Dwie śląskie uczelnie uruchomiły centra badań nad wpływem przemysłu na zdrowie i środowisko

Po dekadach od ujawnienia masowych zatruć dzieci ołowiem w katowickich Szopienicach, dwa nowe centra badawcze – na Uniwersytecie Śląskim i Śląskim Uniwersytecie Medycznym – rozpoczęły współpracę nad skutkami przemysłu dla zdrowia i środowiska.

Na Uniwersytecie Śląskim powołano 19 stycznia Centrum Badań nad Środowiskiem Poprzemysłowym im. Jolanty Wadowskiej-Król, a w Śląskim Uniwersytecie Medycznym w Bytomiu organizowane jest Centrum Edukacyjno-Badawcze im. prof. Bożeny Hager-Małeckiej i dr Jolanty Wadowskiej-Król. Dwa centra, działające na różnych uczelniach, będą ze sobą ściśle współpracować.

Celem współpracy jest opracowanie propozycji strategii ograniczania długofalowych konsekwencji zdrowotnych, społeczno-kulturowych i środowiskowych działalności przemysłowej – zarówno w skali lokalnej, jak i globalnej – oraz skutecznej profilaktyki zdrowotnej.

Inicjatywa nawiązuje do tzw. szopienickiej ołowicy – ujawnionej w latach 70. XX wieku serii zatruć dzieci ołowiem w katowickiej dzielnicy Szopienice, związanych z działalnością huty metali nieżelaznych. Sprawę nagłośniła pediatra dr Jolanta Wadowska-Król, badając dzieci z ciężkimi objawami zatrucia metalami ciężkimi.

– To jest po pierwsze sprawiedliwość – powiedział 19 stycznia na konferencji prasowej rektor UŚ prof. dr hab. Ryszard Koziołek. – Po pół wieku od wysiłków, badań, protestu, niezgody na to, aby życie w szkodliwym dla zdrowia środowisku dotykało przede wszystkim tych, którzy są najbardziej bezbronni, doczekuje się swojej swojego spełnienia, którego wtedy zabrakło. Jednostki naukowej, która służy ludziom żyjącym w miejscu, w którym ma swoją wspaniałą historię, ale też historię, za którą wszyscy płacimy także obciążeniem zdrowotnym – dodał.

Rektor zwrócił uwagę, że nowe centrum wpisuje się w ideę „nauki publicznej”, czyli badań prowadzonych z myślą o pożytku społecznym.

Władze Śląskiego Uniwersytetu Medycznego podkreślały, że powstające Centrum Edukacyjno-Badawcze ma wzmocnić medyczny i profilaktyczny wymiar wspólnych działań obu uczelni.

– Połączenie wszechstronnego podejścia naukowego z nauk ścisłych i nauk medycznych gwarantuje, mam nadzieję, że osiągniemy więcej – podkreślił rektor ŚUM prof. Tomasz Szczepański. – Na pewno będziemy mieli zdiagnozowane to zagrożenie ze strony ekologicznej, natomiast za tym też mogą, jeśli trzeba, pójść kolejne kroki.

Jak dodał, kluczowe pozostaje pytanie o długofalowe skutki narażenia. – Wiemy, że w tej chwili nie ma tak drastycznych przypadków ołowicy, jakie były właśnie w otoczeniu hut metalu nieżelaznych, ale czy rzeczywiście to się dalej nie kumuluje? Tego nie wiemy – zaznaczył.

Rektor ŚUM wskazał także na znaczenie finansowania badań. Centrum może być podstawą do ubiegania się o granty, które pozwolą rozszerzyć i kontynuować badania.

Zakres prac centrów obejmuje m.in. analizy skażenia gleb, badania biologiczne i środowiskowe, studia socjologiczne oraz zagadnienia prawne związane z odpowiedzialnością i odszkodowaniami. Jak podkreślano, „przemysł zniknął, ziemia została”, a skutki działalności sprzed dekad nadal wpływają na zdrowie i jakość życia mieszkańców.

Przedstawiciele obu uczelni zaznaczali, że badania nad środowiskiem poprzemysłowym są prowadzone od kilku lat. W ich ramach zespoły prowadziły m.in. analizy środowiskowe w dziecięcych piaskownicach w katowickich Szopienicach. Jak podkreślali badacze, same piaskownice – ze względu na regularną wymianę piasku – nie stanowią dziś głównego źródła narażenia.

– Znacznie silniejsze obciążenie dotyczy podłoża, czyli gleby znajdującej się na przykład na placach zabaw, w parkach czy na boiskach – wskazał profesor ŚUM dr hab. n. o zdrowiu Grzegorz Dziubanek. – Może dochodzić do przypadkowego połknięcia cząsteczek gleby zawierającej wysokie stężenia metali, co powoduje, że do organizmu trafiają stosunkowo wysokie dawki ołowiu – podsumował.

Obie jednostki zapowiedziały intensywne działania edukacyjne i popularyzatorskie, skierowane do mieszkańców terenów poprzemysłowych. Ich celem jest wzmacnianie oddolnego bezpieczeństwa zdrowotnego i zapobieganie zagrożeniom dla zdrowia i życia ludzi – nie tylko na Śląsku.

Jolanta Wadowska-Król była pediatrą, która w latach 1974–1981 ujawniła i leczyła masowe przypadki ołowicy u dzieci mieszkających w pobliżu Huty Szopienice w Katowicach. Przeprowadziła badania kilku tysięcy dzieci, ratując setki przed ciężką chorobą i śmiercią, doprowadziła do leczenia sanatoryjnego, wyburzeń skażonych zabudowań i usunięcia zatrutej ziemi. Działała mimo nacisków władz i prób uciszenia sprawy. (PAP)

jms/ agt/, fot. freepik.com

Data publikacji: 19.01.2026 r.

Udostępnij

Zachęcamy do zapisania się do Newslettera

Przeczytaj również