Rozszerzenie profilaktyki i przyśpieszenie diagnostyki kluczowe dla poprawy sytuacji w ochronie zdrowia

Dla poprawy sytuacji pacjentów w ochronie zdrowia powinniśmy rozszerzać zakres skoordynowanej opieki, która z jednej strony usprawni diagnostykę, z drugiej ułatwi pacjentom proces leczenia – ocenili eksperci podczas debaty „Zdrowie i Pacjent”, która odbyła się w ramach Europejskiego Kongresu Gospodarczego 2026 w Katowicach. Zaapelowali o zwiększenie nakładów organizacyjnych i finansowych na profilaktykę.

Dyskusję o sytuacji pacjentów w ochronie zdrowia rozpoczął przedstawiciel Rzecznika Praw Pacjenta – Konrad Madejczyk, dyrektor Departamentu Współpracy Biura Rzecznika Praw Pacjenta. Zwrócił on uwagę, że najwięcej zgłoszeń i skarg kierowanych do Biura RPP dotyczy prawa do informacji medycznej (37 tys. zgłoszeń rocznie) oraz przebiegu leczenia, na co skarży się ok. 24 tys. pacjentów rocznie.

„Pacjenci wciąż gubią się w systemie. Dużym problem jest np. przenoszenie dokumentacji medycznej z przychodni do szpitala, którą obarczony jest pacjent. Tak nie powinno być, bo mamy w systemie narzędzie do tego, ale nie jest ono wykorzystane” – zaznaczył dyrektor Madejczyk.

Zwrócił też uwagę na konieczność wzmocnienia bezpieczeństwa pacjenta w kontekście działalności szarlatanów. Przypomniał o tym, że do prac parlamentarnych trafił projekt ustawy pozwalający skutecznie ograniczyć pseudomedyczną działalność.

Według Agnieszki Gorgoń-Komor, senatorki RP i wiceprzewodniczącej Senackiej Komisji Zdrowia, legislacja nie rozwiąże wszystkich problemów w ochronie zdrowia.

„Potrzebujemy większych nakładów na zdrowie i lepszej organizacji, żeby z jednej strony lekarze mieli więcej czasu dla pacjentów, a z drugiej strony, by usprawnić i skrócić proces diagnostyki. To pozwoli też na efektywniejsze wydatkowanie środków w systemie” – wskazała.

Jej zdaniem kluczowe jest przesunięcie ciężaru działań na profilaktykę. „Profilaktyka to inwestycje, a leczenie to koszt. Kto nie jest leczony, powinien być w systemie opieki profilaktycznej. Oczywiście powinniśmy płacić za efekt leczenia, ale musimy zmienić organizacyjnie dostęp do profilaktyki i pamiętać, że opieka szpitalna jest najdroższa” – podkreśliła senatorka.

Według prof. Marcina Czecha, kierownika Zakładu Farmakoekonomiki w Instytucie Matki i Dziecka, członka Rady Naukowej Ogólnopolskiego Programu Zwalczania Chorób Infekcyjnych, biorąc pod uwagę sytuację demograficzną, bez zwiększenia profilaktyki, w tym rozszerzenia szczepień ochronnych, nie da się na dłuższą metę poprawić sytuacji w publicznej ochronie zdrowia.

„Jesteśmy w Polsce nastawieni na medycynę naprawczą, ale jeśli chcemy przejść na poziom populacyjny, musimy postawić na profilaktykę – tak pod względem organizacyjnym, jak i finansowym. W Polsce ledwie 1,7 proc. budżetu zdrowotnego trafia na profilaktykę, to o połowę mniej niż średnia w UE” – podał prof. Czech.

Dodał, że tylko 0,5 proc. trafia na szczepienia ochronne zapobiegające wielu chorobom, które później generują bardzo duże koszty leczenia.

Konrad Korbiński, dyrektor generalny w Ministerstwie Zdrowia, zwrócił uwagę, że resort zdrowia próbuje nadrobić wieloletnie zapóźnienia w profilaktyce.

