Reprezentacja Polski w ampfutbolu 17 stycznia odniosła drugie zwycięstwo na turnieju International Challenge Cup w Tokio. „Biało-czerwoni” po zwycięstwie nad Hiszpanią pokonali Indonezję aż 9:2. Nasza kadra jest o włos od wygrania w całym turnieju – do tego potrzebny jest co najmniej remis w starciu z gospodarzami.
Polacy przygotowania do tegorocznego mundialu rozpoczęli od dalekiego wyjazdu do stolicy Japonii. Kadra Mariusza Miecznikowskiego, która zwyciężyła kilka miesięcy temu w Lidze Narodów Dywizji A, bez wątpienia będzie jednym z kandydatów do triumfu w mistrzostwach świata. Po wczorajszym zwycięstwie nad wicemistrzami Europy, Hiszpanami, kolejnym przeciwnikiem Polaków była Indonezja – jedyna drużyna, biorąca udział w turnieju w Tokio, która nie zakwalifikowała się na tegoroczny mundial.
Nasi ampfutboliści rozpoczęli swój drugi mecz w Japonii bardzo ofensywnie. Po kilku minutach prowadzili już kilkoma bramkami, a Indonezyjczycy nie potrafili poradzić sobie z Grygielem, Łastowskim czy Kapłonem. Ten pierwszy, trafiając do siatki rywala na 1:0 zdobył swoją bramkę numer 50 dla reprezentacji. Nie była to jedyna okazja do celebracji w drużynie „Biało-czerwonych”. Pierwsze trafienie w polskich barwach zanotował również Łukasz Mazurowski, a w kolejnych minutach spotkania w kadrze zadebiutowali Olaf Tokarski oraz Bartłomiej Kata. Zawodnik Wisły Kraków zapamięta mecz z Indonezją nie tylko przez pryzmat debiutu, ale również trafienia z rzutu karnego.
– Dla mnie to coś niesamowitego, w końcu udało mi się odblokować i myślę, że na kolejne trafienia nie będziemy czekali zbyt długo. Miałem w sobie dużą cierpliwość, moim celem od początku gry w reprezentacji nie było zdobywanie bramek, lecz jak najlepsze występy. Zawsze dawałem z siebie wszystko, a dzisiaj spuentowałem to oddanie strzelonym golem – komentuje swoje pierwsze trafienie w kadrze Łukasz Mazurowski, najmłodszy zawodnik w drużynie.
Gole w dzisiejszym meczu dołożyli również Bartosz Łastowski, Mateusz Warakomski i Krystian Kapłon. Polacy dzięki świetnej grze zwyciężyli 9:2 i są o krok od zdobycia pucharu. Już jutro (18 stycznia) o 6:30 zmierzą się z Japonią, a do zwycięstwa w turnieju wystarczy im tylko remis, jednak nikt w szeregach „Biało-czerwonych” nie wyobraża sobie innego scenariusza niż kolejne pewne zwycięstwo. Gospodarze turnieju przegrali dzisiaj z Hiszpanią 1:3.
Polska – Indonezja 9:2
Bramki dla reprezentacji Polski: 3x Kamil Grygiel, 2x Krystian Kapłon, Łukasz Mazurowski, Bartosz Łastowski, Mateusz Warakomski, Olaf Tokarski
Kadra Polski na turnieju w Tokio: Mariusz Adamczyk, Adrian Bąk, Dawid Dobkowski, Kamil Grygiel, Krystian Kapłon, Bartłomiej Kata, Bartosz Łastowski, Łukasz Mazurowski, Łukasz Miśkiewicz, Marcin Oleksy, Kamil Rosiek, Olaf Tokarski, Mateusz Warakomski, Krzysztof Wrona, Igor Woźniak
Sponsor główny: Orlen
Oficjalny sponsor: PZU
Oficjalni partnerzy: forBET, NAC, Coccine, SFD
Partner logistyczny: IFB
Ambasador: RL9
Partner techniczny: 4F
Partnerzy: PZPN, Ottobock, Pentagon Research
Dofinansowanie ze środków: Ministerstwo Sportu i Turystyki
pr/, fot. Amp Futbol Polska, JAFA
Data publikacji: 17.01.2026 r.


