Lekarze alarmują: mamy epidemię stresu wśród dzieci

Stres to naturalna reakcja, której doświadcza każdy niezależnie od wieku, nawet dzieci. W raporcie „Młode Głowy”, przeprowadzonym w 2023 roku przez Fundację UNAWEZA, który objął ponad 180 tys. uczniów w wieku 10–19 lat, aż 81,9 proc. młodych osób deklarowało, że stres dnia codziennego ich przerasta, a 46 proc. miało skrajnie niską samoocenę.

Źródłem stresu dzieci najczęściej są duże zmiany w ich życiu i otoczeniu, np. nowa szkoła, narodziny rodzeństwa, przeprowadzka, presja szkolna, konflikty rodzinne oraz relacje rówieśnicze. Dodatkowym obciążeniem są głośne zabawki i wielogodzinne korzystanie z tabletów czy smartfonów, które dostarczają nadmiar bodźców i uniemożliwiają regenerację, a długotrwały stres może doprowadzić do spadku odporności i poważnych zaburzeń w funkcjonowaniu organizmu.

Dzieci nie potrafią w pełni wyrazić swoich uczuć, dlatego stres często manifestuje się u nich somatycznie, na przykład bólami brzucha czy głowy, wybuchami gniewu, problemami ze snem oraz brakiem apetytu. Lekarze alarmują, że taki stan emocjonalny ma negatywny wpływ zarówno na zdrowie psychiczne, jak i na kondycję całego organizmu. Dzieci, które podlegają silnemu stresowi, chorują częściej i łatwiej, czasem przewlekle. Podniesiony hormon stresu, kortyzol, w długim czasie osłabia odporność.

I choć nie da się całkowicie wyeliminować stresujących sytuacji, to opiekunowie powinni zadbać o to, by dzieci miały możliwość odstresowania się poprzez zabawę i ruch na świeżym powietrzu, rozwijanie pasji i przerwy w korzystaniu z urządzeń elektronicznych.

Dorośli nie powinni ignorować oznak stresu u dzieci i wychodzić z założenia, że z czasem to minie. Zdaniem specjalistów trzeba reagować na bieżąco, rozmawiać z najmłodszymi o ich emocjach i wspierać ich w odzyskiwaniu równowagi emocjonalnej.

Oprac. kat/, źródło: Newseria, fot. magnific.com

Data publikacji: 19.05.2026 r.

Udostępnij

Zachęcamy do zapisania się do Newslettera

Przeczytaj również