„Już 1 mld zł zainwestowaliśmy w prewencję. Efekty tego będą odroczone w czasie, ale bardzo wymierne, bo 1 złoty zainwestowany w profilaktykę oznacza zwrot 4 złotych na leczeniu” – podał urzędnik.

Przyznał, że są opóźnienia we wprowadzaniu opieki koordynowanej, ale w onkologii już jest wdrażana. Dodał, że przygotowywana jest najpierw standaryzacja, a potem nastąpi wprowadzanie koordynatora do kolejnych specjalizacji.

Prof. Sebastian Majewski z Kliniki Pneumonologii Uniwersytetu Medycznego w Łodzi, członek Polskiego Towarzystwa Chorób Płuc, zwrócił uwagę, że w chorobach płuc potrzebna jest strategia na wzór kardiologii i onkologii.

Podał przykład przewlekłej obturacyjnej choroby płuc (POChP) i jej niedostatecznego rozpoznania, a jak podał przypomniał choruje na nią ok. 400 mln osób na świecie, a w Polsce ok. 2 mln.

„Wielu chorych pozostaje niezdiagnozowanych, ponieważ początkowe objawy – takie jak kaszel, zmęczenie czy duszność – są bagatelizowane i przypisywane wiekowi lub paleniu papierosów. Tymczasem szacuje się, że nawet 50 proc. chorych nie wie o swojej chorobie, co ma swoje konsekwencje” – ocenił.

Jak wyjaśnił prof. Majewski, POChP jest chorobą społeczną, wpływającą nie tylko na zdrowie, ale też na funkcjonowanie pacjentów – obniża jakość życia, prowadzi do utraty zdolności do pracy i zwiększa zależność od opieki bliskich.

„Zaostrzenia choroby często wymagają hospitalizacji i generują wysokie koszty dla systemu ochrony zdrowia. Dlatego kluczową rolę w profilaktyce i diagnostyce odgrywa identyfikacja czynników ryzyka, przede wszystkim palenia tytoniu, wieku oraz narażenia na zanieczyszczenia powietrza” – zauważył specjalista.

Podkreślił, że chorym „dramatycznie” potrzebna jest rehabilitacja, bo ledwie 1 proc. pacjentów z POchP na nią trafia.

„Potrzebujemy też poprawy wyceny w pulmonologii, bo już od trzeciego dnia z zapaleniem płuc szpital dopłaca do pacjenta” – wskazał prof. Majewski.

Według prof. Edwarda Wylęgały, konsultanta wojewódzkiego w dziedzinie okulistyki, prorektora d/s Rozwoju i Transferu Śląskiego Uniwersytetu Medycznego, do chorób cywilizacyjnych trzeba włączyć problemy okulistyczne. Wskazał, że z jednej strony mamy starzejące się społeczeństwo, z drugiej zaczyna się epidemia krótkowzroczności u dzieci z powodu nadmiernej ekspozycji na ekrany.

„Musimy zwiększyć profilaktykę i edukację oraz rozwijać dostęp do programu lekowego” – podkreślił specjalista.

Krystian Wit, konsultant wojewódzki w dziedzinie kardiologii w woj. śląskim, zastępca dyrektora ds. lecznictwa, kierownik Oddziału Intensywnego Nadzoru Kardiologicznego Górnośląskiego Centrum Medycznego im. prof. Leszka Gieca w Katowicach, powiedział, że Polska jest w czołówce europejskiej w dziedzinie kardiologii.

Zauważył, że powoływanie koordynatorów jeszcze wymaga doprecyzowania ich roli w ramach elektronicznej karty pacjenta kardiologicznego. Podkreślił jednak, że w Polsce cyfryzacja w ochronie zdrowa jest jedną z najwyższych w Europie, a sam system na bardzo „przyzwoitym poziomie”.

Info: PAP MediaRoom, fot. eecpoland.eu/2026/pl

Data publikacji: 20.05.2026 r.

Udostępnij

Zachęcamy do zapisania się do Newslettera

Przeczytaj również