Nowa normalność w ŚDS. Dobre praktyki w czasie pandemii

Po czasowym zamknięciu placówek w związku z pandemią koronawirusa przyszedł czas na nowe otwarcie i naukę codziennego funkcjonowania w nowej rzeczywistości. Dotyczy to m.in. środowiskowych domów samopomocy, które w oparciu o wytyczne wypracowały sobie nowe zasady działania. Mniejsze grupy, system zmianowy, spotkania online, telefoniczne dyżury psychologów – to niektóre z dobrych praktyk stosowanych przez ŚDS-y w czasie pandemii.

To wyjątkowe miejsca, w których uczestnicy mają możliwość rozwoju osobistego poprzez naukę nowych umiejętności lub podtrzymywanie umiejętności zdobytych wcześniej, np. w zakresie czynności dnia codziennego, funkcjonowania w życiu społecznym. Zarówno podopieczni, jak i osoby sprawujące opiekę, czerpią od siebie nawzajem.

W związku z pandemią koronawirusa ŚDS musiały zastosować się do wytycznych sanitarnych i zaproponować użytkownikom nowe zasady działania. Większość z nich doskonale odnalazła się w tej nowej rzeczywistości.

Znaleźć złoty środek

Jak mówi Natalia Zawada, zastępca kierownika ŚDS typu A w Wilanowie Stowarzyszenia Otwarte Drzwi, po wznowieniu placówki większość uczestników chętnie wróciła na zajęcia do ośrodka.

– Staramy się znaleźć złoty środek pomiędzy zadbaniem o bezpieczeństwo i komfort psychiczny uczestników a podtrzymaniem wartości tworzenia wspólnoty i przynależności do grupy. Wsparcie udzielane jest dwutorowo – uczestnicy korzystają z konsultacji psychologicznych i indywidualnych treningów telefonicznie lub online oraz uczęszczają rotacyjnie na zajęcia stacjonarne do ośrodka – mówi Natalia Zawada.

Zajęcia odbywają się zgodnie z wymogami sanitarnymi, prowadzone są w małych, niezmiennych grupach, do których przypisani są stali terapeuci. W ciągu dnia w placówce przebywa około połowy uczestników. Codziennie zajęcia rozpoczynają się od przypomnienia zasad sanitarnych, zwiększono również częstotliwość realizowania treningów profilaktyki zdrowia i higieny.

– Dodatkowo przy sprzyjającej pogodzie chętnie korzystamy z uroków położenia naszego domu i część zajęć prowadzimy w ogrodzie na świeżym powietrzu – dodaje zastępca kierownica ŚDS w Wilanowie.

Dobrze wykorzystać czas

Longina Myszkowska, kierownik środowiskowego domu samopomocy w Miedznie przyznaje, że w czasie pandemii dzięki zaangażowaniu kadry ŚDS udało się odświeżyć wszystkie pomieszczenia ośrodka. Uszyto także maseczki ochronne dla uczestników i ich rodzin.

– Determinacja sprawiła, że wszyscy uczestnicy i ich bliscy otrzymali wsparcie psychologiczne on-line, a także mogą korzystać z pomocy i miejsc do terapii wykonanych przez pracowników – wskazuje Longina Myszkowska.

Stały kontakt daje poczucie wspólnoty

Środowiskowy Dom Samopomocy w Tarnowskich Górach liczy 15 uczestników. Krzysztof Kratofil, dyrektor placówki, podkreśla, że w czasie zawieszenia działalności Zespół Wspierająco-Aktywizujący był w stałym kontakcie telefonicznym z uczestnikami ich rodzicami i opiekunami. Wprowadzono też telefoniczny dyżur psychologa.

– Uczestnikom dostarczano w formie elektronicznej materiały i zadania do wykonania, ogłaszano konkursy, w których z chęcią brali udział – przesyłając zdjęcia z wykonania zadania. Zorganizowano również treningi online pod nazwą „W swoim domku – jak w naszym domku”, podczas którego  uczestnicy byli zachęcani do aktywności fizycznej i mogli w każdą środę wspólnie z terapeutą  ćwiczyć – mówi Krzysztof Kratofil.

Jak zapewnia, cały personel ŚDS robi wszystko, by pomimo panującego stanu pandemii zajęcia były atrakcyjne, przebiegały bez poczucia szczególnego ograniczenia, a jednocześnie były zachowane wszelkie zasady bezpieczeństwa sanitarnego.

Mniejsze grupy, większe bezpieczeństwo

– Po wznowieniu działalności ŚDS od 1 czerwca 2020 r. grupa została podzielona na dwie mniejsze i naprzemiennie, co drugi dzień dowożona jest samochodem ŚDS z zachowaniem zasady połowy zajętych miejsc. Zgodnie z rekomendacjami uczestnicy zostali podzieleni na 6 stałych grup z maksymalnym możliwym ograniczeniem przemieszczania się uczestników pomiędzy grupami. Terapeuci i opiekunowie zostali przypisani na stałe do powstałych grup uczestników – wylicza Agnieszka Papuga, kierownik ŚDS Śledziejowice.

Dom zapewnia jeden gorący posiłek, który dostarczany jest w pojemnikach jednorazowych przez zewnętrzną firmę cateringową. Jak dodaje kierownik placówki, opracowana została dokumentacja regulująca szczegółowe zasady korzystania i prowadzenia zajęć w ośrodku uwzględniająca rekomendacje Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej oraz Ministerstwa Zdrowia.

O zmniejszeniu liczebności grup i systemie rotacyjnym mówi także Jadwiga Białoń, dyrektor ŚDS Bieczu z filią w Gorlicach, do którego uczęszcza 40 osób z niepełnosprawnością.

– Na zajęcia pod koniec maja z ochotą wrócili wszyscy i dostosowali się do pracy w reżimie sanitarnym – 5 osób na sali, cotygodniowa rotacja grup między pracowniami, udział w konkursach on-line. Uczestnicy, rodzice i kadra wspólnie budują nową rzeczywistość – kwituje Jadwiga Białoń.

info: MRiPS, fot. archiwum NS

Data publikacji: 09.10.2020 r.

Udostępnij

Zachęcamy do zapisania się do Newslettera

Przeczytaj również