RSV nie wybiera.  Rodzice apelują o powszechną ochronę najmłodszych

RSV, czyli wirus oddechowy, który jest najaktywniejszy w sezonie jesienno-zimowym jest jedną z najczęstszych przyczyn infekcji układu oddechowego u dzieci. U noworodków i małych niemowląt może szybko prowadzić do zapalenia oskrzelików i niewydolności oddechowej wymagającej tlenoterapii, a w cięższych przypadkach także wentylacji mechanicznej” – wskazuje dr hab. n. med. i n. o zdr. Paweł Krajewski, specjalista neonatologii.

Co istotne, nie dotyczy ono wyłącznie wcześniaków czy dzieci z chorobami współistniejącymi. Prawie 95proc. dzieci hospitalizowanych z powodu RSV w Polsce nie wykazywało przed zachorowaniem żadnego z czynników ryzyka ciężkiego przebiegu choroby.

U starszych dzieci i dorosłych zakażenie często przypomina zwykłe przeziębienie, któremu towarzyszą katar, kaszel czy gorączka.

Wirus łatwo przenosi się w codziennych kontaktach, także w najbliższym otoczeniu dziecka. Większość zakażeń prawie 55 proc., pochodzi od najbliższego otoczenia. Rodzice, rodzeństwo czy dziadkowie mogą nieświadomie stać się źródłem zakażenia dla niemowlęcia, którego układ odpornościowy dopiero się rozwija.

W pierwszych miesiącach 2026 zgłoszono ponad 102 tysiące zakażeń RSV. Jak wskazał w pierwszej połowie października Główny Inspektor Sanitarny, dr Paweł Grzesiowski, wzrostu liczby zakażeń RSV należy spodziewać się na przełomie roku. Podkreślił również, że wirus stanowi szczególne zagrożenie m.in. dla niemowląt. Dlatego teraz zanim nadejdzie kolejna fala zakażeń, potrzebne są rozwiązania, które pozwolą objąć ochroną wszystkie niemowlęta.

Współczesna medycyna oferuje metody pozwalające istotnie ograniczyć ryzyko ciężkiego przebiegu zakażenia RSV. Jedną z nich jest immunizacja z wykorzystaniem długo działających przeciwciał monoklonalnych. W odróżnieniu od szczepienia, które pobudza organizm do samodzielnego wytworzenia odpowiedzi odpornościowej, podanie gotowych przeciwciał zapewnia dziecku bezpośrednią, bierną ochronę na okres zwiększonego ryzyka zakażenia.

Mimo dostępności nowoczesnych metod profilaktyki w Polsce nadal nie funkcjonuje powszechny program zapewniający ochronę wszystkim niemowlętom przed RSV. W praktyce oznacza to, że możliwość skorzystania z określonych rozwiązań może zależeć od sytuacji konkretnej rodziny oraz dostępnych form finansowania. Dane pokazują, że ciężkie zakażenia RSV dotyczą także dzieci, które wcześniej rozwijały się prawidłowo i nie miały rozpoznanych czynników ryzyka. Dlatego coraz więcej państw europejskich traktuje ochronę przed RSV jako element powszechnej profilaktyki zdrowotnej niemowląt.

Oprac. jotka, fot. magnific.com

Data publikacji: 27.10.2026 r.

Udostępnij

Zachęcamy do zapisania się do Newslettera

Przeczytaj również