For Heroes Kraków - Orto-Medico Scyzory Kielce
Koszykarze Titans Lwów wygrali Memoriał Sławka Charmaja / For Heroes Cup 2026. Ten turniej odbywa się regularnie od 2017 r., a od ubiegłego roku upamiętnia jednego z założycieli Fundacji For Heroes. Ukraińcy są pierwszą zagraniczną drużyną, która triumfowała w krakowskiej imprezie. Ich wyższość musieli uznać m.in. wicemistrzowie Polski – Orto-Medico Scyzory. Jednak Kielczanie tylko w pierwszym swoim meczu zagrali w najmocniejszym składzie. Stawką pojedynku z gospodarzami były też ligowe punkty.
24-25 października Fundacja For Heroes zorganizowała dziesiątą edycję turnieju koszykówki na wózkach. Po raz pierwszy w historii na miejsce zawodów wybrała obiekt Com-Com Zone przy ul. Ptaszyckiego. Natomiast po raz drugi impreza miała charakter Memoriału. W ten sposób uczczono jednego z założycieli Fundacji For Heroes, który zmarł w sierpniu 2025 r. w wieku 43 lat.
– Ten turniej ma dla nas duże znaczenie. Po pierwsze, typowo koszykarskie, bo robimy go od wielu lat. Chcemy raz w roku przyjmować różne zespoły, bo taka jedność jest istotna. Po drugie, symboliczne ze względu na pamięć o naszym przyjacielu – Sławku. Te kwestie sentymentalne i emocjonalne są niezwykle ważne – powiedział „NS” Tomasz Koźmiński, prezes Fundacji For Heroes, która działa od 2017 r.
Sławomir Charmaj grał w koszykówkę na wózkach jeszcze przed utworzeniem ww. organizacji pozarządowej. Przez wiele lat był związany z Fundacją Aktywnej Rehabilitacji. Najpierw jako uczestnik, a następnie – jako instruktor aktywnej rehabilitacji i pierwszego kontaktu. Sprawował też funkcję trenera pracy dla osób niepełnosprawnych. Był członkiem Rady Sportu Osób Niepełnosprawnych przy Hali 100-lecia KS Cracovia wraz z Centrum Sportu Niepełnosprawnych. Ponadto wspólnie z Tomaszem Koźmińskim założył spółkę Dostępni, aby oferować szeroki zakres specjalistycznych szkoleń i warsztatów.
– Sławek zakładał drużynę koszykarską. Gdyby nie on, to pewnie dzisiaj już by tutaj nas nie było. Po pierwszym meczu stanęliśmy w kółku z chłopakami i krzyknęliśmy na jego cześć. Czujemy jego wsparcie, bardzo się cieszymy, że możemy w ten sposób jego pamięć uhonorować – podkreślił Michał Kruk, grający trener For Heroes Kraków.
Ligowe punkty
W porównaniu z trzema poprzednimi edycjami turnieju – o jedną wzrosła liczba drużyn w nim uczestniczących. Swoje umiejętności zaprezentowały 4 zespoły. W ciągu dwóch dni rozegrały one mecze według systemu każdy z każdym. Jednocześnie spotkanie For Heroes Kraków – Orto-Medico Scyzory Kielce miało większą stawkę. Zostało ono bowiem rozegrane w ramach inauguracyjnej kolejki pierwszej ligi koszykówki na wózkach.
– Zawsze początkowe mecze są trudne, bo po dłuższej przerwie. Ja od kwietnia nie byłem na parkiecie przez kontuzję, chłopaki też mieli wakacje. Ciężko się rzucało, inne kosze, nie zdążyliśmy się przez 40 minut przyzwyczaić, ale mecz na plus. Jesteśmy zadowoleni z wyniku, byliśmy zmotywowani do wygranej – opisał Filip Moćko z Orto-Medico Scyzory Kielce, który przeciwko For Heroes zdobył 23 punkty.
O 3 punkty więcej od niego uzyskał jego kolega z zespołu – Szymon Gładysz. Postawa tych zawodników miała kluczowe znaczenie dla wicemistrzów Polski, którzy ostatecznie wygrali 61:39 z gospodarzami imprezy. Po pierwszej kwarcie prowadzili już 19:6, a na przerwę zjechali z wynikiem 31:16.
– W trakcie trzeciej kwarty ich przewaga stopniała do 11 czy 10 punktów. To wynikało też z tego, że trener drużyny kieleckiej zrobił zmiany. Wtedy mecz był bardziej wyrównany. Natomiast kiedy grają pierwszą piątką, to ciężko z nimi rywalizować. Pozostałe drużyny są w naszym zasięgu, więc celujemy w drugie miejsce – powiedział po spotkaniu Michał Kruk, który zdobył 10 punktów.
Komplet zwycięstw
Nie brakowało opinii, że Kielczanie powtórzą osiągnięcie z 2023 roku, kiedy triumfowali w For Heroes Cup. Jednak pierwsze miejsce wywalczyli koszykarze Titans Lwów. Goście zza wschodniej granicy odnieśli komplet zwycięstw. Na inaugurację zawodów wygrali 51:24 z drugoligowym Piratem Olsztyn. Następnie pokonali 62:35 wicemistrzów Polski, którzy już wystąpili bez dwóch kluczowych graczy – Filipa Moćki i Szymona Gładysza. Na koniec Ukraińcy byli lepsi 50:36 od For Heroes. Drugie miejsce przypadło drużynie z Kielc, o czym przesądziło jej zwycięstwo 44:36 nad Piratem.
– Naszym celem jest walka o M\mistrzostwo Polski. W ubiegłym sezonie nie udało się obronić tytułu, więc chcemy go odebrać Koninowi. Przy okazji powalczymy o Puchar Polski i Superpuchar. Takie 3 trofea będą fajnym osiągnięciem – poinformował Filip Moćko.
Krakowianie, którzy 5 razy w historii triumfowali w For Heroes Cup, znaleźli się na najniższym stopniu podium. W tegorocznej edycji wygrali jeden mecz – 52:30 z Piratem. Z drużyny gospodarzy do pierwszej piątki zawodów został wybrany Bartosz Tobiasz. Ponadto w ten sposób zostali docenieni Jan Szymczak i Filip Jabłoński (obaj Orto-Medico Scyzory Kielce), Julia Zemlyanska (Titans Lwów) oraz Piotr Madziarek (KS Pirat Olsztyn). Natomiast MVP turnieju został Vlad Lozynskyi (Titans Lwów).
– Myślę, że w lidze będziemy walczyć o brązowy medal. Drużyny z Kielc i Konina na ten moment są poza naszym zasięgiem. Natomiast z ekipą z Konstancina rywalizowaliśmy w ubiegłym sezonie o trzecie miejsce. Przegraliśmy, ale myślę, że z każdym rokiem będziemy się do nich zbliżać poziomem sportowym – podsumował Michał Kruk.
Memoriał Sławka Charmaja / For Heroes Cup 2026 (zwycięstwa – porażki)
1. Titans Lwów 3 – 0
2. Orto-Medico Scyzory Kielce 2 – 1
3. For Heroes Kraków 1 – 2
4. KS Pirat Olsztyn 0 – 3
Marcin Gazda, fot. autor
Data publikacji: 05.11.2026 r.


