Awans mogła zapewnić sobie podczas ubiegłorocznych Mistrzostw Europy w Sarajewie. Wówczas zajęcie jednego z pięciu czołowych miejsc oznaczało wyjazd do Kanady. Biało-Czerwoni uplasowali się na szóstej pozycji, co dało możliwość udziału w repasażach (. Czerwcowy turniej w Tajlandii był ostatnią szansą na dołączenie do grona uczestników MŚ. W grupie Polacy wygrali 77:66 z Brazylią i 59:53 z Senegalem, a przegrali 59:81 z Iranem. W spotkaniu decydującym o awansie na MŚ pokonali gospodarzy imprezy – 59:48.
– Mateusz Filipski w pierwszym meczu doznał kontuzji, miał problemy z palcem. Nie mógł grać, więc trzeba było zrobić zmiany w składzie. To bardzo doświadczony zawodnik [MVP ubiegłorocznych Mistrzostw Europy – przyp. red.], a na MŚ podnieśli mu punktację – z trzech punktów na 3,5. To dużo komplikuje, bo nie mamy trzypunktowego gracza – wspomina Marcin Balcerowski.
Mistrzowie pokonani
Na MŚ Polska trafiła do grupy C. W niej zmagania rozpoczęła od porażki 63:71 z Japonią. Następnie Biało-Czerwoni zmierzyli się z aktualnym mistrzem Europy – Hiszpanią. To było niezwykle wyrównane spotkanie, a o wyniku zadecydowała akcja tuż przed końcowym sygnałem. W ostatniej sekundzie 2 punkty zdobył Marek Wesołowski, dzięki czemu przechylił szalę zwycięstwa na korzyść naszej kadry. Ostatecznie mecz zakończył się wynikiem 86:85.
– Rzadko wygrywa się z aktualnymi mistrzami Europy. Zagraliśmy bardzo dobre zawody, a o zwycięstwie zadecydowała ostatnia akcja. Kiedy było się na boisku i patrzyło na zegar, to wydawało się, że nie ma szans po tym rzucie jeszcze dobić, zebrać piłkę i znów dobić. Sędziowie pokazali, że wszystko było w czasie, sprawdzili jeszcze w VAR i utrzymali decyzję – podkreśla Marcin Balcerowski.
Grupowe zmagania Biało-Czerwoni zakończyli meczem z Kolumbią. Nasza kadra przegrała 65:73. Ostatecznie zajęła trzecie miejsce w grupie, wyprzedzając rywala z Ameryki Południowej. Najlepsza – z kompletem zwycięstw – okazała się Japonia przed Hiszpanią.
– Oczywiście, chcieliśmy pokonać Kolumbię, która przegrała dwa swoje wcześniejsze mecze grupowe. Później dowiedzieliśmy się, że gdybyśmy wygrali, to trafilibyśmy do tej części drabinki, w której była Australia – dodaje trener kadry.
Walka o czwórkę
Fazę pucharową Polacy rozpoczęli od pokonania Kanady – 79:65. Mateusz Filipski zaliczył w tym spotkaniu triple-double – zdobył 26 punktów, miał 11 zbiórek i 11 asyst. W ćwierćfinale Biało-Czerwoni przegrali 68:75 z Włochami. To rywal, który zaprezentował wysoką formę podczas turnieju. W fazie grupowej pokonał m.in. USA, a później dotarł do finału MŚ.
– Mogliśmy wygrać to spotkanie. Na pewno zabrakło nam trochę szczęścia, ale trzeba też powiedzieć, że Włosi zagrali dobrze. Trochę wyeliminowali Mateusza Filipskiego, mocno go pilnowali i nie zdołał zdobyć tylu punktów, co mógł [9 punktów – przyp. red.] – zaznacza Marcin Balcerowski.
Polakom pozostała więc walka o miejsca 5-8. W tej fazie turnieju ponownie spotkali się z Japonią. Podobnie jak w meczu grupowym, rywal odniósł zwycięstwo – tym razem 53:47. Dla Biało-Czerwonych oznaczało to zakończenie turnieju meczem o siódme miejsce. W nim lepsi okazali się inni rywale grupowi – Hiszpanie, którzy wygrali 80:55.
– Dobre spotkanie zagraliśmy przeciwko Japończykom, ale nie wiem, czy zabrakło nam trochę motywacji, czy może zeszło powietrze. Poziom na MŚ był naprawdę bardzo wyrównany, jedynie Maroko nieco odstawało. Biorąc pod uwagę, kto ostatecznie znalazł się w top 8, mamy znacznie mniejsze możliwości niż wiele drużyn – analizuje grający trener kadry.
Bilety do LA
Mistrzostwo świata w koszykówce na wózkach zdobyła Australia. W Ottawie odniosła 7 zwycięstw w siedmiu meczach. W finale wygrała 81:57 z Włochami. Awans do niego wywalczyła kosztem reprezentacji Niemiec, którą pokonała po dogrywce 84:83. W drugim półfinale Włosi okazali się lepsi 63:59 w starciu z Wielką Brytanią. Ta ostatnia sięgnęła po brązowy medal, po triumfie 67:56 nad Niemcami.
– Te drużyny zasłużenie znalazły się w najlepszej czwórce mistrzostw, one naprawdę są bardzo mocne. Część spotkań była wyrównana, o wyniku decydowały niuanse. Przykładowo, Niemcy prowadzili w półfinale jednym punktem i podali Australijczykom na koniec. Przegrali awans o praktycznie 8 sekund – stwierdza Marcin Balcerowski.
We wrześniu 2027 r. w Liverpoolu odbędą się Mistrzostwa Europy w koszykówce na wózkach. 12 drużyn, w tym Polska, zagra nie tylko o prym na kontynencie. Dodatkową stawką będą bilety na Letnie Igrzyska Paralimpijskie w Los Angeles w 2028 r.
– Prawdopodobnie 3 drużyny awansują bezpośrednio, a 3 kolejne wystąpią w repasażach. Zawsze jesteśmy blisko czwórki, ale czegoś brakuje. Może tym razem będzie inaczej. Naszym celem minimum są repasaże. W nich wystąpi 8 drużyn, a 4 zagrają w Los Angeles. Szanse tam są więc pół na pół – podsumowuje grający trener kadry.
Klasyfikacja końcowa
1. Australia
2. Włochy
3. Wielka Brytania
4. Niemcy
5. Stany Zjednoczone
6. Japonia
7. Hiszpania
8. Polska
9. Niderlandy
10. Kolumbia
11. Argentyna
12. Brazylia
13. Kanada
14. Turcja
15. Maroko
Marcin Gazda, fot. IWBF (International Wheelchair Basketball Federation)
Data publikacji: 06.10.2026 r.


